Dział PublicystykaMuzyka Świata

Muzyka Świata: Brazylia, cz. 1



Miliony kochają muzykę latynoamerykańską. Tysiące Polaków poznały w tym roku przynajmniej dwie piosenki powstałe w Brazylii. Wydaje mi się jednak, że największy kraj Ameryki Południowej wciąż jest bardziej kojarzony z określonymi gatunkami i tańcami, niż z konkretnymi wykonawcami. Chociaż być może starsze pokolenie słuchaczy miałoby na ten temat inne zdanie.

Brazylia, podobnie jak opisywany przeze mnie tydzień temu Izrael, to miejsce, w którym mieszają się najróżniejsze kultury i tradycje. Obok siebie mieszkają tam potomkowie rdzennej ludności zwanej przez przybyszy Indianami, niewolników z Afryki oraz imigrantów z Europy – przede wszystkim z Portugalii, ale również z Włoch, Niemiec, a także z Polski. Ślady tych wszystkich wpływów można odnaleźć m.in. w twórczości Heitora Villa-Lobos (1887-1959) – najsławniejszego brazylijskiego kompozytora muzyki „poważnej”. Pierwotna muzyka wschodniej Amazonii zwana carimbó po połączeniu z elementami reggae, salsy i merengue w latach 60. XX wieku przekształciła się w nowy styl zwany lambadą. Termin ten spopularyzowała pod koniec lat 80. w tytule swojego największego przeboju francuska grupa Kaoma.

Początki brazylijskiej muzyki popularnej to tanga, polki i ballady zwane choro. Jednak wraz z pojawieniem się w 1929 r. pierwszej stacji radiowej w Rio de Janeiro, wszystkie te formy zdominowała samba – gatunek o afrykańskich korzeniach powstały w nadmorskim stanie Bahia, który pozostaje symbolem brazylijskiego karnawału. W latach 50. XX wieku w klubach nocnych w okolicach sławnych plaż Ipanema i Copacabana tradycyjny taneczny rytm samby uległ wygładzeniu i połączeniu z jazzowymi harmoniami. W ten sposób powstał nowy styl – bossa nova, który wkrótce zaczął inspirować artystów w innych krajach i zdobył światową popularność. Najbardziej znani kompozytorzy bossa novy to Antonio Carlos Jobim (1927-94) z Rio de Janeiro i João Gilberto (ur. 10 VI 1931 w Juazeiro). Żona tego drugiego – Astrud (ur. 30 III 1940 w Salvador) zaśpiewała w światowym przeboju The Girl from Ipanema, który w 1965 r. został nagrodzony Grammy w kategorii Nagranie Roku, po czym…wzięła rozwód i związała się ze współpracownikiem męża, sławnym amerykańskim saksofonistą Stanem Getzem.

Oczywiście jakkolwiek bossa nova zrobiła Brazylii świetną reklamę, nie znaczy to, że inne gatunki wyginęły. W latach 80. coraz większą popularność zaczął zdobywać miejscowy hip-hop i miejscowa muzyka taneczna zwana Funk Carioca. Już pół wieku liczą sobie brazylijskie tradycje rockowe. Do najbardziej znanych brazylijskich kapel należą powstali w 1966 r. Os Mutantes, którzy łączyli psychodelię i rock progresywny z rodzimym nurtem Tropicália, do czego namówił ich poznany podczas wizyty w telewizji sławny piosenkarz i gitarzysta Gilberto Gil (ur. 26 VI 1942 w Salvador), uważany m.in. za pioniera brazylijskiego reggae (nagrywał w latach 70. ze znanym wykonawcą tego nurtu Jimmym Cliffem).

Brazylijska muzyka to także m.in. kawał dobrego metalu i wokalista nazywany tak samo jak pewien wybitny piłkarz. Będą oni bohaterami kolejnych odcinków cyklu. Za tydzień – hity naszego dzieciństwa, czyli muzyka australijska lat 90.

Tags
Show More


Kordian Kuczma

Rocznik 86, mieszka w Sztutowie w woj. pomorskim. Pisze pracę doktorską na temat nauk o polityce, na co dzień opiekuje się stroną internetową tygodnika "Gazeta Finansowa". Hobby: muzyka (australijskie electro i 80s rządzą!), historia, fotografowanie starych cmentarzy.

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.