Dział Publicystyka Odkryj z All About Music. Odcinek 41: Gulaza, Sobi, Alsarah & the...

Odkryj z All About Music. Odcinek 41: Gulaza, Sobi, Alsarah & the Nubatones

W dzisiejszym odcinku: tradycyjne, kobiece pieśni z Jemenu, wokalistka z korzeniami rodzinnymi na Sri Lance, ale z inspiracjami muzycznymi bliskimi Norah Jones, zespół, na którego czele stoi wokalistka niezwykła, a którego muzyka kipi energią wschodniej Afryki. Zapraszam do wysłuchania dzisiejszych propozycji!

Dzisiejszy odcinek postanowiłem rozpocząć podróżą do miejsca, które jest mi ostatnio bardzo bliskie, i do którego wracam bardzo często – będzie to kolejna podróż na Bliski Wschód. Tym razem przeniesiemy się do Jemenu, a naszym przewodnikiem będzie zespół Gulaza. W skład tej formacji wchodzi czwórka muzyków: Igal Mizrahi, Ian Aylon, Hila Epstein oraz Ben Aylon. Ich muzyka to pokłosie fascynacji lidera – Igala Mizrahiego – życiem oraz przede wszystkim muzyką i pieśniami jemeńskich kobiet. Właśnie z tej fascynacji i wieloletniego studiowania tego skomplikowanego świata, zrodził się projekt, który łączy owe pieści, muzykę z północnej Afryki oraz brzmienia bardziej współczesne, ale przede wszystkim jest to projekt, w którym pieśni kobiece śpiewa mężczyzna i jest to ewenement. Gulaza ma na swoim koncie jedną EP-kę – jej tytuł to nazwa zespołu – którą można odsłuchać na bandcampowym profilu zespołu. Poniżej, właśnie z tego wydawnictwa, utwór zatytułowany Al’chaiba – przejmujący i podparty świetną melodią. Na koniec chcę przytoczyć jeszcze jedno zdanie, którym firmuje się zespół, i które idealnie opisuje jego twórczość: Jemen i Afryka są oddzielone od siebie przez morze. Gulaza jest wyrazem tego morza – morza rozpaczy, modlitwy, pasji, tańca, miłości i tęsknoty za wolnością.

Drugi wykonawca dzisiejszego odcinka to Sobi – jej pełne imię i nazwisko brzmi Sobi Thurairatnam. Ta wokalistka, autorka tekstów, gitarzystka oraz kompozytorka urodziła się w Madrycie, jej rodzice pochodzą ze Sri Lanki, wychowywała się w Londynie, przeprowadziła się do Manchesteru, by finalnie trafić do Hannoveru i tam osiąść. Jej muzyczna kariera to przede wszystkim występy na żywo (z zespołem lub solowe), ale również dwie demówki – pierwsza nagrana w 2012 roku i zatytułowana Betty la Guapa, oraz druga nagrana w roku bieżącym i zatytułowana Biting Back. Co proponuje nam artystka na owych wydawnictwach? Otóż jest to sprawa dosyć złożona, bo obie EP-ki znacznie się od siebie różnią. Pierwsza z nich to piosenki całkowicie akustyczne, przywodzące na myśl chociażby dokonania Norah Jones Sobi otwarcie mówi o inspirowaniu się tą wokalistką – natomiast druga płyta to muzyka nagrana z zespołem, pozbawiona akustycznego ciepła, ale wciąż na wysokim poziomie. Myślę, że droga pierwotnie obrana bardziej służyła Sobi, ale oczywiście zmiana, którą zafundowała swoim fanom wcale nie jest zła – w związku z moimi upodobaniami na próbkę twórczości artystki wybrałem utwór The NarcissistBetty la Guapa.

I na koniec Afryka i jej północno-wschodnia cześć, czyli Sudan i Alsarah & the Nubatones – zespół, na którego czele stoi kobieta absolutnie fascynująca. Alsarah jest to artystka i etnomuzykolożka, która obecnie mieszka i tworzy w Stanach Zjednoczonych. Historia jej życia to opowieść o ucieczce przed reżimem i przed wojną, ale przede wszystkim o zwycięstwie muzyki – jako dziecko było zmuszona opuścić ojczyznę, uciekła wraz z rodzicami do Jemenu, w którym wkrótce wybuchła wojna i po raz kolejny rodzina artystki stanęła przed wyzwaniem emigracji, by finalnie trafić do Stanów Zjednoczonych, gdzie wokalistka stawiała pierwsze muzyczne kroki. Jej muzyczny życiorys to kilka zespołów, ale postanowiłem się skupić na the Nubatones – zespole, który zrodził się w głowie Ramiego el Aassera oraz Alsarahy. Formacja wydała dotychczas dwie płyty – Silt w 2014 roku oraz Manara w 2016 roku. Ich muzyka to Afryka, Bliski Wschód, współczesne inspiracje, trans, pasja, energia, piękne wokale, genialne instrumentarium, rewelacyjni instrumentaliści, a jeśliby chcieć szufladkować ich twórczość, to po wydaniu pierwszej płyty pojawił się taki termin jak wschodnioafrykański retropop. A poniżej utwór z pierwszej płyty – ileż wspaniałej energii jest w tej muzyce!

Najnowsze wpisy

Popularne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.