Dział Publicystyka Pawbeats – Out (2018), recenzja Karoliny Młynarskiej

Pawbeats – Out (2018), recenzja Karoliny Młynarskiej

Zdjęcie użytkownika Pawbeats.

Pawbeats dał się poznać jako muzyk nielubiący ograniczeń. Współpracował z wieloma artystami, tworzył przeróżne projekty, jest odpowiedzialny za produkcję wielu znanych kompozycji (w tym m.in. za Nie mamy skrzydeł Miuosha). Niedawno ukazała się jego czwarta solowa płyta – Out. Patrząc na jej tracklistę, unosiłam brwi w zaintrygowaniu. Obecność tylu szanowanych nazwisk imponuje, ale jednocześnie budzi obawę, czy tak różnorodna mieszanka ma szansę się udać.

Rozwiewając wszelkie wątpliwości – udała się. Szeroki wachlarz artystów zapewnił zróżnicowanie, dzięki któremu nie czujemy większego znudzenia czy przesytu jednym głosem. I zasadniczo te rozmaite wokale stanowią wyróżniki konkretnych utworów, bo pomimo wysokiej jakości piosenek, ich melodie są do siebie podobne. Zaletą takiego stanu rzeczy jest płynność oraz łatwość w odbiorze, ponieważ płyty słucha się naprawdę przyjemnie; niemniej chciałabym usłyszeć więcej urozmaiconych podkładów, bo po jakimś czasie musiałam się zmuszać, by koncentrować uwagę na danej piosence – monotonia i wtórność zaczęły mi nieco doskwierać.

Przygodę z Out rozpoczynamy za pomocą kompozycji Boję się, że…, w której śpiewa Marcelina i która nie do końca mnie tutaj przekonuje. Jej wokal wydaje się zbyt przesłodzony oraz wyeksponowany, przez co nieco mnie razi. Zdecydowanie lepiej prezentuje się kolejny numer, a mianowicie Outcry. Kontrast pomiędzy miękkim bitem a mocnym, wyrazistym głosem Roberta Cichego wypada rewelacyjnie, a całość przypomina mi nieco twórczość grupy Rudimental.

Dalej jest równie dobrze, chwilami nawet lepiej. Transakcentacje z gościnnym udziałem duetu xxanaxx uważam za jedną z najmocniejszych pozycji na krążku. Wokal Klaudii Szafrańskiej pasuje jak ulał do tej łagodnej, żywej melodii. Na uwagę zasługują także utwory Trzymaj mocno, Who We Are? oraz Gniew. Pierwszy z wymienionych nabrał wyraźnej liryczności i romantyczności dzięki pięknej barwie głosu Natalii Grosiak (Mikromusic), która od razu mnie do siebie przekonała. Podobnie jak Pola Rise, która w Who We Are? wypada bezbłędnie w akompaniamencie trochę ostrzejszej elektroniki. W żywiołowym Gniewie udziela się dawno niesłyszana Marika. Ten utwór od razu wpadł mi w ucho – jest niesamowicie chwytliwy i słuchając go, noga sama rwie się do tańca. Na albumie znalazły się dwa solowe, instrumentalne kawałki Pawbeatsa – Insomnia i tytułowe Out. Obydwa mnie sobą zachwyciły, bo są tak niewymuszone, a jednocześnie hipnotyzujące, bujające i wżynające się w umysł. Już teraz jestem przekonana, że zostaną ze mną na dłużej.

Pozostałe piosenki nie wywarły na mnie większego wrażenia. Here And Now, w którym słyszymy Novikę, zahacza o rejony techno i EDM, co może być skutecznym uatrakcyjnieniem, osobiście jednak nie czuję takich rytmów; Lęk z Anią Dąbrowską szybko popadł w zapomnienie, porównywalnie stało się z Butterfly Wings, którym zajął się Buslav. W gruncie rzeczy wszystko jest tutaj poprawnie, ale zabrakło jakiejś iskierki podsycającej obydwie piosenki.

Mam z tą płytą pewien problem. Pod wieloma względami jest naprawdę dobra, bezbłędnie wyprodukowana i dopracowana. A jednak zabrakło jakiegoś ogólnego efektu wow!, bo zaledwie połowa zawartości przykuła moją uwagę na dłużej – resztę wyparłam z pamięci stosunkowo szybko. Pomimo tego grzechem byłoby stwierdzenie, że jest to płyta zła, bo to absolutna nieprawda.

Utwory z Out to lekkie, przyjemne i przyjazne dźwięki, które idealnie sprawdzą się podczas długich letnich wieczorów i nocy. W istocie to uważam za silną zaletę tej płyty – jej nocny charakter. Właśnie wtedy odbiera się ją najlepiej i myślę, że nie bez powodu jedna z kompozycji ma tytuł Insomnia (ang. bezsenność). W tych sytuacjach będę chętnie sięgać po całość, ale na co dzień powrócę do góra trzech piosenek. Trochę szkoda, jednak trzeba pogratulować Pawbeatsowi dobrej roboty, bo stworzył płytę spójną, płynną i ciepłą.

Karolina Młynarskahttp://po-sluchaj.blogspot.com/
Studentka filologii polskiej. Miłośniczka literatury, tenisa, grafiki komputerowej, Warszawy i historii XX wieku. Najczęściej słucha polskiej muzyki rockowej, alternatywnej i elektronicznej, choć nie lubi się ograniczać.

Popularne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.