Gwiazda serialu Glee powraca. Lea Michele oficjalnie potwierdziła wydanie nowego albumu w 2017 roku. Znamy już kilka szczegółów, a w tym okładkę, tracklistę oraz datę premiery albumu.

Lea Michele jest głównie znana ze swojej roli Rachel Berry w serialu Glee. Poza tym możecie ją również kojarzyć z serialu Scream Queens. Dziewczyna ma na swoim koncie dwie książki oraz jeden studyjny album. Po 3 latach od wydania debiutanckiej płyty wokalistka oficjalnie potwierdziła swój powrót.

Nowy album Michele ukaże się 28 kwietnia. 26 stycznia, za pośrednictwem Facebooka, Lea zdradziła jego tytuł, Places. Okładka albumu ukazała się 13 marca. Tego samego dnia ruszyła również przedsprzedaż płyty.

W wywiadzie dla magazynu Billboard dziewczyna opowiedziała również historię, w jaki sposób zdecydowała się na taki tytuł.

I was looking through this book and praying that there was an answer in it, somewhere. And there was something in there that said, ‘The only thing that matters is you, and who you are.’ That’s what I’ve been trying to do with this whole record — just connect to me and where I’m from.

The message led Michele to frantically call her best friend, fellow Broadway star Jonathan Groff. “I was like, ‘What’s something from our time in New York — a word, or a phrase, or something that is from theater, or from us?’ And he said, ‘What about „Places?”’ When you’re on Broadway, you get your 30-minute call, then your 15-minute call. You hear ‘Places everyone!’ And that means it’s showtime.

Z wywiadu dla magazynu dowiedzieliśmy się również kilku rzeczy odnośnie piosenek, które znajdą się na wspomnianym albumie. Wśród potwierdzonych utworów mamy Love Is Alive, Run To You oraz Getaway Car. Pierwszy utwór jest singlem przewodnim i został wydany 3 marca. Wszystkie trzy kompozycje Lea opisała jako źródło inspiracji i motywacji dla słuchaczy. Wokalistka wspomniała również o balladzie Hey You, która jest niezwykle osobistą i specjalną piosenką dla Michele. Kompozycja znajdzie się na samym końcu albumu.

Wokalistka odniosła się również do swojej debiutanckiej płyty oraz braku trasy koncertowej. Lea wspomniała, że podczas tworzenia Louder miała wiele na głowie i przyznaje, że nie była w stanie w pełni skupić się na tworzeniu. Jednocześnie artystka zapewniła fanów, że tym razem w pełni skupiła się na swoim nowym dziele. Dziewczyna przyznała, że Places jest dla niej o wiele bardziej osobistym krążkiem niż poprzedni. Do pracy nad albumem wokalistka zaprosiła węższe grono producentów, niż poprzednim razem i postawiła na swój wokal z niewielkim wsparciem dwóch dziewczyn, prawdopodobnie chórzystek. Dodatkowo Michele zapowiedziała, że ma w planach sporą trasę koncertową i chce odwiedzić wiele miejsc na całym świecie.

 

  • NeverGiveeUp

    Ja czekam, dziewczynę poznałem jeszcze podczas Glee i jakoś tak od razu mi wpadła w oko. Mam nadzieję że nie zapełni całego albumu balladami, bo ma mocny głos i fajnie by było ją znowu usłyszeć w jakiejś szybszej piosence :))