Per Gessle z Roxette wystąpił w warszawskiej Stodole. Relacja Katarzyny Turowicz

Per Gessle w ubiegłym miesiącu wydał kolejną solową płytę, ale – paradoksalnie – to nie materiał z nowego albumu wypełnia setlisty następujących po sobie koncertów trwającej obecnie europejskiej trasy szwedzkiego muzyka. To raczej pasjonujący spacer po kamieniach milowych w historii Roxette.



Wyczekany – to chyba najlepsze słowo określające miniony koncert Pera Gessle w warszawskiej Stodole. Trudno się dziwić polskim wielbicielom szwedzkiego muzyka i formacji Roxette – w końcu od ich ostatniego koncertu w naszym kraju minęło już dziewięć długich lat. Po niemal dekadzie pojawiła się ku temu okazja – europejska trasa „Per Gessle’s Roxette”. Wydłużające się oczekiwania  na przyjazd artysty do Polski zakończył niedzielny koncert Pera Gessle w Warszawie.

Koncert, który zaczął się od wyrazistego uderzenia. Wraz z pojawieniem się Pera i towarzyszących mu podczas europejskiego tournée muzyków, czyli m.in. Malin-My Wall, Andreasa Dahlbäcka, Ola Gustafssona, Christoffera Lundquista, Clarence’a Ofwermana, Magnusa Borjesona i Heleny Josefsson na scenie wybrzmiał utwór The Look. Singiel z płyty Look Sharp!, która ukazała się trzydzieści lat temu dokładnie 21 października, czyli w dniu niedzielnego koncertu w Warszawie. I już od tego momentu dało się poczuć to, co tworzyło wyjątkowość tego wieczoru – niezwykłą interakcję między muzykami a zgromadzoną w Stodole publicznością. Również sami artyści nie kryli emocji wywołanych tak pozytywnym odbiorem ze strony polskich słuchaczy. Zwłaszcza, kiedy chóralnie odśpiewywano każdy z utworów znajdujących się na setliście. Na tej z kolei nie zabrakło (bo nie mogło zabraknąć) m.in. Listen to Your Heart, Dangerous, The Big L., She’s Got Nothing On (But the Radio), Spending My Time, How Do You Do! czy Dressed For Success. Było też kilka zaskoczeń. Jednym z nich były bardziej stonowane, momentami akustyczne (jak w It Must Have Been Love) aranżacje. Tu na pierwszym planie pojawia się MalinMy Wall, która zagrała na skrzypcach chociażby fortepianowe w oryginale intro w Listen to Your Heart. Te brzmieniowe eskapady dały naprawdę ciekawy, intrygujący efekt. Trwający dwie godziny wieczór z muzyką Pera Gessle zakończyły dwa bisy. Dopiero podczas pierwszego z nich wybrzmiało Joyride, a nad głowami zgromadzonych w Stodole w kierunku sceny wędrowały kolorowe balony.

Od początku istnienia Roxette współtworzyła Marie Fredriksson. Zupełnie odmienna, w zestawieniu z Perem, energia, buntowniczy wizerunek, potężna siła i niewymuszona drapieżność w głosie to jedne z czynników, które sprawiły, że szwedzka formacja znalazła własną niszę w branży i przez dekady utrzymywała się w czołówkach (głównie europejskich, ale nie tylko) list przebojów. Tej buty, zadziorności i wyrazistości tego wieczoru mi zabrakło. Bo, choć Helenie Josefsson trudno odmówić talentu i znakomitego, anielskiego wręcz głosu, to – mimo wszystko –  nie jest to barwa, która nadaje właściwy kształt kompozycjom szwedzkiej grupy. Właśnie ta delikatność, anielskość w głosie i eteryczny styl bycia na scenie, który można śmiało porównać do Florence Welch, niestety nie mają zastosowania w repertuarze Roxette.

The Sweet Hello, the Sad Goodbye – to właśnie ten utwór zamknął niedzielny wieczór w Warszawie. Jeśli wierzyć pożegnalnym słowom Pera, to miniony koncert muzyka w stolicy nie był ostatnim w naszym kraju. Trzymam (a po niedzielnym wieczorze w Stodole jestem pewna, że nie tylko ja) za słowo.

Katarzyna Turowicz
Codziennie żonglująca słowami, wyłuskująca z nich treść. Kontakt: k8.turowicz@gmail.com IG: k.turowicz

Ostatnio opublikowane

17 listopada w muzyce. Kalendarium All About Music

Dzisiejsze Kalendarium powinno przypaść do gustu fanom popu. Zaczynamy je od premiery pierwszej EPki Justina Biebera. Następnie razem z Britney świętujemy spełnienie jej marzenia,...

Nowy teledysk Michała Szczygła

Michał Szczygieł, finalista VIII edycji programu The Voice of Poland, zaprezentował zupełnie nowy singiel. Wraz z piosenką ukazał się teledysk. Nowy singiel Michała Szczygła nosi tytuł...

Posłuchaj w całości: Paweł Domagała – 1984 [ODSŁUCH]

Paweł Domagała oprócz talentu aktorskiego ma także zdolności muzyczne. Po sukcesie debiutanckiej płyty przyszedł czas na kolejną. Paweł już w zapowiedziach informował, że nowa płyta...

Charyzma, talent i przebojowość, czyli siła braci Kwiatkowskich w Warszawie. Relacja Maksymiliana Kluziewicza

To się musiało kiedyś stać. Dawid Kwiatkowski i Michał Kwiatkowski wyruszyli we wspólną trasę koncertową. Akustyczną, kameralną, chwilami sentymentalną, ale pełną pozytywnej energii i niespodzianek. Zaplanowany...

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.