Dział Publicystyka Drugi Festiwal Wspomnień w Toruniu za nami. Relacja Łukasza Jaćkiewicza

Drugi Festiwal Wspomnień w Toruniu za nami. Relacja Łukasza Jaćkiewicza

Zainicjowany w ubiegłym roku Festiwal Wspomnień w Toruniu, doczekał się drugiej edycji. W dniach 16 i 17 marca do naszego miasta zawitali wyjątkowi artyści.

Festiwal Wspomnień to wyjątkowe wydarzenie w Toruniu. W ciągu dwóch dni na scenie zaprezentowali się artyści znani z niezapomnianych przebojów do których wielu z nas tańczyło kilka dekad temu, a do których wciąż wrócimy.

Pierwszego dnia na deskach Centrum Kulturalno Kongresowym Jordanki pojawiła się plejada polskich artystów, a koncert poprowadziła jedna z ikon polskiego dziennikarstwa muzycznego pani Maria Szabłowska, która między występami przepytywała artystów prezentując nieznane nam anegdoty z ich życia. Niewątpliwie największą gwiazda wieczoru był pan Bohdan Łazuka, który wciąż zaskakuje nas swoimi żartami i wciąż w wybitnym humorze występuje na scenie. W swoim recitalu zaprezentował utwory znane przez każdego z nas. Gdy do jednej z piosenek zaprosił jedną z pań z widowni, czuć było wciąż jego oddanie i zaangażowanie. Oprócz niego na scenie zaprezentował się Romuald Lipko, który do Torunia przyjechał ze swoim zespołem oraz zaproszonymi gośćmi. Artysta zaprezentował na scenie piosenki, będące przebojami ostatnich dekad, które sam skomponował. Na scenie zabrzmiały takie utwory jak Nic nie może wiecznie trwać, Dmuchawce latawce wiatr, Wszystko czego dziś chcę czy Aleją gwiazd. Gościnnie pojawili się także Izabela Trojanowska, Felicjan Andrzejczak i Grzegorz Wilk.

Największą jednak gwiazdą festiwalu było pojawienie się podczas drugiego dnia na Hali Arena, Shakina Stevensa – bardzo popularnego w latach 80. walijskiego wokalisty. Artysta przyjechał do Polski po kilkuletniej przerwie w ramach trasy koncertowej Echoes of our Times, by zaprezentować przed publicznością materiał z nowej płyty. Nie zapomniał również jednak o swoich największych przebojach, dzięki którym zyskał popularność na całym świecie, również w naszym kraju. Mimo 70-tki na karku wciąż jest pełen życia na scenie i dzieli się z energią muzyczną z publicznością. Ta zresztą też nie ukrywała, że wokalista przyjechał do nas na darmo. Mimo siedzących miejsc, już po kilku utworach zebrał się pokaźny tłum pod sceną, by cieszyć się koncertem i w wielu przypadkach po prostu potańczyć. A było do czego. Wcześniej wspomniane największe przeboje artysty jak Oh Julie, You Drive Me Crazy, Cry Just a Little Bit czy chociażby cover The Beatles, Lady Madonna zostały zmieszane w setliście z nowszymi utworami doskonale pasującymi do konceptu koncertu. Ogromnie się cieszę, że artysta przyjechał do Torunia, a nie do innego miasta.

Choć Drugi Festiwal Wspomnień już za nami, w pamięci pozostaną właśnie wspomnienia. Czekamy na kolejną edycję, która mam nadzieję, że już za rok.

Łukasz Jaćkiewicz
Fan muzyki alternatywnej, dobrego bitu i niespotykanej wrażliwości. Szukający nowych wrażeń, alternatywnych perełek i ludzi z pasją. Najbliższe są mu klimaty R&B, ale jest otwarty na wiele innych, ciekawych gatunków.

Popularne