Doczekaliśmy się! Po pięciu latach światło dzienne ujrzał trzeci studyjny album znakomitej Janelle Monáe. Czy artystka spełniła postawione jej przez słuchaczy wymagania? Na czym skupiła się tym razem? Przyjrzyjmy się płycie Dirty Computer, nad którą czuwał sam Prince!

Wśród wielu muzyków, którzy tworzą twórczość dość jednolitą, możemy odnaleźć wykonawców, którzy podążają swoją w pełni indywidualną ścieżką. Do tych drugich zaliczymy między innymi amerykańską piosenkarkę Janelle Monáe. Artystka zaznaczyła, że najnowszy album kieruje szczególnie do ludzi, którzy muszą w życiu znosić różnego rodzaju prześladowania, na przykład z racji na swój homoseksualizm. W jaki sposób przekazuje swoje przemyślenia i odczucia? Sprawdźmy to!

Kompozycja wprowadzająca do albumu- Dirty Computer- to połączenie pięknego, tutaj niskiego brzmienia głosu wokalistki, z pięknie zharmonizowanymi chórkami w tle, za które odpowiada znany z The Beach Boys- Brian Wilson. W Crazy, Classic, Life słyszymy już wyższe brzmienie wokalu Janelle. To piosenka o wolności, o chęci, jak sam tytuł wskazuje, przeżycia szalonego życia. Możemy przypuszczać, że jest to piosenka autobiograficzna. Wskazuje na to chociażby fragment „Young, black, wild and free”. Kawałek urozmaica partia rapu, który pojawi się także w dalszej części wydawnictwa.

Take A Byte to niezwykle chwytliwy kawałek do którego momentalnie zaczynamy się bujać. Świetne partie gitary swoim brzmieniem wciągają nas w utwór jeszcze bardziej. Po otrzymaniu porządnej dawki pozytywnej energii dostajemy spokojny, kilkunastosekundowy przerywnik- Jane’s Dream. Zaraz po nim nogi ponownie mimowolnie zaczynają tańczyć, a to wszystko za sprawą Screwed. Tutaj usłyszymy także Zoë Kravitz. Głosy wokalistek brzmią razem naprawdę dobrze! Pojawia się także ponownie parta rapu. Muzyka nawiązująca do lat 80-tych– syntezator, delikatne wokale w partiach śpiewanych, a do tego rap? W tym przypadku to połączenie wypada zdecydowanie na plus!

Django Jane to ciąg dalszy rapowania. Rany! Ta dziewczyna jest w tym naprawdę dobra! W tym przypadku rap zdaje się jeszcze lepiej wyrażać to, co Amerykanka ma nam do przekazania. A o czym mówi? O dyskryminacji z racji odmienności, chociażby biorąc pod uwagę kolor skóry. Janelle udowadnia, że jest silną kobietą, bo choć przekazanie tego numeru publiczności nie było łatwe, zrobiła to, żeby wspierać inne reprezentantki płci pięknej borykające się z podobnymi problemami. Kobiety, ach te kobiety! W kolejnym numerze pojawia się kolejna przedstawicielka płci żeńskiej z branży muzycznej. Tym razem jest to Grimes. Pynk to kawałek w którym kolor różowy jest zdolny do opisania zarówno tego co cielesne, jak i tego, co należy zinterpretować bardziej metaforycznie. „Różowy to kolor, który jednoczy nas wszystkich”- takie zdanie przeczytamy pod opisem teledysku do piosenki na stronie YouTube.

Make Me Feel to pierwszy singiel promujący album Dirty Computer. Linia melodyczna, zapewne inspirowana twórczością Prince’a, zachwyca mnie nieustannie odkąd kawałek został opublikowany w sieci. Utwór działa na słuchacza jak magnes. Ciężko jest się od niego oderwać przez długi, długi czas. W I Got The Juice pojawia się kolejny duet. Tym razem z Pharrellem Williamsem. Fragment „If you try to grab my pussy cat, this pussy grab you back” odnosi się do wypowiedzi Donalda Trumpa sprzed lat, który to powiedział, że kiedy jest się gwiazdą, z piękną kobietą można zrobić wszystko. Janelle wyraźnie sprzeciwia się jego słowom i staje w obronie kobiet. W kolejnej piosence powracamy do tematu odmienności. I Like That mówi o tym, że nie zależnie od tego jak artystka bardzo różni się od innych, jej to nie przeszkadza. Cieszy się z tego jaka jest. Delikatny bit sprawia, że automatycznie wczuwamy się w rytm utworu i z łatwością wyłapujemy każde z tak ważnych zawartych w warstwie lirycznej słów.

Don’t Judge Me to sześciominutowy, hipnotyzujący kawałek. Poza dobrze już znanymi z albumu gitarą i syntezatorem pojawiają się tu także partie smyczkowe, które nadają piosence przepięknego klimatu. Pomimo długości utworu nie czujemy się zmęczeni jego słuchaniem. Następna ścieżka to kolejny przerywnik- Stevie’s Dream- w którym wyrażona jest myśl o tym, że każdą z religii można powiązać z miłością. Co ciekawe dane słowa wypowiada sam Stevie Wonder.

W So Afraid przy surowym brzmieniu gitary Janelle wyraża… lęk. Choć w poprzednich kawałkach udowadniała swoją siłę tu śpiewa „I’m afraid of it all, afraid of loving you”. Odnosi się to do tytułu albumu Dirty Computer, gdyż w tym kawałku wokalistka śpiewa o pewnego rodzaju błędach i wirusach i o tym, jak próbuje sobie z nimi poradzić. Tym oto sposobem dotarliśmy do ostatniej kompozycji- Americans. Skupia się ona na amerykańskich nawykach, jak ten opisany we fragmencie „She can wash my clothes / But she’ll never ever wear my pants”. Co oznacza tyle, że kobieta może prać mężczyźnie ubrania, w końcu to ona jest gospodynią domową, ale to partner nosi spodnie i to on odpowiada za podejmowanie decyzji. Ta piosenka to po prostu idealne podsumowanie tego, o czym wokalistka śpiewała przez całą płytę.

Janelle powróciła. Czy jednak każdy oceni ten powrót jako rewelacyjny? Nietrudno przewidzieć, że album z pewnością nie spotka się z aprobatą pewnych osób, z racji na jasno wyrażone na nim określone poglądy. Niemniej jednak, nawet Ci, do których słowa Amerykanki nie trafią, zapewne talentu jej nie odmówią. Ta kobieta wie co robi i robi to zdecydowanie dobrze!

 

Janelle Monáe - Dirty Computer
  • Data premiery:
    27 04 2018
  • Wytwórnia:
    Wondaland Arts Society, Bad Boy Records, Atlantic Records / Warner Music Poland
  • Gatunek:
    R&B/Soul
  • Single:
    Make Me Feel, Django Jane, Pynk, I Like That
Najlepsze utwory:
Make Me Feel / Pynk / Crazy, Classic, Life
Najsłabsze utwory:
-

OCENA KOŃCOWA AUTORA RECENZJI

  • 8/10
    Ocena końcowa - 8.0/10
8/10

ŚREDNIA OCENA WYBRANYCH REDAKTORÓW

Karolina Babik
8.0/10
Christian Cieślak
9.0/10

ŚREDNIA OCENA WYBRANYCH REDAKTORÓW

Karolina Babik
8.0/10
Christian Cieślak
9.0/10
Poprzedni artykułO piosence, którą odrzuciło 13 wokalistek, a i tak stała się wielkim przebojem
Następny artykułNiepublikowane utwory Britney Spears z ery „… Baby One More Time” i cover Whitney Houston mogą ujrzeć światło dzienne