Little Mix – LM5 (2018), recenzja Dariusza Kozery

Gdy dziewczyny z Little Mix wydały dwa lata temu płytę Glory Days byłem pewien, że jest to najlepszy album w ich karierze i nigdy nie będą w stanie go przebić. W miniony piątek panie zaprezentowały światu kolejny, piąty już studyjny album. Czas sprawdzić, czy LM5 faktycznie jest gorsze od poprzedniej płyty, a może wręcz przeciwnie, zajmie jej miejsce na podium.

Już pierwszy utwór z płyty LM5 pokazuje dlaczego dziewczyny tak długo trwają jako zespół i odnoszą coraz to większe sukcesy. 30 sekundowe intro The National Manthem to doskonała prezencja idealnego zgrania i harmonii, której dziewczynom pozazdrościć może zdecydowana większość zespołów. Później słyszymy singiel przewodni, który idealnie nakreślił w jakim klimacie będzie nowa płyta i na jakiej tematyce się skupi. Woman Like Me było z góry skazane na sukces i po prostu musiało stać się hitem. Warto było tyle czekać na połączenie Little Mix Nicki Minaj. Obyśmy jeszcze kiedyś mieli okazję usłyszeć te pięć kobiet w jednym utworze.

Płyta LM5 jest zdecydowanie najbardziej dojrzałym dziełem dziewczyn. Słychać wyraźnie, że utwory śpiewane są przez 4 kobiety, które włożyły całe swoje serca w ich stworzenie. Za pomocą jednych kompozycji chcą fanów wzruszyć, za pomocą drugich rozbawić, a jednocześnie przekazać światu coś istotnego. Jedną z piosenek z najlepszym przesłaniem jest Strip. Kiedy się jej słucha można sobie z łatwością wyobrazić cztery uśmiechające się twarze, które śpiewają z własnego doświadczenia i chcą zmotywować innych do działania oraz samoakceptacji. Takich piosenek nigdy za wiele. Podobnie jest z kompozycją The Cure, która zamyka podstawową wersję płyty. Idealne podsumowanie zarówno albumu, jak i drogi którą do tej pory przeszły dziewczyny. Pozytywna energia płynąca z tego utworu z pewnością sprawi, że na twarzach słuchaczy pojawi się uśmiech.

Jak już wcześniej wspominałem, dziewczyny z Little Mix są niezwykle zgranym zespołem, co wyraźnie odbija się na ich piosenkach. Na nowej płycie panie postanowiły umieścić również utwory, przy których mamy skupić się na tekście i wokalu. Monster In MeMore Than Words oraz Told You So to piękne popisy doskonałych wokali. To własnie w nich możemy zobaczyć i porównać jak bardzo dziewczyny rozwinęły się od rozpoczecia kariery po dzień dzisiejszy. Na szczególną uwagę zasługuje ostatni numer, który można uznać za idealną kwintesencję przyjaźni Perrie, Jade, Leigh-Anne oraz Jesy. Bez prawdziwej i szczerej relacji łączącej tą czwórkę taki utwór nie miałby racji bytu i w życiu nie brzmiałby tak dobrze.

Dużym plusem LM5 jest różnorodność. Mamy tutaj Think About Us utrzymane w klimatach tropical house z mocnymi partami wokalnymi. Usłyszymy również American Boy, który brzmi nieco jak połączenie R&B z reggae. Do tego utworu bioderka same zaczynają się bujać. Pod koniec albumu znalazło się również miejsce dla nieco bardziej mrocznego i owianego specyficzną aurą utworu Notice. Największym zaskoczeniem był dla mnie jednak fakt, że panie postanowiły zaserwować fanom mały throwback. Mam tutaj na myśli utwory takie jak Joan of Arc, Wasabi, Love a Girl Right oraz Motivate. Kompozycje zostały nagrane w stylu starych girlsbandów i od razu skradły moje serce. Każda z tych trzech piosenek prowadzi do swego rodzaju muzycznego uzależnienia, z którego człowiek wcale nie ma zamiaru wyjść.

Dziewczyny zdecydowanie mają powody do dumy. Na płytę LM5 warto było czekać dwa lata. Na albumie panie pokazały się w wielu odsłonach. Mieliśmy szansę skupić się na ich niezwykłej harmonii, podziwiać piękne wokale oraz wrócić do przeszłości słuchając kompozycji nagranych w stylu starych girlsbandów. LM5 z pewnością zadowoli każdego fana zespołu. Płyta jest na tyle różnorodna, że każdy znajdzie na niej utwór dla siebie. Z pewnością jest to również najbardziej dojrzała odsłona Little Mix, która po raz kolejny pokazuje wszystkim, ze dziewczyny nie wygrały X Factora przez przypadek, tylko naprawdę mają w sobie to coś.  Nie wiem jak miałyby to zrobić, ale trzymam kciuki za to, aby kolejna płyta była jeszcze lepsza.

LM5
  • Data premiery: 16 11 2018
  • Wytwórnia:RCA UK, Columbia Records
  • Gatunek:Pop, R&B
  • Single: Woman Like Me, Strip
Najlepsze utwory: Strip, Told You So, Wasabi, Motivate
Najsłabsze utwory: Brak

Popularne

oceny

  • 9.5/10
    Ocena końcowa - 9.5/10
9.5/10
Sending
User Review
7.5/10 (2 votes)

autor recenzji

Dariusz Kozera
Dariusz Kozera
Studiuje na Uniwersytecie Przyrodniczym. Słucha głównie popu, jednak żaden gatunek muzyczny nie jest mu obcy. Miłośnik twórczości Ariany Grande, Demi Lovato, Jessie J. Uważa, że dzień bez muzyki, to dzień stracony.

Sprawdź nasze inne

Recenzje