Dział PublicystykaMuzyka Świata

Muzyka Świata: Australia, cz. 4



W ostatnim odcinku Muzyki Świata poświęconym Australii pisałem o uwielbianych na całym świecie gwiazdach pop. Lata 80. na półkuli południowej to jednak również początek kariery dwóch bardzo cenionych w Polsce zespołów zasługujących jak mało które na miano alternatywnych. Tak się składa, że obydwa ostatnio się uaktywniły.Lisa Gerrard i Brendan Perry z Melbourne, czyli duet Dead Can Dance w latach 1982-98 stanowili jeden z okrętów flagowych legendarnej londyńskiej wytwórni 4AD. W swojej twórczości wykorzystywali tradycje muzyczne różnych regionów świata: Afryki, Bliskiego Wschodu, dawnej Irlandii, a także chorały gregoriańskie. Być może kojarzycie kompozycję The Carnival Is Over z albumu Into the Labyrinth (1993) – o ile mnie pamięć nie myli, teledysk do niej był często emitowany przed wieczornymi filmami dla dzieci w TVP 2. To również Lisa Gerrard wykonywała napisany przez Hansa Zimmera utwór Now We Are Free ze ścieżki dźwiękowej do filmu Gladiator z 2000 r. W 2012 r. Dead Can Dance powrócili płytą Anastasis i po raz pierwszy zagościli na szczycie Listy Przebojów radiowej Trójki z utworem Amnesia.

Muzyka Dead Can Dance to monumentalizm i wręcz mistyczna, oczyszczająca tajemniczość. Dla odmiany, twórczość Nicka Cave’a (ur. 22 IX 1957 r. w Warracknabeal) to nieco inny, brudniejszy odcień dźwiękowego mroku. Jak do tej pory tej wokalista, autor piosenek, pisarz i aktor udzielał się w trzech zespołach: Boys Next Door, przemianowanym w 1980 r. po wyjeździe do Londynu na The Birthday Party, założonych w 1984 r. The Bad Seeds i powstałym w 2006 r. projekcie Grinderman. Razem z kolegą z tego ostatniego składu, multiinstrumentalistą Warrenem Ellisem nagrał ostatnio ścieżkę dźwiękową do filmu Gangster (Lawless). Ma na swoim koncie duety m.in. z PJ Harvey (Henry Lee) i sławną rodaczką Kylie Minogue (Where The Wild Roses Grow). Obydwa znalazły się na płycie Bad Seeds z 1996 r.o wymownym tytule Murder Ballads.

Lata 90. to niby tylko dziesięć lat, jednak w australijskiej muzyce działo się wtedy mnóstwo. Z powodu braku miejsca z bólem serca muszę pominąć tu tak popularnych artystów i zespoły, jak Paul Kelly, Daryl Braithwaite, Powderfinger, chyba najmłodsza jeśli chodzi o średnią wieku (post?)grunge’owa kapela świata – Silverchair, czy alt-rockowi Divinyls, którzy zasłynęli frywolnym I Touch Myself, rozsławionym przez Austina Powersa. Prawdziwie globalny sukces osiągnęło jednak kilku innych. Czy zasłużony, musicie ocenić sami, ale…kto nie pamięta „kolekcjonerskich” kolorowych karteczek z wizerunkiem Petera André (ur. 27 lutego 1973 w Brent pod Londynem) ?Brytyjki na pewno pamiętają, jeżeli oczywiście w tym kraju również była taka młoda, ponieważ ten wychowany na Antypodach piosenkarz cypryjskiego pochodzenia przez ostatnie osiem lat stał się na Wyspach symbolem powrotu do szołbiznesu za wszelką cenę przy pomocy reality TV. Największe sukcesy odnosił on jednak w latach 1993-97 na fali popularności muzyki „boysbandopodobnej”. Jego największe przeboje to Flava, I Feel You i Mysterious Girl, w którym pomagał mu wokalista reggae Bubbler Ranx. Wszystkie trzy były brytyjskimi numerami jeden, z tym, że ten ostatni – w nowej wersji z 2004 r.

Kolejną artystką spopularyzowaną przez występy w serialu Sąsiedzi była w latach 90. Natalie Imbruglia (ur. 4 lutego 1975 r. w Sydney). Tak, mam całkowitą świadomość, że polskie stacje radiowe obrzydziły nam Torn do końca świata i o jeden dzień dłużej, ale jej debiutancki album Left of the Middle z 1997 r. zawiera sporo innych perełek (mój „ulubieniec” to ostatni singiel z tego krążka – Smoke). W 2001 r. przypomnieliśmy sobie o niej (a raczej radio nam przypomniało) dzięki Wrong Impression z White Lillies Island, a w 2005 r. dzięki Shiver z płyty Counting Down the Days. O dziwo, ten ostatni utwór znacznie bardziej przypominał dokonania Coldplay niż singiel Want z jak na razie ostatniej płyty Natalie – Come to Life z 2009 r., którego współautorem rzeczywiście jest Chris Martin. Podobnie jak Divinyls, Imbruglia ma wpis w CV związany z agentem-fajtłapą – w 2003 r. zagrała w filmie Johnny English.

W 1996 i 2000 r. nagrodę World Music Award w kategorii „najlepiej sprzedający się australijski wykonawca” odebrała inna śpiewająca pani – Tina Arena (ur. 1 listopada 1967 r. w East Keilor). Jej osiągnięcia trudno wymienić w jednym wpisie: duet z Markiem Anthonym z soundtracku do Maski Zorro, udział w londyńskich musicalowych produkcjach Dzwonnika z Notre Dame, Kabaretu i Chicago, występy na inauguracji olimpiady w Sydney i zamknięciu Tour de France w 2011 r., covery jej kompozycji w wykonaniu gwiazd country, m.in. Le Ann Rimes, długoletnia popularność we Francji (singiel Aimer jusqu’à l’impossible w 2005 r. puszczał RMF), flirty z muzyką taneczną na początku kariery i w 2003 r. (featuring w Never (Past Tense) The Roc Project). Trochę szkoda, że w Polsce pamięta się już właściwie wyłącznie jej interpretację I Want to Know What Love Is z albumu In Deep z 1997 r., którego producentem był gitarzysta grupy Foreigner Mick Jones.

Jeszcze jeden projekt z Australii, który pewnie przez co najmniej najbliższe 10 lat nie zniknie z polskiego eteru, to oczywiście Darren Hayes i Daniel Jones, czyli nieistniejący już duet Savage Garden. Moja teoria na temat ich nieoczekiwanej popularności w latach 1996-2001 (ponad 10 mln sprzedanych albumów w samych USA!) jest taka, że zastąpili Amerykanom w roli „bardzo lekko gitarowego duetu z dalekich stron” Roxette. Myśla, że nie jest ona pozbawiona sensu, ponieważ debiutancki singiel chłopaków I Want You brzmi jak wyjęty z repertuaru Marie i Pera. Akurat w Polsce Szwedom udało się utrzymać „fanbazę” na długie lata, co nie przeszkodziło Savage Garden lansować hitu za hitem na liście Hop Bęc. Kiedy Hop Bęc ustąpił pola Popliście, jednym z największych szlagierów w historii tego zestawienia stało się Insatiable z pierwszej solowej płyty Hayesa pt. Spin. Ostatnio Darren wzorem wielu rodaków przestawił się na electro. Jeżeli będzie mieli okazję zapoznać się z jego materiałem z 2011 r. pt. Secret Codes and Battleships, szczerze polecam. Dawnych fanów nie powinno ono odstraszyć, ponieważ nadal jest to mocno sentymentalne granie, takie jak przebój z 1999 r., do którego linkuję poniżej.

W XXI wieku w Australii pojawiły się kolejne ciekawe wokalistki (i nie tylko), ale za tydzień zobaczymy, co ostatniego ciekawego działo się w Izraelu.

Tags
Show More


Kordian Kuczma

Rocznik 86, mieszka w Sztutowie w woj. pomorskim. Pisze pracę doktorską na temat nauk o polityce, na co dzień opiekuje się stroną internetową tygodnika "Gazeta Finansowa". Hobby: muzyka (australijskie electro i 80s rządzą!), historia, fotografowanie starych cmentarzy.

Related Articles

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.