Dział PublicystykaFelietony

Muzyczna ikona. David Bowie i popkultura. Rok od śmierci legendy

"Była nowa fala, była stara fala. I był David Bowie."

Rok 2016 nie rozpoczął się dobrze dla muzyki – zaledwie kilka dni przed końcem 2015 pożegnaliśmy Lemmy’ego Kilmistera, zaś 10 stycznia świat obiegła wiadomość o śmierci Davida Bowiego. Dwa dni wcześniej legendarny muzyk obchodził 69. urodziny i wydał swój ostatni album. Na scenie obecny był od 1962 roku, wydał 26 niezwykłych płyt, miał ogromny wpływ na muzykę i zrewolucjonizował pojęcie wizerunku artysty. Od Space Oddity do Blackstar – co David Bowie dał popkulturze?

Wokalista i kompozytor, instrumentalista, producent muzyczny, a także aktor. Znany z niepowtarzalnego wokalu, zaskakujących eksperymentów z wizerunkiem oraz doskonałej intuicji w trendach – David Bowie był jednym najbardziej barwnych alchemików popkultury. Mówi się o nim nie tylko w kontekście muzyki, ale również mody czy rewolucji seksualnej. Brytyjski muzyk słynął ze swoich awangardowych kreacji, dzięki którym został uznany za ikonę androgynicznego piękna. Przyjrzyjmy się jego twórczości i osiągnięciom.

#1. Bowie w liczbach

51 lat kariery, 26 studyjnych albumów, 49 teledysków, 9 koncertowych DVD – David Bowie zostawił po sobie ogromny dorobek artystyczny. Wydał 120 singli, a jego płyty przez 599 tygodni były obecne na liście UK Top 40 albums. Na świecie sprzedało się ok. 140 milionów krążków, z czego największy sukces odniósł album Let’s Dance (7 milionów sztuk) – według portalu Sunday Times majątek Bowiego szacuje się na 135 milionów funtów. Magazyn Rolling Stone umieścił go na 39. miejscu listy najwybitniejszych muzyków wszech czasów, a w 1996 roku został uhonorowany miejscem w Rock And Roll Hall Of Fame. Mimo swojej długiej kariery zdobył tylko jedną nagrodę Grammy – miało to miejsce w 1985 roku dla utworu Blue Jean, ale za to w 2006 roku odebrał zaś statuetkę za całokształt twórczości. 

#2. Grać z konwencjami

Muzyka rockowa zawdzięcza Bowiemu jedną z najważniejszych i najlepszych płyt, jakie kiedykolwiek powstały. Mowa o The Rise and Fall of Ziggy Stardust and the Spiders from Mars, concept albumie z 1972 roku, na którym pojawia się pierwsza kreacja sceniczna muzyka. Ziggy Stardust to androgyniczny przybysz z kosmosu, który pewnego dnia ląduje na Ziemi i zostaje gwiazdą rocka; płyta opowiada o jego karierze oraz blaskach i cieniach tej sławy. Bowie poniekąd sam stał się Ziggy’m, wcielił się w jego postać tak mocno, że nawet poza sceną zachowywał się jak wykreowana przez siebie persona – szybko jednak pogrzebał tę sztuczną osobowość, ale nie porzucił idei kreacji scenicznych. Niedługo potem pojawili się Aladdin Sane, schizofreniczna osobowość z płyty o tym samym tytule, oraz The Thin White Duke (czasy albumu Station to Station), ale to właśnie z alter ego Ziggy’ego najbardziej pamiętamy Bowiego.

I re-invented my image so many times that I’m in denial that I was originally an overweight Korean woman. ~ David Bowie

#3. Cover story

Sceniczny makijaż, wymyślne przebrania i alter ego – nie tylko te elementy tworzyły wizerunek Davida Bowiego. Niemniej ważnym aspektem był okładki płyt: każda z nich jest inna, przedstawia inne wcielenie muzyka i ma swoją ciekawą historię. Co ciekawe, wiele z nich zostało zaprojektowanych przez artystów, grafików czy fotografów – np. okładka Aladdin Sane to wspólna praca Briana Duffy’ego (zdjęcie) oraz Pierre’a Laroche (makijażysty), a Diamond Dogs – belgijskiego artysty Guya Peellaerta. Choć większość okładek to zdjęcia samego Bowiego, zdarza się parę wyjątków: na Pin-Ups z 1973 roku muzyk pojawia się wraz z supermodelką Twiggy, zaś ostatnia, Blackstar, przedstawia jedynie tytułowe czarne gwiazdy.

#4. Z kim współpracował?

Lista artystów, z którymi współpracował Bowie, jest bogata w gwiazdy muzyki z najwyższej półki – nagrał słynne duety m.in. z Tiną Turner (Tonight), Freddiem Mercurym (Under Pressure) czy Mickiem Jaggerem (Dancing In The Street). Sprawdzał się nie tylko jako wokalista czy instrumentalista, ale również jako producent – był odpowiedzialny m.in. za płyty Loud Reeda i współpracował z Iggy’m Popem. Również długoletnia przyjaźń z Tonym Viscontim zaowocowała doskonałymi, ambitnymi nagraniami. Muzyk i producent spotkali się po raz pierwszy, gdy Bowie nagrywał swój drugi album, Space Oddity, i tak już zostało. Visconti produkował m.in. krążki z „berlińskich czasów”, album „Heroes”, jak i ostatnie dzieło Brytyjczyka, Blackstar. David był niezwykłym człowiekiem, pełnym miłości i życiowej iskry, wspomina go w liście współpracownik.

Zawsze robił to, co chciał – a przede wszystkim chciał to robić najlepiej, jak mógł. Jego śmierć nie różniła się od jego życia – była prawdziwym dziełem sztuki. ~ Tony Visconti

#5. Najciekawsze covery

Bogaty dorobek muzyczny Bowiego inspirował i wciąż inspiruje – covery jego utworów mają na swoim koncie m.in. Oasis, My Chemical Romance i The Used, Warpaint czy Karen O. Artyści zdecydowanie najczęściej sięgają po megahit Let’s Dance (np. wariacja Emiki czy zapożyczenie sampli u Craiga Davida), ale popularnymi kawałkami do coverów są również Ashes To Ashes, Life on Mars czy Heroes. Na miano najsłynniejszej nowej aranżacji zasługuje jednak The Man Who Sold The World w wykonaniu Nirvany – ten wyjątkowy cover miał miejsce w 1993 roku podczas MTV Unplugged.

#6. Ikona gender

Mówiąc o Davidzie Bowim, nie można nie poruszyć kwestii związanych z gender i rewolucją seksualną. Androgyniczny wizerunek z czasów płyty The Rise And Fall… uczynił z niego popkulturową ikonę różnych osobowości – dzięki swoim alter ego, Ziggy’emu Stardustowi, Aladdinowi Sane’owi i Thin White Duke’owi, mógł być, kim chciał. Za ich pomocą mógł grać z obowiązującymi wówczas konwencjami, modą, płcią „fizyczną” a tą kulturową. W książce Gender Trouble Judith Butler zauważa, że w swoich występach Bowie zacierał granicę kobiecości i męskości, niczym aktorzy japońskiego teatru kabuki, którzy tak go inspirowali.

Cała moja kariera to wcielanie się w role. Posiadam niezwykłą łatwość zmieniania się z jednej w drugą. ~ David Bowie

#7. Życie prywatne i kontrowersje

Na scenie czy poza nią, życie prywatne Davida Bowiego było dość tajemnicze i budziło spore kontrowersje. Niejednoznaczna kwestia orientacji seksualnej, androgyniczne alter ego, eksperymenty z własną tożsamością – wszystkie te elementy składały się na dość barwny wizerunek artysty. W wywiadach z lat 70. przyznawał, że jest gejem, później biseksualistą, a następnie wszystkiemu zaprzeczał: podobno była to kwestia nacisków wytwórni, a lata 70. i 80. były czasem coming outów wielu muzyków rockowych. Oliwy do ognia dolało również wyznanie pierwszej żony Bowiego: podobno przez jakiś czas artysta był w związku z Mickiem Jaggerem. Mimo tych wszystkich niejasności, w 1992 roku Bowie poślubił somalijską modelkę Iman, a kilka lat później na świat przyszła ich córka, Alexandria Zahra Jones.

#8. Kariera na srebrnym ekranie

Jako młody chłopak Bowie interesował się ulicznym teatrem, kabuki, commedia dell’arte czy sztuką awangardową. Te pasje ujawniały się nie tylko w postaci barwnych wizerunków scenicznych: muzyk zaczął pojawiać się również w filmach. Wcielał się w bardzo różnorodne postacie – na swoim koncie ma m.in. kreacje Poncjusza Piłata, Andy’ego Warhola czy Nikoli Tesli, Człowieka-słonia czy tytułową rolę w Człowieku, który spadł na ziemię. Wystąpił w takich filmach jak Labirynt Jima Hensona, Miasteczko Twin Peaks Davida Lyncha, Wesołych świąt, pułkowniku Lawrence Nagisy Oshimy czy Ostatnie kuszenie Chrystusa Martina Scorsese. Na ekranie występował również jako on sam – pojawił się m.in. w komedii Zoolander Bena Stillera i adaptacji powieści Christiane F. – My, dzieci z dworca Zoo Uliego Edla. Co ciekawe, do tego ostatniego filmu Bowie nagrał również specjalną ścieżkę dźwiękową, którą przygotował wspólnie z Brianem Eno.

I’m always amazed that people take what I say seriously. I don’t even take what I am seriously. ~ David Bowie

#9. Kogo inspirował?

Ślad, jaki w kulturze popularnej zostawił po sobie Bowie, nie ogranicza się jedynie do muzyki i performensu. Był artystycznym kameleonem: od Ziggy’ego Stardusta do Thin White Duke’a oraz muzycznych metamorfoz w rytmie popu, glam rocka, plastikowego soulu czy minimalizmu. Miał ogromny wpływ na inne dziedziny sztuki, m.in. modę (androgyniczna uroda) czy literaturę (popularność science-fiction). Jego utwory pojawiały się w wielu filmach – m.in. w Bękartach wojny (Cat People), Strażnikach Galaktyki (Moonage Daydream) czy Frances Ha (Modern Love). Nie brakuje również muzyków, którzy inspirują się wizerunkiem Bowiego – wystarczy spojrzeć na wczesną Lady Gagę, która maluje na policzkach słynny zygzak Aladdina Sane’a, a w czasach płyty Born This Way eksperymentuje ze swoim alter ego, Jo Calderone.

W lutym planowany jest koncert upamiętniający tę niezwykłą ikonę popkultury – w nowojorskim Carnegie Hall utwory Bowiego wykonają m.in. Cyndi Lauper, The Roots czy The Mountain Goats. Świat muzyki poniósł wielką stratę – zapewne już nigdy nie pojawi się tak barwna i ciekawa osobistość.

Parafrazując slogan towarzyszący płycie Low: była nowa fala, była stara fala. I był David Bowie.

Felieton ukazał się 12 stycznia 2016 na blogu Agaty, Music Like Air.

Tags
Show More

Agata Omelańska

Choć jestem wzrokowcem, mój świat przede wszystkim brzmi dźwiękami. Słucham dużo, różnie i czasem w zadziwiających połączeniach; nie słucham tylko gdy śpię, ale i tak przez sen słyszę muzykę. Jestem sportowym duchem, interesuję się brandingiem i popkulturą. Nie pogardzę dobrym rave'm.

Podobne artykuły

1 thought on “Muzyczna ikona. David Bowie i popkultura. Rok od śmierci legendy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close