Dział Publicystyka Phillip Phillips – Collateral (2018), recenzja Konrada Pruszyńskiego

Phillip Phillips – Collateral (2018), recenzja Konrada Pruszyńskiego

Cztery lata trwała przerwa pomiędzy wydaniem drugiego i trzeciego albumu amerykańskiego wokalisty i kompozytora – Phillipa Phillipsa. Wszystko to za sprawą sporu, który zwycięzca Idola z 2012 roku prowadził ze swoją byłą już wytwórnią 19 Recordings. Sytuacja ta nie została pominięta również na najnowszej płycie muzyka, jednak najważniejsze jest to, że czekania nastał kres, a my możemy cieszyć się doprawdy  wysokich lotów materiałem.

Collateral to dwanaście premierowych utworów, które prezentują naprawdę duży przekrój gatunkowy i klimatyczny. Mamy tu zarówno ciepłe i romantycznej ballady (Part Of My Plan czy Dance With Me), intrygujące i co najważniejsze – instrumentalne utwory popowe (I Dare You czy Magnetic), ale znajdują się tu również prawdziwie rockowe kompozycje, takie jak  My Name czy Love Junkie, która z racji osobistych upodobań, stała się moim faworytem na Collateral.  Co ważne, różnorodność tej płyty w żaden sposób nie odbija się na jej spójności. Album jak najbardziej tworzy całość, której słucha się bardzo dobrze między innymi dlatego, że Phillips umiejętnie przełamuje skrajnie różne klimaty, ale o tym za chwilę.

Świetne w tej płycie jest instrumentarium i ciekawe wykorzystanie smyków i dęciaków, no i oczywiście gitary, której w różnych odsłonach mamy tutaj sporo. Znów ze względów osobistych upodobań muszę wyróżnić zaskakującą solówkę gitarową z I Dare You. Bardzo podoba mi się również  początkowy fragment kolejnego utworu, czyli Sand Castles, który zaczyna się doprawy tajemniczo. To jednak Love Junkie muzycznie skradło mi serce. Prosty ale całkowicie porywający riff wykorzystany jako swoisty leitmotiv i do tego świetny, lekko zadziorny wokal Phillipsa.

Wspomniałem już o sporze, który Phillip Phillips prowadził ze swoją byłą wytwórnią. Miles to właśnie ten utwór, który w jasny sposób odnosi się do tej sytuacji. Jak w jednym z wywiadów przyznał sam zainteresowany: „Miles to piosenka o zmianach, o ich przechodzeniu oraz o ludziach, dzięki którym te zmiany są łatwiejsze do zaakceptowania”. W piosence Phillips śpiewa o tym, jak mocno ograniczało go to miejsce, w którym się znajdował i jak bardzo potrzebował ucieczki, poszukania nowych horyzontów i ludzi, którzy pomogą mu osiągnąć to, czego tak naprawdę pragnie.

Pisałem już także o tym, że Collateral słucha się świetnie między innymi dlatego, że Phillips umiejętnie przełamuje klimaty muzyczne w poszczególnych utworach. Raz słuchamy akustycznej, niezwykle rozczulającej kompozycji, którą Phillips napisał specjalnie na swój ślub z Hanną Blackwell. Dance With Me towarzyszyło małżonkom podczas ich pierwszego wspólnego tańca. Zaraz po tym mamy jednak wspomniany już wcześniej rockowy kawałek Love Junkie, w którym Phillips nazywa siebie „miłosnym ćpunem”.  Podobnie rzecz się ma w przypadku zestawienia Part Of My Plan i My Name.

Żeby nie było, że wszystko jest tak różowe, to nie omieszkam wytknąć Phillipsowi  jednego, malutkiego minusika tej płyty. Teksty zgromadzone na albumie nie są złe. Bynajmniej. Problem tkwi jednak w tym, że są one monotematyczne. Wszystkie, poza wspomnianym Miles krążą wokół tematu ogólnie pojętej miłości. Trzeba tutaj przyznać, że w porównaniu z innymi krążkami, które nie próbują w swoich tekstach wychodzić poza ten temat, Phillips prezentuje się bardzo solidnie, jednak można by było pokusić się czasem o zmianę perspektywy. Ważnych rzeczy do wyśpiewania w dzisiejszych czasach przecież nie brakuje.

Pomijając jednak ten możliwy do przyjęcia minus, chciałbym z całą świadomością podkreślić, że dla mnie jest to album zawierający muzykę popową najwyższych lotów. Ciekawe, nie nazbyt proste kompozycje, których w dzisiejszym popie coraz mniej, do tego przyjemny wokal Phillipsa i teksty, które pozwalają na głębsze przeżycie utworów. Nie chcę mówić, że lepiej się nie da, ale Collateral to dla mnie naprawdę miłe zaskoczenie.

Popularne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.