Michał Bajor - Moja miłość
  • Data premiery:
    02 10 2015
  • Wytwórnia:
    Sony Music Entertainment
  • Gatunek:
    pop
  • Single:
    Ja kocham, Ty kochasz
Najlepsze utwory:
Ja kocham, Ty kochasz, Prześliczna wiolonczelistka
Najsłabsze utwory:

Moja miłość to 19. płyta w dyskografii i zarazem trzecie spotkanie mistrza interpretacji z mistrzem słowa – Wojciechem Młynarskim. Tak czytamy w informacjach prasowych dotyczących nowego albumu Michała Bajora. Sam krążek to piękna opowieść o miłości, która zabiera nas w cudowną podróż do przeszłości.

Wcześniej Michał Bajor wydał album Od Piaf do Garou i Moje podróże. Teraz przyszedł czas na zbiór 17 najpiękniejszych piosenek o miłości. Nie da się ukryć, że wyselekcjonowane kompozycje to wielkie przeboje, które na stałe zapisały się w karty historii polskiej piosenki. To utwory, których słuchamy od tat. Na albumie znalazły się się takie utwory jak Prześliczna wiolonczelistka, Odkryjemy miłość nieznaną, Moja miłość największa, Nie ma jak u mamy czy Lubię wracać tam gdzie byłem. Na płycie pojawiły się też dwie premierowe piosenki, napisane specjalnie dla Michała Bajora przez Wojciecha Młynarskiego, a zaśpiewane w duetach z Alicją Majewską i Anną Wyszkoni. Obie Panie idealnie wpasowały się w klimat albumu, ich miękkie i delikatne wokale świetnie brzmią z charyzmatycznym, nieco egzaltowanym wokalem Michała Bajora. Bajor – Majewksa stanowi obraz starszego pokolenia, z kolei Bajor – Wyszkoni to połączenie wokalistki młodego pokolenia z doświadczeniem.  Szkoda, że dostaliśmy tylko dwa nowe utwory.

Niemniej jednak należy docenić trud włożony w przygotowanie całego albumu, gdyż zawiera ona aż 17 kompozycji. W studiu nad albumem pracowało ponad 20 muzyków. Część kompozycji została nieco odświeżona jak chociażby Och, życie kocham cię nad życie, które zostało okraszone okazałą, orkiestrową oprawą. Inne kompozycje z kolei zostały oprawione w łagodniejsze aranże.

I chociaż faktycznie miejscami Michał Bajor jest zbyt egzaltowany, przesadnie akcentujący i interpretujący to całości słucha się świetnie. Moja miłość to album opowiadający właśnie o miłości. O jej wielu obrazach. O miłości spełnionej, tęskniącej, szalonej, ale też sprawiającej ból i przynoszącej rozczarowania. Michał Bajor pięknie o niej opowiada dając nam całą paletę emocji. Zdaję sobie sprawę, że jest płyta nie dla każdego. Zapewne bardziej odnajdą się w niej nasze mamy, które właśnie przy tych kawałkach, gdzieś na dancingach przezywały pierwsze uniesienia miłosne. Album jest zupełnie niedzisiejszy, jednak w tym tkwi jego urok. Wojciech Borskowski, który odpowiada za produkcję albumu zadbał o to, by nie brzmiał on zupełnie jak za starych czasów. Dużym walorem albumu jest wokal artysty, silny i wyrazisty, jednak przy tym delikatny i subtelny. Jeżeli macie ochotę odbyć sentymentalną podróż dajcie porwać się Bajorowi. Płyta idealnie wpisuje się w jesienne klimaty. Wieczory, w których tęsknimy, kochamy i jesteśmy kochani. Moja miłość to zbiór na swój sposób wyjątkowy o tym co najbliższe człowiekowi.