Dział PublicystykaRelacje

Mikromusic wystąpili w Starym Maneżu. Relacja Martyny Adamowskiej

W niedzielę 18 grudnia zespół Mikromusic oczarował gdańską publiczność. Był to już ostatni tegoroczny ich koncert. W marcu powrócą z nową trasą koncertową, a na rozpisce ponownie pojawił się Stary Maneż w Gdańsku.

Niezwykle przyjemna aura panowała już od samego początku, gdy Natalia Grosiak witając się z publicznością, przyznała, że lubią występować z tym miejscu. Powiedziała też, że mimo, że wszędzie oznajmiają, że tak im się nie chce to tego wieczoru dadzą z siebie 100%.

Na początku koncertu usłyszeliśmy utwór Leć uciekaj, ale w żadnym wypadku nie polecam uciekać nikomu z takich pięknych koncertów. Oprócz piosenek pochodzących z najnowszej płyty zaprezentowali starszy materiał. Zagrali także piosenkę, w której oryginalnie wraz z Natalią śpiewa Skubas, oczywiście mowa o Bezwładnie. Nie mogło zabraknąć największego przeboju, czyli Takiego Chłopaka, co mnie szczególnie ucieszyło, ponieważ od tego utworu zaczęła się moja przygoda z tym właśnie zespołem.

Natalia cały wieczór nawiązywała świetny kontakt z publicznością. Opowiadała wiele interesujących anegdot dotyczących współpracy zespołowej przy tworzeniu muzyki i nie tylko. Jedną z nich była na przykład opowieść o tym jak powstawał utwór zatytułowany Piękny Chłop. Otóż inspiracją do jego napisania był gitarzysta – Dawid Korbaczynski. Na pierwszy rzut oka można było dostrzec bardzo przyjazną atmosferę panującą w zespole, co też jest przyjemnym widokiem dla słuchaczy.

Wyjątkową sytuacją był podwójny bis. Gdy po zakończeniu występu ponownie weszli na scenę, zagrali Niemiłość oraz Takiego Chłopaka. Chwilę potem okazało się, że pozostawili jeszcze niedosyt publiczności i zagrali kolejny bis. Przyznali, że nie byli przygotowani na taką sytuację, ale spontanicznie wybrali utwór opisujący miasto leżące w pobliżu Gdańska – Sopot.

Na specjalne wyróżnienie zasługuje również oświetlenie. Pięknie dobrane kolorowe strumienie światła dodawały jeszcze większego uroku do wyjątkowych dźwięków!

Wieczór zdecydowanie zaliczam do udanych. Wbrew wszelkim pozorom nie słychać i nie widać, by im się nie chciało, a wręcz zupełnie odwrotnie!

Tags
Show More


Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *