Dział Publicystyka Miguel na Open'erze - relacja Łukasza Mantiuk

Miguel na Open’erze – relacja Łukasza Mantiuk

Na koncercie Miguela nie było tłumów. Bez problemu dało się dojść prawie pod samą scenę… a tam sobie siedziała Rihanna. Przebojów Miguela znam dwa, nie mniej jednak na koncert wybrałem się z ciekawości.

To jest tak, że jak idziesz na koncert kogoś, kogo znasz wszystkie utwory to raczej na pewno będziesz bawić się świetnie. Tak było na Beyonce (best show ever), tak było na Alicii Keys. W sobotę wybrałem się na koncerty Miguela i Kings of Leon, artystów, których utworów znam niewiele. Ale źle nie było.

Artysta śpiewał. Tego mu odmówić nie można, nie było tutaj żadnego półplaybacku czy coś (wiecie do kogo piję?). Wielokrotnie mieliśmy przeróżne popisy jego głosu, falsety, piski i inne różne dźwięki. Utwory były ciekawe, sprawdzały się na koncercie, publika bujała się, dało się zauważyć wiele fanek Amerykanina. Setlistę zapełniły głównie kawałki z hitowego albumu Kaleidoscope Dream – który to, warto zauważyć, nie jest debiutanckim albumem Miguela. W 2010 światło dzienne ujrzał album All I Want Is You, z którego to usłyszeliśmy na koncercie między innymi Sure Thing i Qucikie.

Ja osobiście znam jedynie dwa utwory Miguela, z czego jeden w ogóle nie jest jego. I to był przedostatni utwór na koncercie – wspaniałe, chilloutowe #Beautiful nagrane wraz z Mariah Carey. Brzmiało świetnie, czysto, uroczo. Po tym przyszedł czas na utwór, który dał Miguelowi nagrodę Grammy oraz światowy rozgłos – Adorn. Wydłużone, wydziwnione, przeciągnięte – ale udane. Publiczność była zachwycona.

W sumie, kończąc moją ultrakrótką relację, podobało mi się. Nie żebym miał jakieś wypieki na twarzy i oszalał z euforii, jednak jako przystawka przed głównym daniem – spoko.

Panią Annę Grunwald przepraszamy za bezprawne wykorzystanie jej zdjęć. Fotograficzną relację pani Anny znajdziecie na mmtrojmiasto.pl.

Wszystkie relacje
Wszystkie relacje

Łukasz Mantiukhttp://allaboutmusic.pl
Wydawca i redaktor naczelny All About Music, na stałe (i z miłości) osiedlony w najpiękniejszym mieście Polski, Gdańsku. Miłośnik mainstremu oraz wszystkiego, co niemainstremowe. Lubi proste rzeczy i eksperymentalne, ciekawe i nudne, nowe i stare. Beyoncé i Marylę Rodowicz, Years & Years ale i Evanescence. Popowo i rockowo, soulowo i elektronicznie.

Popularne