Zapowiedź nowego krążka. Single, stające się hitami. Jeden po drugim. Gwarancja czegoś dobrego. Nie ma co polemizować i kłócić się o geniusz tej płyty. Nie jeden krytyk, osoby z branży stwierdziły, że Kendrick to górna półka, jeśli chodzi o rap. Każda płyta jest kunsztem samym w sobie, a Kendrick wciąż podnosi sobie poprzeczkę. Ważne w jego życiu jest tworzenie, nowe pomysły i nieosiadanie na laurach. Tego ostatniego nie zrobił i wydawać się może, że nigdy się to nie wydarzy… DAMN., Kendrick

Kendrick Lamar, a właściwie Kendrick Lamar Duckworth to amerykański raper. Jego kariera rozpoczęła się wraz z mixtapem Overly Dedicated. Mixtape’ów ma na swoim koncie wiele. W 2011 roku wydał pierwszy swój album, Section.80, który dostępny był jedynie na iTunes. Współpracował z najbardziej wpływowymi artystami takimi jak Drake, Mike Will Made It, Kanye West, Rihanna, Dr. Dre, Wiz Khalifa czy A$AP Rocky. Album DAMN. to czwarte, studyjne dzieło Kendricka. Powstało przy współpracy Lamara z wieloma producentami. DAMN. cieszył się dobrymi ocenami krytyków, ale i zadebiutował jako numer jeden na liście Billboard 200. To ogromny sukces, któremu nie ma się co dziwić.

Tytuł każdej piosenki napisany jest wielkimi literami i składa się z jednego słowa. Pierwszy utwór to BLOOD. To coś w rodzaju intra, które trwa 01:58 min. Nawiązuje ono do pewnej, ciekawej historii i opisuje to, co siedzi w głowie Kendricka. To coś w rodzaju przemyśleń. Tytułowe DNA. to jeden z moich ulubionych. Co więcej, to jeden z singli, promujących płytę. ELEMENT. oraz FEEL. Zaraz po nim, to również bardzo dobre utwory. Słuchając płyty, zwracam uwagę oczywiście na wokal, muzykę, połączenie styli. Staram się wyłapać znajome sample, dźwięki, które otrzymały drugie życie.

Najważniejszy jednak jest dla mnie tekst. To, czy jest to przypadkowy zlepek słów, a może rzeczywiste uczucia, które mówią o czymś więcej. Jestem pod ogromnym wrażeniem tekstów na tej płycie. Mam wrażenie, że wszystko jest dopracowane do ostatniego słowa. Piosenki takie jak PRIDE., FEAR. czy DUCKWORTH., opowiadają historie z życia Kendricka, jego bliskich, ale przede wszystkim snują refleksje w niebywale artystyczny sposób. Nie raz Kendrick śpiewa na tej płycie o tworzeniu, wytwórczości. Sądzić można, że dla niego, jako artysty, to najwyższa cnota. Każdy z trzech utworów wprowadza w ciekawy nastrój. To raczej nie są ciężkie, hip-hopowe brzmienia.

Zdecydowanie stanowią przeciwieństwo dla chociażby HUMBLE. HUMBLE… Chyba nie ma osoby, która jeszcze by tego nie przesłuchała. Zdecydowanie hit ostatnich miesięcy. Już od pierwszego odsłuchu byłam po uszy zakochana. Z jednej strony bardzo prymitywny utwór z jedną melodią, która nie zmienia się. Tekst praktycznie przez całość się powtarza… Nie można jednak ująć mu kunsztu i tego czegoś, co sprawiło, że słuchając HUMBLE. nie da się usiedzieć w miejscu.

Kolejnym plusem tej płyty dla mnie – jako fanki Rihanny – jest jej obecność na krążku. Utwór LOYALTY. swoim początkiem przypomina mi bardzo hit Bruno Marsa 24K Magic. Muzyka jest odzwierciedleniem gustów obu artystów. Troszkę w typie Mac Millera, który nie tworzy ciężkiego hip-hopu. Podsumowując, LOYALTY. z pewnością stanie się hitem a, jako że to jeden z singli, nie zajmie to dużo czasu. Płytę uważam za bardzo dobrą i przy szczegółowym odsłuchu, każda piosenka wpada mi w ucho jak nie za pierwszym razem, to za każdym kolejnym. LUST. oraz LOVE., które powstało przy współpracy z Zacari to kolejne jak dla mnie perełki tego albumu. LOVE. niestety pod względem tekstu nie jest wyjątkowe, a ton całości zahacza o Drake’a. Może to jednak zabieg celowy? Szczególnie jeśli chodzi o tekst. Każdy utwór nawiązuje do czegoś i w tym przypadku nad miłością, Kendrick się nie pochylił i nie natrudził. XXX., YAH. Oraz GOD. To jak dla mnie najsłabsze utwory. Reszta jak najbardziej na plus.

Cały album uważam za udany. Nie jest to jednak nic dziwnego. Kendrick od zawsze trafiał w moje gusta i tak jak wcześniejsze albumy okazały się być hitem, tak ten również trzyma poziom. Pod względem twórczości, Kendrick plasuje się na przodzie listy najlepszych, amerykańskich raperów.

 

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.