Swoją nową erę rozpoczęła w tym roku również Miley Cyrus. Wokalistka już pierwszym singlem zaskoczyła fanów i dała im do zrozumienia, że będą mieli okazję poznać ją od zupełnie innej strony. Artystka postawiła tym razem na brak kontrowersji i o wiele spokojniejszy klimat. Pozostaje tylko jedno pytanie, czy taka zmiana wyszła jej na dobre?

Pierwsze kroki w branży muzycznej Miley Cyrus stawiała pod postacią Hanny Montany. Dzięki roli w serialu dziewczyna zdobyła rzeszę fanów, nabyła wprawy w pracy muzyka i z czasem wydała dwa studyjne albumy. Wraz z wiekiem wokalistka chciała jednak coraz bardziej skończyć z wizerunkiem słodkiej nastolatki. Dwie kolejne płyty (Can’t Be Tames oraz Bangerz) prezentowały jej dziką i szaloną stronę. Później ukazał się psychodeliczny projekt zatytułowany Miley Cyrus & Her Dead Petz. Po dwóch latach od ostatniego albumu, 29 września 2017 roku Miley zaprezentowała fanom swoją kolejną odsłonę w postaci wydawnictwa Younger Now.
Pierwszym zwiastunem nowej ery był singiel Malibu. Ten nieco folkowy, bardzo spokojny i niezwykle pozytywny utwór przekonał do siebie nawet tych, którzy wcześniej nie przepadali za Miley. Po jego wydaniu zostało oficjalnie potwierdzone, że Cyrus zostawiła daleko za sobą stylistykę zza czasów Bangerz. Wraz z nową muzyką artystka postanowiła zaprezentować fanom swoją emocjonalną stronę i oddać w ich ręce swoje serce i duszę. Drugim singlem została kompozycja Younger Now, która jest ostatecznym rozliczeniem z dawną Miley. Przyjemna piosenka, która idealnie sprawdza się w roli utworu otwierającego album. Przed premierą całego wydawnictwa wokalistka opublikowała jeszcze dwa utwory: Week Without You oraz Inspired. Pierwszy jest nieco musicalowym kawałkiem, który przy dodaniu odpowiedniej scenografii i choreografii z pewnością sprawdziłby się w roli singla. Drugi natomiast stanowi bardzo subtelne i wzruszające zakończenie całej przygody z Younger Now.

Dziewczyna napisała każdą piosenkę, która znalazła się na płycie i wraz z Orenem Yoelem wyprodukowała je wszystkie. To z pewnością ułatwiło pannie Cyrus przelanie emocji na każdy z utworów. Doskonale słychać to w She’s Not Him oraz I Would Die For You. Te dwie perełki to nie tylko piękne wyznania miłosne, ale i najmocniejsze strony albumu. Do grona najlepszych utworu można również śmiało zaliczyć energetyczne Bad Mood. To bardzo klimatyczna kompozycja z pazurem. Jest ona swego rodzaju połączenie nowego stylu ze wszystkimi najlepszymi elementami popu, który kiedyś tworzyła artystka. Po drugiej stronie barykady stoi natomiast kawałek Rainbowland. To jedyny duet na albumie, który ma duży potencjał, jednak został zniszczony przez fatalną produkcję. Dolly Parton, którą możemy usłyszeć we wspomnianym utworze, jest całkowicie zdominowana przez swoją chrześnicę. Słychać ją natomiast wyraźnie we wstawkach przed i po piosence, które są zbędnym dodatkiem działającym zdecydowanie na niekorzyść całości.

Intrygującą propozycją jest kompozycja Thinkin’. Trzeba przyznać, że kawałek z pewnością ma coś w sobie, jednak jest dość specyficzny. Z pewnością nie przypadnie do gustu każdemu słuchaczowi. Po przesłuchaniu całego albumu można śmiało stwierdzić, że Miley nie pracowała pod żadną presją. Wokalistka stworzyła dokładnie to co chciała. Największym plusem jest dla mnie to, że w końcu daje nam możliwość skupienia się na swoim charakterystycznym wokalu. Słuchając utworów takich jak Miss You So Much czy Love Someone słuchacz ma ochotę zamknąć oczy, przenieść się myślami do świata Cyrus i skupić tylko i wyłącznie na jej pięknie wyeksponowanym wokalu.

Younger Now można z pewnością określić jako muzyczny odwyk Miley. Wokalistka wiele przeszła w ciągu ostatnich kilku lat i postanowiła się z tym uporać w najlepszy sposób jaki zna, poprzez muzykę. Najnowszy album artystki jest przemyślany, solidny i prezentuje bardzo wysoki poziom. Nie jest komercyjny ani radiowy, przez co prawdopodobnie nie osiągnie ogromnego sukcesu pod względem sprzedaży, jednak z pewnością zaskarbi sobie serca fanów, którzy często będą do niego wracać.

Miley Cyrus - Younger Now
  • Data premiery:
    29 09 2017
  • Wytwórnia:
    RCA Records
  • Gatunek:
    Country pop
  • Single:
    Malibu, Younger Now
Najlepsze utwory:
Malibu, I Would Die For You, Bad Mood, She's Not Him
Najsłabsze utwory:
Rainbowland

OCENA KOŃCOWA AUTORA RECENZJI

  • 8.5/10
    Ocena końcowa - 8.5/10
8.5/10

ŚREDNIA OCENA WYBRANYCH REDAKTORÓW

Dariusz Kozera
8.5/10
Kamil Kopka
10/10
Patrycja Mucha
8.5/10
Paweł Markiewicz
7.5/10
Piotr Krajewski
7/10
Łukasz Mantiuk
7/10
Sending
User Review
4.13 (8 votes)

ŚREDNIA OCENA WYBRANYCH REDAKTORÓW

Dariusz Kozera
8.5/10
Kamil Kopka
10/10
Patrycja Mucha
8.5/10
Paweł Markiewicz
7.5/10
Piotr Krajewski
7/10
Łukasz Mantiuk
7/10
Dariusz Kozera
Studiuje na Uniwersytecie Przyrodniczym. Słucha głównie popu, jednak żaden gatunek muzyczny nie jest mu obcy. Miłośnik twórczości Ariany Grande, Demi Lovato, Jessie J. Uważa, że dzień bez muzyki, to dzień stracony.
Poprzedni artykuł5 najlepszych, nowych utworów minionego tygodnia [01.10]
Następny artykułDua Lipa niezmiennie na podium, P!nk awansuje na miejsce, ale wygrywa Harry Styles. „Sign of the Times” Utworem Tygodnia po raz czwarty!