Dział PublicystykaRecenzje

G-Eazy – The Beautiful & Damned (2017), recenzja Patrycji Warczyk

W 2017 roku raper z Oakland – G-Eazy powrócił z nowym materiałem. Po ponad dwóch latach od wydania ostatniego albumu When It’s Dark Out, z hitowym Me, Myself & I, G-Eazy zaprezentował kolejne w karierze wydawnictwo zatytułowane The Beautiful & Damned. Artysta w swojej twórczości zawsze pokazywał się z dwóch stron. Pierwsza z nich to typowy bad boy, bogaty, przystojny, bardzo pewny siebie, który na wszystko może sobie pozwolić. Drugie oblicze Geralda jest przeciwieństwem tego pierwszego, gdzie swoimi tekstami wyraża to, że też jest tylko człowiekiem, miewa gorsze dni oraz, że na wszystko ciężko musiał zapracować. To o tym mniej więcej są utwory na najnowszym wydawnictwie rapera.

Gerald Gillum, znany jako G-Eazy przygodę z muzyką rozpoczął w 2008 roku. Na przełom w karierze musiał jednak poczekać do 2014 roku, kiedy to wydał album These Things Happen, notowany na 3. miejscu Billboard 200 w USA. Wydana rok później płyta When It’s Dark Out zdecydowanie przebiła popularnością wcześniejszą, a dzięki singlowi Me, Myself & I nagrany z Bebe Rexhą, twórczość Geralda trafiła do szerszej grupy odbiorców. Teraz przyszedł czas na kolejną płytę w dorobku rapera. 15 grudnia 2017 roku trafił do sprzedaży album The Beautiful & Damned. 74-minutowy krążek został wydany nakładem wytwórni RCA Records. Do współpracy zaproszono Halsey, A$AP Rocky, Cardi B, Kehlani, E-40, Charlie Puth, Anna of the North i wielu innych.

Wydawnictwo zawiera dwie płyty, razem 20 utworów, o tematyce imprezowej oraz bardziej osobistej. Tytuł The Beautiful & Damned jest taki sam jak powieści F. Scott Fitzgeralda z 1922 roku. Historia ta opowiada o młodej i zamożnej parze, która z biegiem czasu pokazuje jak trudno jest samolubnie kochać oraz w jaki sposób imprezowanie i nadużywanie narkotyków stają się ucieczką przed zmaganiem się z własnymi wadami. Gerald porównuje historię z powieści do swojego życia:

It [was published] in the ‘20s and was this time of overindulgence—going out too much, drinking too much. Ultimately [the characters] had to deal with the mess they made the night before the morning after. That’s mirroring my lifestyle: G-Eazy lives this crazy, over-the-top lifestyle without consequence, and Gerald is left to clean up his mess every morning.

Pierwszym singlem zapowiadającym najnowszy album był No Limit, w którym słyszymy Cardi B oraz A$AP Rocky. Utwór w którym Gerald postanawia przypomnieć o swojej pewności siebie, został dobrze przyjęty, a 19 grudnia opublikowano remix kawałka. W teledysku widzimy płonące banknoty, impreze w pustostanie, kąpiel Cardi B w morzu pieniędzy. Gościnnie pojawiają się Juicy J, French Montana i Belly.

Na początku listopada opublikowano wraz z teledyskiem utwór The Plan, który pokazuje jego mroczne i dzikie życie. Gillum chce, żeby ludzie wiedzieli, że ma pieniądze i kobiety oraz może robić głupie rzeczy bez konsekwencji. Raper kończy piosenkę z przemówieniem motywującym ludzi do gonienia za pieniędzmi. Na czarno-białym klipie, Gerald celebruje swój sukces w otoczeniu pięknych kobiet.

Kolejnym opublikowany singiel został nagrany z obecną dziewczyną Geralda – Halsey. Utwór Him & I różni się od wcześniejszych singli głównie tematyką. Piosenka jest bardziej popowa, a G. nie skacze już z kwiatka na kwiatek, tylko skupiony jest na jednej dziewczynie. Trochę o miłości oraz przeszkodach, które występują, gdy kogoś kochamy.

Tytułowe The Beautiful & Damned nagrane z Zoe Nash, opowiada o ciągłej walce Geralda ze sobą i swoimi słabościami. Mówi o potrzebie bycia lepszą wersją siebie, co jest prawie niemożliwe ze względu na sławę. Pray For Me opisuje styl życia Geralda i jego obawy dotyczące zagubienia w całym bogactwie. W But a Dream, Legend oraz Sober nagranym z Charliem Puthem G. rapuje o aniołach i demonach w jego głowie oraz o mrocznych aspektach bycia popularnym, konsekwencji jakie za sobą niesie bycie na szczytach list przebojów.



That’s A Lot oraz Gotdamn są moimi ulubionymi piosenkami z album. Utwory te kojarzą mi się z typem muzyki jaką G-Eazy tworzył na poprzednich płytach. W Pick Me Up powstałym przy współpracy z Anna of the North, muzycy zastanawiają się nad różnicami oraz podobieństwami między kochankami a narkotykami. W piosence Leviatan, G-Eazy rapuje o korzyściach z bycia celebrytą.

Kolejny spokojniejszy utwór to Crash & Burn nagrany z wokalistą Kehlani, który przypomina o tym, że życie szybko mija i trzeba cieszyć się oraz pielęgnować to co się posiada. W klimatycznym Summer In December Gerard rapuje o swoich zmaganiach w Los Angeles, jak sam mówi:

And lately I’ve been dealin’ with mad stress Comes with the territory of a Hollywood address

Na płycie znalazł się również akcent polityczny – piosenka Love Is Gone powstała przy współpracy z Drew Love. Eazy – dwudziesty utwór (ostatnim na albumie), jest zbiorem trzech listów, które G-Eazy pisze do swojej młodszej wersji.

Podsumowując, moim zdaniem The Beautiful & Damned jest bardziej popowe od poprzednich wydawnictw Geralda. W niektórych piosenkach zachowano jednak charakterystyczny styl rapera. G-Eazy zadbał o to, aby każdy znalazł na najnowszej płycie utwór dla siebie, oraz udowodnił, że dalej chce pisać piosenki nie tylko o imprezach i swoim bogactwie, ale również o otaczającym go świecie i odczuciach jakie mu towarzyszą.

Tags
Show More

ŚREDNIA OCENA WYBRANYCH REDAKTORÓW

Patrycja Warczyk
9/10
Paweł Markiewicz
8/10
Arkadiusz Zroślak
8/10
Patrycja Mucha
7.5/10


Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *