Dział PublicystykaFelietony

Produkcja dla każdego, czyli to musisz wiedzieć (część 1)

Booth-bannersize

Słuchacze nie tworzą z reguły muzyki, ale to nie znaczy, że nie powinni wiedzieć jak ona powstaje. W tym poście o miksie i masteringu.

Miks (miksowanie, ang. mixing)

Jest to proces polegający na łączeniu wszystkich ścieżek (śladów) w jeden. Przy realizacji nagrań dźwiękowych dba się, aby każdy instrument nagrywany był na oddzielnym śladzie i wysyłany był na oddzielne szyny. W ten sposób realizator ma swobodę w edycji każdego dźwięku, w tym dodawaniu na dany ślad/szynę efektów.

W trakcie miksu dba się, aby połączone ścieżki tworzyły spójną całość i nie dochodziło do sytuacji, aby jeden instrument zagłuszał pozostałe stemy i odwrotnie – jedna ze ścieżek była niesłyszalna i ginęła w tle. Wbrew pozorom nie jest to proste i wymaga ogromnego doświadczenia.

Nie będę tłumaczył wszystkich technik i tricków, szczególnie, że nie jestem w tej dziedzinie ekspertem. Trzeba jednak pamiętać, że każdy dźwięk ma pewne widmo akustyczne, czyli można go rozłożyć na tony niskie, średnie i wysokie. W trakcie misku dba się, aby nie tylko ogólne poziomy głośności były do siebie dopasowane, ale żeby widma wszystkich instrumentów zazębiały się tworząc spójną całość. Jeśli dwa instrumenty są bardzo głośne w tym samym paśmie, po połączeniu ze sobą będą się gryźć. Wtedy należy skorygować jedno lub oba brzmienia i jeśli nawet wtedy instrumenty brzmią gorzej, to razem stworzą pasującą do siebie całość. I o to w miskowaniu chodzi.

Warto też pamiętać, że niektóre ścieżki, np. linia wokalna, mają to do siebie, że ich głośność się zmienia w dość szerokim zakresie. To też wyzwanie stawiane przed miksem – ścieżki muszą być odpowiednio skompresowane (mieć odpowiedni zakres dynamiki).

(O kompresji i innych efektach opowiem w następnym wpisie)

Mastering

Finalnym etapem miksu jest jedna ścieżka. Nie jest jednak gotowa do nagrania na płytę czy wrzucenia na iTunes. W trakcie miksowania realizator zwraca uwagę przede wszystkim na balans brzmieniowy, natomiast sprawą drugorzędną jest choćby ogólna głośność nagrania. W trakcie masteringu dba się przede wszystkim, aby ogólna głośność materiału była dopasowana do ogólnie panujących standardów. Ucho ludzkie jest mało idealne i łatwo daje się oszukać, dlatego też ścieżki głośniejsze wydają się brzmieć lepiej niż cichsze.

Aby uzyskiwać relatywnie głośne nagrania, w trakcie masteringu sumę poddaje się kompresji, tak aby zmniejszyć zakres dynamiki nagrania (to znaczy różnicę głośności między cichymi i głośnymi fragmentami). Nie zawsze jest to zjawisko pozytywne (patrz: wojna głośności).

Nota redaktorska: Artykuł pierwotnie pojawił się na blogu Mateusza – PopRunTheWorld. Jednak jako, że współpracujemy z Mateuszem, przedruk pojawił się i u nas.

Tags
Show More


Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *