Pentatonix - PTX, Vol. IV - Classics
  • Data premiery:
    07 04 2017
  • Wytwórnia:
    RCA Records
  • Gatunek:
    A capella
  • Single:
    -
Najlepsze utwory:
Jolene, Bohemian Rhapsody, Imagine
Najsłabsze utwory:
Over Tha Rainbow

Zespół Pentatonix, który znany jest przede wszystkim z tego, że tworzy wyjątkowe covery popularnych utworów, powrócił. Tym razem artyści postawili sobie poprzeczkę naprawdę wysoko. Otóż wokaliści pokusili się o nagranie płyty, która będzie zawierała wykonania a capella największych klasyków w historii muzyki. Muzycy stawili czoła takim utworom jak Imagine czy Bohemian Rhapsody. Tylko oni i legendarne piosenki. Jaki jest finalny efekt? 

PTX Vol. IV – Classic to 25 minut uczty dla uszu. Nie mówię o tym, że czasem warto sobie przypomnieć największe klasyki w historii muzyki – oczywiście to też, ale chodzi mi o sam fakt, jak do sprawy podszedł zespół Pentatonix, a podszedł bardzo profesjonalnie – choć słychać, że artyści dobrze się przy tym bawili.

Jako wieloletni fan Pentatonix, który śledził ich dokonania jeszcze w programie Sing Off, mogę z ręką na sercu stwierdzić, że każdy wokalista z osobna posiada ogromny arsenał wokalny. I pomimo tego, że ich każda płyta z coverami jest dobra, to za każdym razem boję się, że przesadzą i zakrzyczą piosenki. Niestety tym razem moje obawy się sprawdziły, ponieważ końcówka Over The Rainbow jest przekrzyczana, psuje odbiór utworu i wysokie dźwięki drażnią uszy. Na szczęście to jedyny rodzynek na tym minialbumie.

Poza tym jest naprawdę dobrze. Avi, Kirstin, Scott, Mitch i Kevin są zgrani jak nigdy dotąd, coraz bardziej się otwierają i wewnętrznie dorastają. Ich wokale zsynchronizowane są już do perfekcji i zdaje się, że większego poziomu nie da się już osiągnąć. Akrobacje wokalne, jakie możemy usłyszeć w Bohemian Rhapsody są imponujące. Fakt faktem, że cały utwór skradł Mitch, ale pozostali członkowie nie są dłużni.

Cała atmosfera jaką tworzą wokół siebie jest często nie do opisania. Spójrzmy na patetyczne Imagine, którego wykonanie zapiera dech w piersiach. Słychać tam dużo emocji i zdaje się, że piosenka przez to, że idealnie wpisuje się w dzisiejsze czasy, nie trafiła przypadkiem na PTX Vol. IV – Classics.

Pentatonix to, jak mówiłem na początku, pełen profesjonalizm. Przyjrzyjmy się legendarnemu Jolene, do którego wokalistom udało się zaprosić artystkę, która wykonuje tę piosenkę w oryginale – Dolly Parton. Potraktowali ją jak prawdziwą damę i to ona zawładnęła tym coverem, a muzycy stanowili jedynie całe tło. Choć później przejęli inicjatywę, to i tak królowała Dolly.

PTX Vol. IV – Classics to nie tylko patetyczne i podniosłe utwory (Bohemian Rhapsody czy Over The Rainbow), ale także te lekkie i rozrywkowe, które rwą nogi do tańca (Take On Me i Boogie Woogie Bugle Boy). Wiele złego nie można powiedzieć o tej płycie, może tylko tyle, że za mało utworów i czasem mogliby powściągnąć swoje wokale, tak dla utrzymania klimatu płyty, ale poza tym jest naprawdę dobrze. Trudno jest zostawić oryginał z tymi wykonaniami, ale jedyne co mogę powiedzieć w tej kwestii, to fakt, że covery a capella nadały zupełnie innego klimatu tym piosenkom.

ŚREDNIA OCENA WYBRANYCH REDAKTORÓW

Paweł Markiewicz
7/10
Dariusz Kozera
5.5/10
Łukasz Mantiuk
5/10
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNowy utwór: Lea Michele – Getaway Car
Następny artykułNowy teledysk: BeMy – Quand la musique est bonne

Student II roku Dziennikarstwa i komunikacji społecznej w Lublinie. Miłośnik brytyjskiego, jak i polskiego rynku muzycznego. Swoją przyszłość wiąże z dziennikarstwem muzycznym.