Wojciech Młynarski & Artyści – Kolęda na cały rok! (2018), recenzja Karoliny Karkowskiej

W marcu miną dwa lata odkąd nie ma z nami Wojciecha Młynarskiego – wielkiego poety słowa. Jednakże jego twórczość to swoiste exegi monumentum i współcześni artyści nie chcą, by pamięć o tak wybitnym tekściarzu została zatarta. Dowodem tego jest wydana 16 listopada płyta Kolęda na cały rok.

Powstała ona dzięki synowi Wojciecha Młynarskiego, który otworzył teczkę zawierającą maszynopisy i znalazł całkiem nowe kolędy napisane przez twórcę. Myślę, że najtrafniej oddadzą to słowa Jana Młynarskiego: 

Kilka miesięcy po śmierci Taty odważyłem się otworzyć teczki z jego maszynopisami, które rzetelnie archiwizował przez lata. Może chciałem pobyć z nim sam na sam, bo nie mieliśmy zbyt wielu do tego okazji. Może chciałem go lepiej poznać. Znalazłem kolędy. Równie piękne jak te staropolskie śpiewane od pokoleń w każdym domu. Celebrowane niezależnie od tego, czy ktoś wierzy w Cud Betlejemski, czy nie. Wiedziałem, że napisał jedną kolędę. Nie wiedziałem, że jest ich dużo więcej. Wszystkie kolędy, które udało się zamieścić na niniejszej płycie, mówią o tym, co było dla Taty tak ważne,chociaż czasem tak trudne do zdobycia. O wybaczaniu, o nadziei i nade wszystko o samotności, na którą w święta Bożego Narodzenia nie powinno być miejsca w żadnym domu i żadnym sercu. Oddając tę płytę w Państwa ręce, życzę wszystkiego tego, o czym pisał tata w swoich kolędach. Niech przesłanie zawarte w nich nie opuszcza Państwa przez cały rok. Niech święto będzie każdego dnia.

Płyta stworzona została przez znakomitych wykonawców, których same nazwiska świadczą o wysokim poziomie twórczości. Z pewnością nie przerysowują obrazu i nie dodają kiczu. Na płycie zaśpiewali:Alicja Majewska, Artur Andrus, Natalia Przybysz, Grzegorz Turnau, Monika Borzym, Gaba Kulka, Marian Opania, Wiktor Zborowski, Maniucha Bikont, Natalia Szroeder oraz Jan Młynarski.

Płytę rozpoczyna utwór Samotnie kolędować źle wykonywany przez Artura Andrusa i Alicję Majewską. Lekki i przyjemny duet, który wpada w ucho i z pewnością niejeden słuchacz dołącza się do śpiewu.

Moim numerem jeden jest wykon dość kontrowersyjnej Natalii Przybysz Kolędy Nowoprojektowanej. Świetna interpretacja, idealny dobór głosu. Aż mam ochotę w tym momencie odpalić świeczkę o zapachu świąt i pójść do kuchni gotować 12 potraw, choć do świąt podchodzę mało tradycyjnie.

Grzegorz Turnau idealnie dopasowuje się do całej koncepcji płyty i nie wyobrażam sobie albumu bez jego głosu. Niespodziankę stanowi recytacja Mariana Opanii i Wiktora Zborowskiego, którzy dodali jeszcze większej lekkości płycie. Trochę szkoda, bo chciałabym kiedyś usłyszeć tych śpiewającychpanów w duecie.

Słuchając Szarej kolędy od razu w głowie pojawił mi się List Nieortograficzny, który pojawił się na płycie Magdy Umer wraz z Jeremim Przyborą, który, tak jak Młynarski, nie żyje. To niesamowicie wzruszające.

Nie wszystkie utwory są unikatowe. Grzegorz Turnau kończy płytę utworem Będzie kolęda, który już wcześniej wykonywany był przez Skaldów. Trudno jest określić, która wersja jest lepsza. To zadanie zostawię Ci, czytelniku.

Jest to płyta dla każdego słuchacza. Nie ma znaczenia, czy ktoś jest katolikiem, ateistą czy buddystą. Teksty wpisują się w uniwersalne prawdy, którymi człowiek powinien się kierować.

  • Data premiery:
  • Wytwórnia:
  • Gatunek:
  • Single:
Najlepsze utwory:
Najsłabsze utwory:

Popularne

oceny

Sending
User Review
0/10 (0 votes)

autor recenzji

Sprawdź nasze inne

Recenzje