Dział Publicystyka Edyta Bartosiewicz - Renovatio (2013), recenzja Marka Generowicza

Edyta Bartosiewicz – Renovatio (2013), recenzja Marka Generowicza

Edyta Bartosiewicz nic nie musi udowadniać. To banalne stwierdzenie, ale doskonale oddaje klimat, a zarazem tłumaczy najnowsze dzieło artystki zatytułowane Renovatio. Na polskim rynku muzycznym osiągnęła już wszystko, dorabiając się statusu ikony. Stawiana w równym rzędzie z Kasią Nosowską, bo mimo nieco innego stylu, obie w sposób inteligentny podchodzą do słuchacza, a w swoich tekstach zawierają całą prawdę o miłości spisaną w paru prostych zdaniach.

Edyta Bartosiewicz powróciła po wielu latach zapomnienia wciąż ta sama, jakby nie przeszkadzały jej nowe trendy – w muzykę popularną znów wprowadzi ład i porządek, a oparte na prostocie kompozycje po raz kolejny przypomną o wyższości tekstu i przejmującego wokalu nad gotowym produktem. Gdy światło dzienne ujrzało singlowe Witaj w Moim Świecie, myślałem, że kolejne utwory to kwestia czasu. Jak się okazało ta zwiewna, chwytliwa piosenka skomponowana do filmu Kubuś i Przyjaciele była tylko niewielkim epizodem w jej karierze. Dopiero dwa lata później występ w chórkach Braci w kawałku Nad Przepaścią i zapowiedź nowej płyty utwierdziły wszystkich słuchaczy w przekonaniu, że wielki powrót Edyty zbliża się wielkimi krokami. Od dnia wydania promującego nienazwane wtedy jeszcze wydawnictwo singla było wiadomo, jaką stylistykę obejmie artystka. Nic dziwnego, że przyjęła najlepiej sobie znaną technikę tekst + wokal, który w jej przypadku dogłębnie porusza odbiorcę. Rozbitkowie, choć promują cały album, to nie wyróżniają się niczym szczególnym na tle pozostałych kawałków. Sama wokalistka stwierdziła, że każdy utwór nadawałby się na singla, bo tworząc je, nie myślała, który puści w rozgłośniach radiowych. Mimo to, jest to piosenka z dogłębnym przekazem, choć smutna i lekko depresyjna w tekście, tak powiewa optymizmem poprzez muzykę i wokal.

Renovatio to jednak ogólnie zbiór skrajnych uczuć, zbiór zarówno pozytywnych, jak i negatywnych emocji, zebranych na zasadzie kontrastu. Takie zestawienia mogą wprowadzić słuchacza w konsternację, gdy najpierw słucha melancholijnej Pętli, by później przejść do przepełnionego nadzieją Upaść, by wstać. Edyta Bartosiewicz połączyła jednak wszystkie stworzone przez siebie kompozycje zmysłowością, delikatnością i spokojem, który wręcz emanuje od każdej z nich. Nie znajdziemy tu wprawdzie tak poruszających utworów, jak za dawnych, najświetniejszych lat jej kariery (np. Ostatni, czy Jenny) – są za to nowe, przepełnione bagażem doświadczeń kawałki, których zaletą jest ich prawdziwość. Niemal wszystkie czekały dobre kilka lat, aby ujrzeć światło dzienne – w tym czasie dojrzewały, jak choćby Niewinność, które już w 2002 roku promowało niepowstałą wówczas płytę, a które znalazło swoje miejsce właśnie na Renovatio

Dopiero teraz, w 2013 roku Edyta wybrała spośród nagranych wcześniej kompozycji 13. właściwych, które postanowiła wydać na swoim 6. wydawnictwie. Oddają one uczucia wokalistki, które przeżywała podczas swojej rekonwalescencji. Sam tytuł krążka jest wymowny – przecież to z łaciny „odnowienie” – lepszego artystka znaleźć nie mogła. Nie wydaje mi się, że ten krążek przejdzie do historii polskiej muzyki. Wcale nie mam wrażenia, że zmieni on oblicze naszej sceny muzycznej. Po prostu uważam, że to wielkie wydarzenie ze względu na wielkość wokalistki, która ten album wydaje. Broni się on mnogością zalet związanych z jej realizacją – tóż to przecież powstawało 10 lat! Tak czy inaczej z albumu bije szczerość, której w gotowych produktach muzyki popularnej próżno szukać. Edyta wygrała przede wszystkim z samą sobą, wracając na rynek. Wielkie brawa za odwagę powrotu w zupełnie inne realia. Mało kogo na to stać, a jak widać, niekiedy się to po prostu opłaca…

edyta bartosiewicz renovatio

Marek Generowiczhttp://unnami
17 lat. Pochodzi z Kalisza i tam mieszka. W wolnym czasie słucha każdego gatunku po trochu z większym naciskiem na pop, rock i alternatywę. Był obecny na koncercie OneRepublic, Ellie Goulding czy Florence And The Machine. W muzyce ceni sobie świetne teksty połączone z ekspresyjnym i charyzmatycznym wokalem.

Popularne