Hey - Błysk
  • Data premiery:
    22 04 2016
  • Wytwórnia:
    Kayax
  • Gatunek:
  • Single:
    Prędko, Prędzej
Najlepsze utwory:

Najsłabsze utwory:

Ich twarzy próżno szukać na okładkach szokujących kolorowych pism. Brak też pseudo-informacji na ich temat na wszelakich portalach plotkarskich. Mimo tej formy niebytu to właśnie oni są jednym z najbardziej rozpoznawalnych, sztandarowych zespołów w Polsce. I tak od ponad dwudziestu lat. 22 kwietnia zespół Hey wydał kolejny studyjny album zatytułowany Błysk.


10 utworów w czterech kombinacjach. To chyba najbardziej skrótowy opis tego wydawnictwa. Z jednej strony jest to zabieg odpowiadający każdej z wersji kolorystycznych indywidualizując jednocześnie każdą z nich, z drugiej świadczy to o tym, że każdy z utworów, nieważne, na którym z dziesięciu szczebelków byłby usadowiony, tworzy jedną spójną całość w obrębie albumu, łączy się z resztą w harmonijną, wspaniałą kompozycję jaką jest Błysk, najnowsze wydawnictwo zespołu Hey.

A wszystko zaczęło się w 1992r. na scenie jarocińskiego festiwalu rockowego przyciągającego już wtedy szerokie rzesze miłośników tego gatunku, gdzie dla dużej publiczności zaprezentował się zespół Hey. Mimo upływu lat formacja nie odnotowała dużych przetasowań personalnych i trzyma się niemal w pierwotnym składzie wyglądającym następująco: Jacek Chrzanowski, Robert Ligiewicz, Marcin Żabiełowicz, Paweł Krawczyk, Marcin Macuk oraz Katarzyna Nosowska. Pokaźna dyskografia zespołu pokazuje, jak wielką drogę artystyczną przeszedł Hey w przeciągu tych 20 lat zaczynając od ciężkich, grunge’owych brzmień, przez nieco lżejsze rockowe granie, sięgając w końcu po elektroniczne klawisze.

Image and video hosting by TinyPic

Błysk jest w pewnym sensie odskocznią od poprzednich wydawnictw, oddechem, jaki zespół pozwolił sobie złapać. Teksty nie kipią hurraoptymizmem, nie bombardują lukrem, nie lśnią lirycznymi cekinami. Błysk emanuje jasną, przejrzystą treścią. Czytelność słów Nosowskiej uwypukla muzyka pozbawiona wielu ozdobników, takich jak chórki czy inne upiększające instrumentalne wariacje. Nosowska delikatnie, głęboko dotyka „wewnątrz” słuchacza. Na wskroś uniwersalne teksty podejmują szeroką tematykę – od ucieczki jako formy schronienia, azylu, po rozważania dotyczące egzystencji – kruchej, mijającej, ulotnej, a czasem w ogóle nieuchwytnej. Jak błysk.

Pierwszym singlem zapowiadającym najnowsze wydawnictwo grupy Hey jest utwór Prędko, prędzej. Szczególnie ważnym, wyrazistym atutem tego utworu jest solówka Marcina Żabiełowicza przywracająca na myśl mocno gitarowe początki zespołu, których w takim wydaniu nie było słychać na dwóch ostatnich albumach grupy, czyli Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy! z 2009r. oraz Do rycerzy, do szlachty, doo mieszczan sprzed czterech lat.

Spokojnym, ujmującym utworem bazującym na łagodnych gitarowych brzmieniach, choć niepozbawionym elektroniki są Historie. Liryczna strona utworu jest równie urzekająca. Tekst jest z jednej strony przenikliwie współczesny, z drugiej niezmiernie uniwersalny.  Wszelkie anormalne odsłony świata zewnętrznego i rządzące nim prawa, gradobicie zbędnych informacji zagłuszających świadomość i umysł to główne powody, by uciec, schronić się wraz albo wyłącznie z bliską osobą.

Chyba najbardziej intrygującym utworem płyty jest tytułowy Błysk. W dotychczasowym dorobku artystycznym grupy nie ma swojego odpowiednika, z którym można byłoby go zestawić, jest bez precedensu. Utwór jest na wskroś odarty z ozdobników, upiększeń, podobnie jak cały album. Pozbawiony standardowej linii melodycznej oraz śpiewu opiera się na potężnie emocjonalnej recytacji tekstu osadzonej w nieco mrocznej, nadającej szczególnego charakteru aranżacji basowo-elektronicznej z elementami gitar. Nowa Apokalipsa? Pobrzmiewające echo sumienia? Zły sen? Fatamorgana? Niewygodna podświadomość? Dróg interpretacji jest wiele, a każda z nich po części właściwa.

Image and video hosting by TinyPic

Błysk jest także niezwykle przemyślanym od strony wizualnej, rozbudowanym wydawnictwem. Minimalistyczna, ale niesamowicie współgrająca z całością treści płyty okładka została wykonana przez polskiego artystę Macio Morettiego (Macieja Morusia) i wydana w 4 wersjach kolorystycznych: różowej, pomarańczowej, blado-pomarańczowej oraz zielonej. Prócz standardowej wersji CD, wyłącznie na półkach sieci sklepów Empik pojawiła się również edycja limitowana tego wydawnictwa. W jej skład wchodzą:

  • opaska na rękę
  • plakat
  • niepublikowane wcześniej zdjęcia zespołu
  • 2 wlepki

Najnowszy krążek grupy Hey ukazał się także w formie winylowej w jednej wersji kolorystycznej – zielonej.

Nie bałam się tego albumu. Znając wszystkie albumy grupy Hey oraz solowe wydawnictwa Kasi Nosowskiej, znając dokładnie każdy dźwięk pierwszego singla Prędko, prędzej nie spodziewałam się rozczarowania. Nie rysowało się ono nawet w mglistych, rozmytych zarysach. To nie jest płyta wykalkulowana, przeliczona na określone korzyści, ściśle sprecyzowaną grupę odbiorców, góry i chmury czy cokolwiek innego. Hey jest po prostu autentyczny. A może aż?

ŚREDNIA OCENA WYBRANYCH REDAKTORÓW

Katarzyna Turowicz
10/10
Łukasz Mantiuk
8/10
Paweł Markiewicz
8/10
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKraków Live Music Festival ogłasza kolejne gwiazdy!
Następny artykuł„Nie ma nic lepszego niż granie w koszulce, w słońcu głaskającym cię po twarzy na scenie przed 50000 ludzi”. Wywiad z zespołem BeMy
Studentka i pasjonatka Historii. Miłośniczka twórczości Katarzyny Nosowskiej i zespołu Hey oraz filmu "Śniadanie u Tiffany'ego". Codziennie żonglująca słowami, wyłuskująca z nich treść.
  • nie lubiłem nigdy Hey ale dzięki tej płycie polubiłem ich :D co do wersji z tym plakatem i takimi tam, znajoma zamówiła – strasznie brzydkie :P

  • Zgadzam się z autorką recenzji – to płyta ku zamyśleniu. Ale od siebie dodam, że to zamyślenie towarzyszące odsłuchowi tej płyty bywa chwilami niespokojne. Niełatwo więc przylgnąć mentalnie to zawartości tej płyty. :-)

  • Justine T.

    Płyta istne cudeńko, już się nie mogę doczekać jakiejś bliskiej okazji do usłyszenia tych piosenek na żywo :)

    ps. jak dobrze widzieć tu ponownie Disqus :D

    • Pacaveli

      #Disqus
      #Texas