Dział NewsMam Talent!Programy muzyczne w TV

Kolejne dziecko w finale Mam Talent!



Wczorajszy odcinek Mam Talent! można było łatwo przewidzieć. Śpiewająca, mała dziewczynka raczej na sto procent musiała awansować do finału. Na szczęście, były również dobre strony tego epizodu.

W czwartym odcinku na żywo udział wzięli: Maja Koman z zespołem, Marcin Kowalczyk układający kostki rubika z zasłoniętymi oczami, Marcin Dudycz iluzjonista, akrobatyczna ekipa o nazwie Fundacja Ocelot, akrobatka Magda Gawara, kilkuletnia Kinga Skiba, grający na flecie Paweł Stępień oraz swingujący zespół The Swing Alliance.

Do finałowej trójki przeszedł Kowalczyk, Dudycz oraz Skiba. Najwięcej głosów publiczności otrzymała Kinga Skiba, która od razu awansowała do finału. Jurorzy wybierali między Dudyczem a Kowalczykiem, ale jednogłośnie postanowili awansować do finału mężczyznę układającego kostki rubika.

Tym samym mała Kinga dołączy do tańczących dzieci Duetu Elita, którzy awansowali w ubiegłym tygodniu. Tegoroczny finał programu Mam Talent! będzie zupełnie inny niż poprzednie cztery – na dziesięć miejsc w finale, póki co zaledwie dwa do artyści śpiewający. A za tydzień ostatni program na żywo przed finałem.

Tags
Show More


Łukasz Mantiuk

Wydawca i redaktor naczelny All About Music, na stałe (i z miłości) osiedlony w najpiękniejszym mieście Polski, Gdańsku. Miłośnik mainstremu oraz wszystkiego, co niemainstremowe. Lubi proste rzeczy i eksperymentalne, ciekawe i nudne, nowe i stare. Beyoncé i Marylę Rodowicz, Years & Years ale i Evanescence. Popowo i rockowo, soulowo i elektronicznie.

Related Articles

5 Comments

  1. Po co ci ludzie głosują na takie małe dzieci?! To mnie najbardziej wkurza w polskich programach rozrywkowych, zawsze dalej przechodzą dzieci, niezależnie od poziomu innych uczestników :/

  2. Co prawda nie śledziłem performance’u pana „Kostki” z zegarkiem w ręku, ale jestem niemal święcie przekonany (jeżeli się mylę, proszę mnie poprawić!), że znacząco przekroczył on ramy czasowe, które przysługiwać powinny wszystkim uczestnikom show. W konsekwencji zaliczenie jego występu jako równoprawnego wobec pozostałych trudno uznać za decyzję fair.
    Skoro pan „Kostka” nie zdołał podołać wyznaczonemu sobie zadaniu w regulaminowym czasie, wykonywanie zadania powinno zostać mu przerwane i ocenione do momentu przerwania. Może jednak są jakieś zapisy w regulaminie, zgodnie z którymi 2-minutowy czas występu można z jakichś względów przedłużyć. Jeżeli nawet tak jest, to nadal mam poczucie, że sprawiedliwość została tutaj zachwiana…
    Nie chcę jednak za bardzo się czepiać, bo zdecydowanie bardziej doceniam to, co zaprezentował w programie pan „Kostka”, niż kolejne dzieciątko, którego talent polega na tym, że… jest dzieckiem (piękny okres w życiu, nawiasem mówiąc).
    Ja talentów wokalnych tego pokroju w każdej podstawówce byłbym w stanie wskazać co najmniej kilka. To jest po prostu śmieszne, że wygibasy dwójki dzieciaków czy niewywołujący większych emocji występ kolejnej stylizowanej na „starą maleńką” śpiewającej dziewczynki wskazywane są przez publikę jako bardziej interesujące, wymagające większego aplauzu i zasługujące na większą dawkę aprobaty niż występy uczestników, którzy w zasadzie swoje życie dedykowali pasjom, których kwintesencję starają się w ciągu tych 2 minut (tak jakby nie można było ograniczyć filmików o bohaterach odcinka na rzecz, powiedzmy, dodatkowej minuty występu) zaprezentować, pokazując, ile w to – poza zdolnościami – włożyli potu i wylali łez.Zresztą, wybór „śpiewaków” do półfinałów aktualnej edycji również pozostawia wiele do życzenia. Co prawda w tej edycji zdolniachów w tej dziedzinie jakby mniej niż w poprzednich, ale jak można było odpuścić np. Maślaka (imienia nie pamiętam) śpiewającego przejmująco utwór Adele (chociaż wybór artysty strasznie tani…), przepuszczając jednocześnie zwyciężczynię tego odcinka, o którym piszecie? Co ciekawe, wszyscy półfinaliści – zgodnie z opiniami jurorów – są już artystami, stanowią materiał na gwiazdy i czeka ich świetlana przyszłość w polskim (czy, nie daj Boże, światowym) szołbizie… Owszem, któregoś z uczestników coś podobnego spotkać kiedyś może (choć to wątpliwe), ale najpierw trzeba dokonać gruntownej oceny ich potencjału i talentu, a dopiero potem roztaczać przed wybrańcami takie piękne wizje, nie wciskając takich dyrdymałów każdemu po kolei…

    1.  Aleś się rozpisał Hubert :), ale mądrze to ująłeś i na pewno nie jesteś odosobniony w swojej opinii. Ja tylko dodam (bo przecież oglądaliśmy ten odcinek razem :D, więc to trochę dalszy ciąg), że podobało mi się wykonanie „Blue Jeans” w tym programie. Trochę mnie to zaskoczyło, bo wolę inne piosenki Lany, ale naprawdę ciekawa wersja. Ogólnie lubię takie babki jak Maja Koman ;)

      1. Występ Mai Koman był jednym z niewielu półfinałowych występów śpiewaków, które były udane. Opinia Kozyry na jej temat była dla mnie niezrozumiała, jeśli porównać ją np. z tą wczorajszą, nieprzyzwoicie pochwalną, na temat pani śpiewającej piosenkę Skunk Anansie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.