Dział Publicystyka Kto tam? Kto jest w środku? Kasia Nosowska! Hey na Open'erze -...

Kto tam? Kto jest w środku? Kasia Nosowska! Hey na Open’erze – relacja Magdy Sieprawskiej

Co z tego, że obok grają Queens Of The Stone Age czy The National, jak tutaj na Tent Stage za kilka minut wejdzie na scenę Kasia Nosowska wraz z zespołem Hey. Grupa w tym roku debiutuje na gdyńskiej scenie, Kasia ma to już za sobą – wystąpiła tu podczas ubiegłorocznej edycji wraz ze swoim solowym projektem.

Do namiotu musiałam przybyć odpowiednio wcześnie, by zająć sobie miejsce przy barierkach. Ostatnie koncerty Heya właśnie tak wyglądały, nie chciałam więc by tym razem było inaczej. Równo o 23. tłum zaczął skandować i wywoływać grupę na scenę. Ta nie dała się długo prosić i kolejno zobaczyliśmy wychodzących muzyków, Kasia na końcu.

Setlista składała się głównie z utworów z ich dwóch ostatnich płyt Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy! i Do rycerzy, do szlachty, doo mieszczan, choć nie zabrakło i kawałków z [sic!] czy Fire. Swój występ rozpoczęli od Wilk vs. Kot, następnie przeszli do Co tam? i Faza Delta. Publiczność już od pierwszych dźwięków pierwszej piosenki ruszyła do góry, nie było utworu, w którym nie pomagałaby śpiewać – osobiście wyśpiewałam wszystko, gardło zdarte, ale było warto, dla Heya zawsze. Po zakończeniu przez zespół grania danego kawałka publiczność jeszcze długo nagradzała zespół brawami – Kasia nie kryła zdumienia i wzruszenia, co chwilę dziękowała i nie mogła uwierzyć, że namiot pękał w szwach.

Tak jak się to zdarzało na poprzednich występach przy utworze Podobno zagościł koło Kasi bęben, na którym wybijała rytm piosenki. Czuje się z tym coraz to pewniej, pamiętam jeden z pierwszych koncertów z nim i to usprawiedliwienie, że bardzo długo uczyła się grać i to specjalnie dla nas i nie wie jak wyjdzie.. ale wyszło perfekcyjnie, na Open’erze również.

Były także momenty w których tłum mógł ochłonąć i zaczerpnąć powietrza. Ze sceny dobiegały do nas dźwięki Boję się o nas, Stygnę, a także Nie więcej z gościnnym udziałem.. Moniki Brodki! Obie panie wpadły na ten pomysł dokładnie dwa dni przed występem, dlatego też pewnie Monikę usłyszeliśmy tylko w refrenie, a nie tak jak miałam nadzieje, we zwrotce. Może innym razem?

Gdy usłyszałam zapowiedź, że teraz zagrają cover to pomyślałam Everybody’s Got to Learn Sometime i nie pomyliłam się. Słyszałam ten kawałek już raz podczas zimowej trasy promującej krążek DRDSDM i muszę stwierdzić, że działa on na mnie dokładnie tak samo mocno jak wtedy. W wykonaniu Kasi z tą jej charakterystyczną chrypką ta wersja jest niesamowita – mogę słuchać jej w kółko. Mam nadzieje, że kiedyś zarejestrują ją w studio, bo póki co w domu mogę zadowolić się jedynie nieprofesjonalnymi nagraniami z koncertów.

Na pożegnanie zespół zaserwował nam sic! i mogłoby się wydawać, że to już koniec, jednak publika i tym razem nie zawiodła. Pokuszę się o stwierdzenie, że było nas słychać do połowy Babich Dołów. Niespodziewanie  z gitary Pawła Krawczyka zaczęły wydobywać się dźwięki Zazdrości, Kasia zdążyła tylko powiedzieć, że to całkowicie jego pomysł po czym z jej ust wydobyły się pierwsze słowa piosenki. I niestety, ale to był już definitywny koniec.

 Setlista:

  • 1.       Wilk vs. Kot
  • 2.       Co tam?
  • 3.       Faza delta
  • 4.       Umieraj stąd
  • 5.       Muka!
  • 6.       Wieliczka
  • 7.       Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!
  • 8.       Podobno
  • 9.       Boję się o nas
  • 10.   Everybody’s Got to Learn Sometime (The Korgis cover)
  • 11.   Do Rycerzy, do Szlachty, do Mieszczan
  • 12.   Kto tam? Kto jest w środku?
  • 13.   Stygnę
  • 14.   Schizophrenic Family
  • 15.   Nie więcej…(z Brodką)
  • 16.   Cudzoziemka w raju kobiet
  • 17.   [sic!]
  • 18.   Zazdrość

 

Magdalena Sieprawska
Uczennica IV LO w Krakowie. Muzyka wypełnia każdy jej dzień, indie rock, alternatywa - od Franz Ferdinand poprzez Crystal Fighters i Coldplay, od Hey poprzez Two Door Cinema Club, Oasis i wiele, wieele innych ;)

Popularne