Dział Publicystyka Fair Play Quartet - Jackson On Strings (2017), recenzja Christiana Cieślaka

Fair Play Quartet – Jackson On Strings (2017), recenzja Christiana Cieślaka

Crowdfunding to współczesna forma finansowania najróżniejszych projektów przez internetową społeczność. Począwszy od malutkich i amatorskich przedsięwzięć, a kończąc na wielkich międzynarodowych projektach mających zmienić świat. Rzecz jasna i do tak zwanych polskich internetów musiała dotrzeć ta kolejna socialmediowa moda. Wśród masy najróżniejszych portali pomagających w tego typu zbiorkach i setek ciekawych pomysłów znalazłem Fair Play Quartet – kwartet smyczkowy. Ich muzyczny projekt pod tytułem Jackson On Strings dotyczy, jak się pewnie domyślacie, twórczości Króla Popu, Michaela Jacksona. Tym samym, chciałbym was zaprosić na prawdziwy muzyczny spacer po strunach smyczków stojących za albumem Jackson On Strings.

Zacznę od tego, że nie jestem nie wiadomo jakim wielkim fanem tak zwanego operatic pop czy tym bardziej muzyki klasycznej. Choć pewnie wynika to z mojej niezbyt dużej znajomości tego typu twórczości, niżeli braku szacunku dla tych, co wykonują ją w XXI wieku. Natomiast, co tyczy się zespołu Fair Play Quartet oraz pozostałych twórców stojących za tym albumem, to muszę przyznać, że czuje się niezwykle ukontentowany tym, co miałem przyjemność usłyszeć. Trzydzieści minut. Dziesięć coverów utworów Michaela Jacksona, a wśród nich największe hity jak Smooth Criminal, Billie Jean czy Black Or White, czy i te mniej rozpoznawane jak Give In To Me, Rock With You lub Love Never Felt So Good. I to wszystko stworzone w przy użyciu tylko czterech instrumentów smyczkowych, to jest dwóch par skrzypiec (Paulina Mastyło-Fałkiewicz i Justyna Milkiewicz), altówki (Agnieszka Zagroba-Klahs) oraz wiolonczeli (Jan Stokłosa).

Co do sedna Jackson On Strings, to gdybym miał określić jednym słowem klimat tego albumu to nazwałbym go kameralnym. Każdy utwór brzmi tak, jakbym został zaproszony do jakiegoś awangardowego klubu muzycznego i właśnie tego wieczoru występował w nim Fair Play Quartet wraz ze swoimi smyczkowymi interpretacjami twórczości Michaela Jacksona. W każdy utwór z osobno włożona jest ogromna pasja, co po prostu się czuję. W każdej kompozycji słychać to artystyczne zacięcie, które jest tym bardziej potrzebne, a przynajmniej w moim mniemaniu, przy takich hitach jak Bad, czy Thriller, które aż się proszą o wyrazistą interpretację. Skoro wspomniałem o Bad, to muszę przyznać, że jest to najlepszy utwór wśród wszystkich kompozycji Jackson On Strings. Jest coś w tej piosence co nie pozwala mi zapomnieć o jej subtelnej, acz bardzo dynamicznej ekspresji wydobywającej się z melodii granej na tych instrumentach. Na duży plus mogę jeszcze ocenić interpretacje takich utworów jak Billie Jean, Smooth Criminal oraz Rock With You.

Z czystym sumieniem mogę polecić album Jackson On Strings zespołu Fair Play Quartetzarówno każdemu wielbicielowi twórczości Michaela Jacksona, jak i entuzjasty popu przekładanego na język muzyki klasycznej. Myślę, że obecnie nie ma lepszego polskiego zespołu, który w tak umiejętny sposób łączył to co popularne i to, co niektórym kojarzy się z czymś starym, nudnym i bez większego znaczenia dla współczesnej popkultury.

Jeśli chcecie pomóc Fair Play Quartet tak jak Mela Koteluk czy Bovska w dokończeniu ich artystycznych marzeń, wystarczy, że klikniecie w TEN LINK, który od razu przeniesie was na oficjalną stronę tego niezwykłego projektu, gdzie będzie mogli bliżej zapoznać się twórcami Jackson On Strings. Zbiórka trwa jeszcze do 10 grudnia, więc klikacie i pomagajcie.

Popularne