Ed Sheeran - ÷ Divide
  • Data premiery:
    03 03 2017
  • Wytwórnia:
    Atlantic, Warner Music Poland
  • Gatunek:
    pop
  • Single:
    Shape of You, Castle on the Hill, Galway Girl
Najlepsze utwory:
Perfect, How Would You Feel (Paean), Dive
Najsłabsze utwory:
-

Kiedy na początku roku na profilu Eda Sheerana zaczęły pojawiać się tajemnicze kropki i kreski na niebieskim tle nikt nie miał wątpliwości, że nadchodzi nowe. Artyści takiej skali jak Ed Sheeran mają to do siebie, że wystarczy im właśnie taki element jak zmiana zdjęć profilowych na kanałach społecznościowych, na czarne tło lub bliżej nieokreślony obrazek i już fani na całym świecie oczekują płytowej rewolucji.

Trzeba przyznać, że ta sztuka udała się Sheeranowi już dwukrotnie. Zarówno debiutancki krążek + oraz jego następca x, osiągnęły takie ilości sprzedaży, jakie nie śniły się wielu artystom. Na początku nikt nie spodziewał się, że taki niepozorny Brytyjczyk w pewnym sensie przyczyni się do zrewolucjonizowania muzyki pop. Tymczasem Ed zaskakiwał nas od samego początku, więc nic w tym zadziwiającego, że dwa pierwsze single Shape of You oraz Castle on the Hill od razu trafiły na pierwsze miejsca list przebojów oraz playlist serwisów streamingowych. Jaki z tego wniosek? Miłość do rudego Brytyjczyka rozprzestrzenia się w niezwykłym tempie.

Tak samo jak pierwsze dwa krążki fani pokochali trzeci długogrający album Divide. Z jednej strony zastanawia mnie, co aż tak fascynującego jest w tych dźwiękach, z drugiej – jest to jedno z najlepszych wydań muzyki pop jakiego możemy obecnie słuchać. Pojawiają się tutaj utwory takie jak rozpoczynające płytę Erasner, z nieśmiertelną pierwszoplanową gitarą i rapem pojawiającym się obok śpiewanych refrenów. Po sąsiedzku pojawia się rytmiczne Shape of You, czy połączenie obu tych kierunków w Galway Girl. Do grupy utworów, które niepodważalnie są najbardziej rozpoznawalną stroną Sheerana zaliczymy również New Man oraz zamykające Divide Nancy Mulligan, gdzie usłyszmy trochę irlandzkich dźwięków. Jeśli już rozpocząć temat różnorodności muzycznej, objawiającej się poprzez narodowości – witamy w Barcelonie! Ten utwór niewątpliwie przeniesie każdego do oblanego słonecznymi promieniami miasta Hiszpanii. Podobny charakter hiszpańskich brzmień utrzyma nas jeszcze w Bibia Be Ye Ye. Choć tutaj Ed zahacza również o afrykańskie rytmy pierwotnych plemion.

Wszystkie radosne, rytmiczne i niezwykle charyzmatyczne utwory przeplatają się z drugim, błyskotliwym obliczem Eda Sheerana. Tutaj historię rozpoczyna silny Dive. Pomimo, że muzycznie utwór jest spokojny, to wokal Sheerana, niemal przerodzony w krzyk, nadaje mu dramatyzmu. Zaraz obok pojawia się piękny, szczególnie w warstwie tekstowej, Perfect. Niemniej tkliwe historie Ed opowiada w Happier, Save Myself oraz Heart’s Don’t Break Around Here. Jednak najbardziej wyśmienitą kompozycją zachowującą nostalgiczny charakter jest How Would You Feel (Paean), a gitarowe solo nadaje jej jeszcze więcej subtelności.

Jedna rzecz, którą trzeba przyznać Edowi Sheeranowi, to fakt, że piosenkami na pozór prostymi potrafił zjednać sobie, w bardzo krótkim czasie milionową rzeszę fanów. Można powiedzieć, że świat oszalał na punkcie Brytyjczyka. I nic w tym dziwnego, w końcu na tej płycie ciężko znaleźć zły kawałek. Teraz tylko czekać, aż Ed zacznie wyskakiwać nam z lodówek :)

ŚREDNIA OCENA WYBRANYCH REDAKTORÓW

Dominika Mrówczyńska
8.5/10
Łukasz Mantiuk
9/10
Dariusz Kozera
9/10
Łukasz Tworzewski
9/10
Sara Karaszewska
8/10
Dorota Kutnik
7/10
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPo Tytule #20 – Angel(s)
Następny artykułNowy singiel: Pitbull feat. Steven A. Clark & Ape Drums – Can’t Have
  • Skąd takie dobre oceny? Krytycy raczej dają słabsze oceny, Pitchfork np. 2.8? :d

    • No bo to jest nasze zdanie, a my albumem jesteśmy zachwyceni

    • Recenzja Pitchfork pozostawia wieeele do życzenia..

    • Ma się rozumieć, że pani Dominika przy pisaniu swojej recenzji miała olać swoje zdanie i sugerować się innymi recenzjami? To chyba nie polega na tym

    • Recenzja Pitchfork jest jak najbardziej na miejscu :P i mam nadzieję, że w tym roku wyjdzie jeszcze wiele albumów, które redakcję zachwycą – i że faktycznie się będzie czym zachwycać… :P

  • Alicja Przychodzka

    Hmm, trochę mało rozbudowana recenzja, brakuje mi tutaj wskazania też negatwynych stron, bo jednak ocena to nie 10 ;P I trudno raczej nazwać historie opowiedziane w Happier i Save Myself tkliwymi…

    • Daria

      dokładnie

  • Na różnych portalach europejskich oceny są dobre i bardzo dobre. Oczywistym jest że część recenzji będzie oceniało album słabo, jak każdy album który ujrzy światło dzienne. Ja jestem zadowolony z dźwięków na Divide Eda.