Dział PublicystykaRecenzje

Krzysztof Zalewski – Zalewski śpiewa Niemena (2018), recenzja Karoliny Karkowskiej

Powstało wiele albumów „X śpiewa piosenki Y”. To piękny gest oddania hołdu znakomitym artystom, których nie ma już wśród nas, ale muzyka silnie oddziałuje na nas. To swoiste Exegi monumentum. W polskiej dyskografii mamy Nosowską śpiewającą Osiecką, Raz Dwa Trzy śpiewające utwory Wojciecha Młynarskiego, Michała Bajora, który śpiewa utwory Jonasza Kofty czy Marka Grechuty itd. Nowy rok również przyniósł nam wyjątkową odsłonę: Krzysztof Zalewski śpiewa utwory Czesława Niemena.

Krzysztof Zalewski to postać, która nie zmarnowała szansy danej mu jakiś czas temu. Nie potrzebuje skandali, ekshibicjonizmu medialnego, by po prostu być i tworzyć. Moim zdaniem postawił wszystko na muzykę i z radością (z pewnością) rzeszy fanów- ciągle zaskakuje dobrymi kawałkami. Kiedyś miałam okazję być na koncercie NowOsiecka – to, co zrobił z utworem Grajmy Panu, zasługuje po prostu na stojące oklaski. Wydanie albumu z  piosenkami Niemena to z pewnością odważne posunięcie i pewnie niewiele artystów byłoby w stanie to zrobić. Sam pomysł stworzenia płyty powstał w Jarocinie. Organizatorzy festiwalu postanowili uczcić 50-lecie albumu Dziwny jest ten świat oraz 30. rocznicę występu Niemena na scenie w tej miejscowości. Do realizacji planu wzięli Zalewskiego. Jeszcze przed odsłuchem płyty snułam różne domysły. Jaka będzie interpretacja? Co zostanie zmienione? Jakie kawałki artysta wybierze? Ciekawość rosła z każdą myślą, a apetyt wiadomo – w miarę jedzenia. Jednak byłam bardzo zdziwiona, kiedy okazało się, że interpretacje i aranżacje niewiele różnią się od oryginału… I tutaj znów nasunęła się masa pytań: Nie miał pomysłu? Przerosła go ta płyta? Zanim zaczniemy surowym okiem patrzeć na artystę, spróbujmy zrozumieć. Piosenki Czesława Niemena są kultowe. W poprzedniej recenzji albumu Marka Dyjaka wspominałam, że nie lubię, jeśli ktoś na siłę próbuje poprawić coś, co już jest dobre. Krzysztof Zalewski dodał wiatru utworom i ten osadzony przez lata kurz po prostu opadł i tylko subtelnie podrasował utwory: głosem, nowymi gitarami i gośćmi specjalnymi (ale o tym za chwilę!)

Pierwszym singlem jest utwór Przyjdź w taką noc. Gościnnie występują siostry Przybysz. Dla porównania włączyłam dwie wersje. Zalewski wykonuje ten utwór z taką samą ekspresją. Nie mam słuchu muzycznego i szczerze, byłoby mi trudno odróżnić, która wersja jest oryginałem. Kawałek to powiew świeżości.

Najbardziej ciekawiło mnie, jak artysta poradził sobie z utworem Dziwny jest ten świat. Każdy, kto kiedykolwiek słyszał ten utwór, wie, że nie należy on do najprostszych. I ku mojej uciesze, wokalista, mówiąc kolokwialnie, pozamiatał. Nie ma wstydu, są za to piękne słowa, dźwięki gitary i elektryzujący wokal. Mogę śmiało stwierdzić, że jest to mój ulubiony kawałek na tej płycie. Ten projekt ma również walor edukacyjny. Wśród słuchaczy Zalefa z pewnością znajdzie się najmłodsze pokolenie, które niekoniecznie zna piosenki Niemena. To świetna okazja do „wygooglowania” tej muzycznej legendy. Wokalista pokazuje, że coś „starego” może nadal być ponadczasowe. Dobrym posunięciem był wybór repertuaru. Niemen to nie tylko Dziwny jest ten świat, Pod papugami czy Sen o Warszawie. Muzyk sięgnął po te mniej znane kawałki. Pielgrzym to utwór, który pierwszy raz usłyszałam właśnie na tym albumie. Będąc nieco zaskoczona, bardziej przemawia do mnie cover. Instrumenty brzmią dla mnie czyściej. Piszę to całkowicie subiektywnie.

Zalewski śpiewa Niemena to album dobry. Nie jest przegadany, przeintelektualizowany. Całkiem subiektywnie – szkoda, że artysta nie dodał swojej interpretacji, może wtedy album zyskałby całkowicie inny wydźwięk. To cudowne, że młodsze pokolenie sięga po klasyki!

Tags
Show More

Podobne artykuły

3 thoughts on “Krzysztof Zalewski – Zalewski śpiewa Niemena (2018), recenzja Karoliny Karkowskiej”

  1. Moja gratulacja dla autora, który recenzuje i sam strzela sobie w kolano pisząc: “Nie mam słuchu muzycznego i szczerze, byłoby mi trudno odróżnić, która wersja jest oryginałem. Kawałek to powiew świeżości.” Tak, że tego…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close