Na długo przed wydaniem kolejnej płyty, Demi Lovato zapewniała swoich fanów, że szykuje dla nich coś nowego i odmiennego od dotychczasowego brzmienia. Wokalistka powtarzała, że zamierza zaprezentować się od innej strony i poruszyć w swoich utworach wiele tematów, o których wcześniej nie miała odwagi śpiewać. Nadszedł czas aby sprawdzić, czy dotrzymała słowa i czy faktycznie stworzyła najbardziej dopracowany i osobisty album w swojej karierze.

Przygodę z muzyką Demi Lovato rozpoczęła dzięki udziałowi w filmie Camp Rock, w którym grała jedną z głównych ról. Niedługo po jego premierze dziewczyna wydała swój debiutancki album zatytułowany Don’t Forget. Z czasem artystka wzięła udział jeszcze w kilku filmach i nagrała 5 kolejnych albumów. Za ostatni krążek (Confident) udało jej się nawet uzyskać nominację do nagrody Grammy w kategorii Best Pop Vocal Album. 29 września 2017 roku swoją oficjalną premierę miała jej szósta płyta zatytułowana Tell Me You Love Me.

Pierwszym zwiastunem nowej ery był wydany w lipcu singiel Sorry Not Sorry. Utwór nie bez powodu znajduje się na samym początku albumu. Można uznać go ostatnie słowa dawnej Demi. Jest to typowo popowy i komercyjny kawałek, którego z przyjemnością słucha się w czasie imprezy, jednak nie pokazuje on w pełni zdolności wokalistki. Kolejne zapowiedzi stanowiły stopniowe przejście do nowego stylu Lovato. Na początek mamy power balladę Tell Me You Love Me, w której artystka wyzwala drzemiący w niej wokal i wyzbywa się wszelkich ograniczeń.

Dalej usłyszymy seksowne, pozytywne i błyskawicznie wpadające w ucho Sexy Dirty Love, które o wiele lepiej sprawdziłoby się w roli singla przewodniego, niż wspomniane wcześniej Sorry Not Sorry. Ostatnia kompozycja, którą Demi opublikowała przed premierą albumu nosi tytuł You Don’t Do It For Me Anymore. Bez wątpienia jest to jeden z najbardziej szczerych i osobistych utworów, jakie Lovato nagrała w swojej karierze. Wokalistka zmaga się w nim ze swoją przeszłością, problemami z odżywianiem, alkoholem i narkotykami. Wielkie brawa za nagranie i umieszczenie takiej piosenki na albumie. Z pewnością nie było to łatwe zadanie.

Po stopniowym oddaleniu się od dawnego stylu, Demi faktycznie zrobiła to, co obiecywała. Tell Me You Love Me jest bez wątpienia płytą z innej półki i wyróżnia się na tle pozostałych. Artystka w końcu postanowiła odpuścić sobie zbędne ozdobniki, w pełni opanowała swój wokal i to właśnie na nim zdecydowała się skupić. Wspomnianą ewolucję bardzo dobrze słychać w spokojnym, choć przepełnionym emocjami Cry Baby. Bez wątpienia jest to jeden z najsilniejszych punktów tego albumu. Doskonały pod wspomnianym względem jest również utwór Concentrate. Strzałem w dziesiątkę było podłożenie jako chórek zmodulowanego głosu wokalistki. Połączenie tego z jej mocnym i silnym wokalem, oraz subtelnym tłem muzycznym dało niezwykły efekt, którego można słuchać godzinami bez znudzenia. Największą perełką na albumie jest jednak kompozycja Only Forever. Ten niezwykle klimatyczny i nastrojowy utwór z pewnością spowoduje gęsią skórkę u wielu słuchaczy. Jest on bez wątpienia spełnieniem marzeń wszystkich fanów, którzy chcieli, aby ich idolka zaczęła jeszcze bardziej eksponować swój niesamowity wokal.

Na nowym albumie znalazł się tylko jeden duet. Do współpracy przy utworze Lonely Demi zaprosiła rapera, którego znamy pod pseudonimem Lil Wayne. Moim zdaniem wokalistka mogła bez problemu zaśpiewać go sama. Słychać, że Lovato bardzo dobrze odnajduje się w takim klimacie. Za pomocą swojego wokalu bez problemu przekazuje również odbiorcy wszystkie emocje związane z tematyką piosenki. Wspomniany muzyk stanowi tutaj dodatek, bez którego zwyczajnie można byłoby się obyć. Przed wydaniem płyty artystka dużo mówiła o tym, że zamierza zaprezentować swoim fanom coś nowego, coś czego jeszcze nigdy nie nagrywała. Najlepszym dowodem na to, że dotrzymała słowa są utwory Daddy Issues oraz Games. Obie kompozycje są bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Stanowią one dowód na to, że Lovato wciąż się rozwija i próbuje czegoś nowego. Z chęcią usłyszę więcej utworów takich jak ta dwójka.

 

Now I’m fucking lonely, and you didn’t want me
Trying to show me that you didn’t own me
But all you do is leave me, fucking lonely
Knees on the concrete, cut up and bleeding
For no Goddamn reason, but all you do is leave me Fucking lonely

Gdybym miał wybierać najbardziej klimatyczny, zmysłowy i hipnotyzujący utwór na nowej płycie, to bez wątpienia wskazałbym na Ruin The Friendship. Kompozycja ta pokazuje również jak dużo pracy Demi włożyła w kontrolę swojego wokalu. Żaden moment nie jest przekrzyczany i każdy dźwięk idealnie współgra z muzyką. Podstawową wersję albumu zamyka kompozycja Hitchhiker. Ta romantyczna, utrzymana w średnim tempie kompozycja to idealne zakończenie i podsumowanie nowej ery Demi. Na wersji deluxe nie znajdziemy żadnych nowych kompozycji. Usłyszymy tam natomiast Sorry Not Sorry i No Promises w wersjach akustycznych oraz kawałek Instruction, który ze względu na charakterystyczny wers mogłoby śmiało znaleźć się na początku tracklisty.

 

 

Bitch, I don’t need introduction
Follow my simple instruction

Podsumowując cały album muszę przyznać, że Demi jeszcze nigdy mnie tak pozytywnie nie zaskoczyła. Jej poprzedni krążek był krokiem na przód, ale niewielkim. Tym razem Lovato wykonała porządny skok i zostawiła w tyle swoje pozostałe wydawnictwa. Tell Me You Love Me to bez dwóch zdań najdojrzalszy, najbardziej dopracowany i najlepszy album w karierze wokalistki. Każdy kto czekał na jej nowe brzmienie, chciał czegoś więcej niż typowego popu i liczył, że artystka w końcu skupi się na swoim wokalu będzie z pewnością zadowolony z tej płyty. Całość mogę śmiało podsumować tym krótkim cytatem:

As long as you’re the driver
I’m your hitchhiker

Demi Lovato - Tell Me You Love Me
  • Data premiery:
    29 09 2017
  • Wytwórnia:
    Island Records, Safehouse Records, Hollywood Records
  • Gatunek:
    R&B, Pop
  • Single:
    Sorry Not Sorry
Najlepsze utwory:
Tell Me You Love Me, You Don't Do It For Me Anymore, Only Forever, Cry Baby, Concentrate, Hitchhiker
Najsłabsze utwory:
-

ŚREDNIA OCENA WYBRANYCH REDAKTORÓW

Dariusz Kozera
9/10
Paweł Markiewicz
8/10
Piotr Krajewski
7.5/10
Kamil Kopka
7/10
Patrycja Mucha
7/10
Łukasz Jaćkiewicz
6.5/10
Łukasz Mantiuk
5.5/10
Dariusz Kozera
Studiuje na Uniwersytecie Przyrodniczym. Słucha głównie popu, jednak żaden gatunek muzyczny nie jest mu obcy. Miłośnik twórczości Ariany Grande, Demi Lovato, Jessie J. Uważa, że dzień bez muzyki, to dzień stracony.
Poprzedni artykułUK Charts: Sam Smith niepokonany; The Killers debiutuje na szczycie albumów
Następny artykułKonkurs na jesień. Wygraj najnowszy album zespołu The Killers