Dział News Ingrid Michaelson - Ingrid Michaelson's Songs For The Season (2018), recenzja Nikoli...

Ingrid Michaelson – Ingrid Michaelson’s Songs For The Season (2018), recenzja Nikoli Skopowskiej

Nowojorska wokalistka wokalistka Ingrid Michaelson postanowiła upiększyć ten zimowy sezon i w ten sposób już od końca października możemy słuchać jej nowego albumu Songs For The Season

W ostatnich latach znowu do łask powrócił vintage. Wiele osób w swoich domach zaczęło odtwarzać muzykę przez adaptery, do mody znów wróciły kroje sprzed lat, pojawili się również muzycy, którzy inspirują się latami 50’/60′ jednym z nich jest Ingrid Michaelson, która postanowiła przywrócić te brzmienia na święta.

Znalezione obrazy dla zapytania ingrid michaelson – songs for the season

Może się wydać oklepane, kolejne wykonania tych samych piosenek można było już słyszeć nieraz. Od listopada można usłyszeć wszędzie All I want for Christmas Is You, czy Let It Snow! Let It Snow! Let It Snow!. Można by powiedzieć, że z czasem tracą one swoją magię przez ilość wykonań bombardującą nas z każdej strony.

Mimo wszystko, płyta wydana przez Ingrid ma w sobie coś magicznego. Może dlatego, że bardziej niż współczesne covery, przypomina ona oryginały do których pewnie niejeden ma wielki sentyment. Pięknie znów usłyszeć skrzypce, fortepian, chórki zamiast elektronicznie tworzonych dźwięków. 

Cała stylistyka albumu dzięki temu jest bardzo świąteczna i przyjemna nie tylko dla ucha, ale i dla oka. Szczególnie można to zauważyć w teledysku do All I Want For Christmas Is You, który na płycie jest wykonywany wraz z Lesliem Odomem Jr.. Bardzo się obawiałam tego wyboru, ponieważ jest to już współczesna piosenka, która w oryginalnym wykonaniu stała się kultowa i niepowtarzalna. Choć oczywiście nieporównywane do wykonania Mariah Carey, ma coś w sobie. Wolniejsze tempo i prosty instrumental, który uzupełniają dwa piękne wokale, a do tego prosty, ale pełen wyczucia klip nadaje tak niesamowitego klimatu, że od razu można poczuć święta.

Nie da się też obojętnie przejść obok I’ll Be Home For Christmas, który został wykonany z Will’em Chase’em. W tle znowu możemy usłyszeć skrzypce, fortepian, ale to jaką magię dodają głosy tych dwojga utalentowanych wokalistów sprawia, że aż chce się usiąść  przy kominku z ciepłą herbatą w gronie rodziny lub przyjaciół 

Słuchając albumu jest jednak piosenka, która bardzo odbiega od reszty. Happy, Happy Christmas w swoim brzmieniu jest bardziej współczesna niż reszta. Inaczej brzmi też głos Ingrid. Na tle całości można to można zauważyć pewną niespójność w tym momencie. Co prawda piosenka sama w sobie jest piękna, bardzo melancholijna, nawet można powiedzieć, że czuć w niej smutek. Nie sprawdza się jednak gdy słuchamy album od początku do końca. Można powiedzieć, że nawet zakłóca trochę klimat budowany przez resztę piosenek.

Nie można jednak nie podkreślić utworów takich jak Looks Like A Cold, Cold Winter, Rockin’ Around The Christmas Tree, Auld Lang Syke, które w swoim wykonaniu są niesamowicie piękne i można zauważyć ogrom serca, które wokalistka włożyła w tworzenie tego albumu. Wykonywane na nim piosenki są różne, pochodzą z różnych lat, jednak to dzięki nim można poczuć magię świąt.

Jeśli ktoś jeszcze nie czuje, że zbliżają się święta, albo szuka idealnej płyty aby móc włączyć podczas świątecznych przygotowań, to płyta doskonale pasująca. Zdecydowanie też przypadnie fanom muzyki sprzed lat. Słuchając niej można zapomnieć, że na dworze jest zimno, a do świąt jeszcze tyle przygotowań. Wystarczy włączyć i zatracić się w magicznej atmosferze.

Nikola Nina Skopowska
Uczennica liceum plastycznego w kierunku fotografii, z sercem pełnym muzyki i otwartym na nowe, ciekawe brzmienia.

Popularne