Dział PublicystykaRelacje

O.S.T.R. wystąpił w Katowicach. Relacja Piotra Sadowskiego

Znalezione obrazy dla zapytania Międzynarodowym Centrum Kongresowym O.S.T.R7 kwietnia na scenie katowickim Międzynarodowym Centrum Kongresowym wystąpił O.S.T.R. Raper przyjechał tu w ramach trasy promującej najnowszy krążek zatytułowany W drodze po szczęście. Jak było? Zapraszam do lektury!

Nim zacznę jednak pisać o samym koncercie, na wstępie warto wspomnieć o miejscu, w którym się odbył. Początkową lokalizacją był katowicki MegaClub. Organizatorzy jednak szybko zareagowali na sold out i liczne prośby fanów o więcej wejściówek. Wydarzenie udało się przenieść do Międzynarodowego Centrum Kongresowego. Muszę przyznać, że dokonali również wszelkich starań, by już na samym wejściu do pomieszczenia odczuwalny był przyjemny klimat. W paru miejscach można było zakupić kawę lub zimne napoje, czy też odprężyć się na leżaku. A to wszystko przy akompaniamencie muzyki granej przez DJ-a.

Chwila spóźnienia i na scenie pojawił się O.S.T.R. w towarzystwie DJ Haema i Jakuba „Kochana” Kochanowskiego, który wcielił się w rolę hypemana. Koncert rozpoczął się od pierwszego utworu z nowej płyty zatytułowanego ! oraz przywitania z publicznością zgromadzoną w hali. Adam już na sam start wspomniał, że uwielbia grać koncerty w Katowicach, co oczywiście spodobało się wszystkim fanom. Później nadszedł czas, by raper „przedstawił się” nam w utworze Brzydki, Zły i Szczery, a następnie wybrzmiało tytułowe W drodze po szczęście. Pomimo tego, że trasa promuje właśnie tę płytę, setlista była bardzo zrównoważona. Znalazły się na niej zarówno utwory z nowego albumu, jak i nawet te z pierwszych wydawnictw rapera. Dlatego zaraz po W drodze po szczęście usłyszeliśmy Tabasko z trzeciej płyty Ostrego wydanej w 2002 roku, by później znowu powrócić do nowego albumu. Nadszedł bowiem czas na Słuch, czyli pierwszy singiel promujący krążek. Bardzo byłem ciekaw jak ten imprezowy kawałek zabrzmi na scenie. Nie zawiodłem się! Do tego wykorzystane zostały możliwości większej sceny i kilka razy podczas tego utworu pojawił się prawdziwy ogień. Choć oczywiście ten przysłowiowy również był obecny, szczególnie pod samą sceną.

O.S.T.R. nie zwalniał tempa. Rise Of The Sun dzięki DJ Haemowi przemieniło się w trapowy kawałek, podczas którego mogliśmy usłyszeć fragment przeboju We Are Your Friends od francuskiego duetu Justice. Uwielbiam ten utwór, dlatego odśpiewywane przez publiczność „Because we are your friends, You’ll never be alone again” w połączeniu z świetnym trapem zdobyło moje serce i pozwoliło na dobre wczuć się w atmosferę koncertu.

Dalsza część show to również przeplatanie nowych utworów, takich jak Alcatraz, All My Life z tymi, które pochodzą z starszych płyt. Pojawiło się na przykład A.B.C.; Miami, Po drodze do Nieba, Nie odejdę stąd czy WódźTangClan. W przerwach Ostry oczywiście zagadywał w swoim stylu fanów opowiadając przeróżne anegdoty czy żartując. Na pewno nie można odmówić mu wspaniałego poczucia humoru i dystansu do siebie.

Po utworze To mój dzień Adam wyciągnął telefon by zadzwonić do swojej rodziny. Ostatnie trzy kawałki wykonywał „w towarzystwie” jego dwójki synów, z którymi cały czas prowadził wideorozmowę.
Wtedy też ze sceny płynąć zaczęło przepiękne przesłanie. Każdy, kto kojarzy twórczość rapera doskonale wie o zmianie, której udało mu się dokonać. Był uzależniony od marihuany, otarł się o śmierć, a teraz jest szczęśliwym mężem i ojcem dwójki dzieci. I właśnie o ważności takich wartości jak rodzina czy miłość przypominał swoim fanom. Na bis O.S.T.R. zaprezentował utwór Kochana Polsko.

Koncert trwał niecałe półtorej godziny. Do pełni szczęścia zabrakło mi może z dwóch, trzech utworów, ale tutaj warto nadmienić, że Adam dwie godziny później grał koncert w Bielsku Białej, a wcale nie oszczędzał się w Katowicach, za co wielki szacunek! W dodatku zaraz po zakończeniu show O.S.T.R. wyszedł do fanów, by z nimi porozmawiać, porobić zdjęcia czy podpisać płyty. A to zawsze się ceni.

Całe wydarzenie uważam za bardzo udane. W Międzynarodowym Centrum Kongresowym pojawiło się naprawdę sporo ludzi, którzy razem z Ostrym stworzyli wspaniałą atmosferę. Widać było, że wielu z nich świetnie się bawiło i tak jak ja czekają na kolejny koncert Adama.

Tags
Show More

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close