Deep Purple - inFinite
  • Data premiery:
    07 04 2017
  • Wytwórnia:
    earMUSIC
  • Gatunek:
    Rock
  • Single:
    Time For Bedlam, All I Got Is You, Limitless
Najlepsze utwory:
The Surprising, Roadhouse Blues
Najsłabsze utwory:
-

50 lat na scenie, 20 wydanych płyt, setki zagranych koncertów i miliony fanów na całym świecie. Deep Purple, bo to własnie tego zespołu tyczą się powyższe liczby, na przestrzeni lat ewoluowało do miana legendy rocka. A jak to z każdą legendą bywa: ciężko się z nią rozstać. I tyczy się to obu stron, bo najwyraźniej panowie także nie chcą jeszcze powiedzieć ostatniego słowa, czego efektem jest chociażby najmłodsze dziecko w ich dorobku – album inFinite.

Zagrać starości na trąb… gitarze!

To, co na nowej płycie urzeka najbardziej, to ogromny przekrój prezentowanych utworów, bowiem każdy kolejny jest niemal osobną przygodą, w którą należy się odpowiednio wgryźć, by ją zrozumieć. Jest sporo hard rocka, metalu, a nawet bluesa, co na pierwszy rzut oka wydaje się być lekkim nieporozumieniem. Ale spokojnie – umiejętna obsługa efektów gitarowych, w połączeniu z dobrą grą na samych gitarach, stworzyły cudownie brzmiący wspólny mianownik, łączący cały materiał w niemal konceptualną całość.

Już początek albumu, ubrany w futurystyczny klimat, jest zapowiedzią rzeczy wielkich, a gdy do tego pojawiają się pierwsze akordy Time For Bedlam, jesteśmy pewni, że to nie będzie kaszka z mleczkiem. Metalowe riffy plus wyraziste solówki plus przeszywające klawisze plus tłuste bębny plus charakterystyczny wokal są kombinacją tak zabójczo skuteczną, że chwilę po tym, gdy człowiek wstanie z podłogi, oznajmia wszystkim, że chce jeszcze. A to dopiero pierwsza piosenka na płycie!

Na szczęście dla naszych łopatek, w dalszej części poziom łomotu jest równomiernie dawkowany, tak aby móc się spokojnie pozbierać i być gotowym do kolejnego ataku znienacka. Ten nadchodzi podczas takich utworów jak All I Got Is You czy Johnny’s Band, gdzie swą agresywnością zaskakują wszystkie sekcje zespołu. Mocny rytm jest idealnym tłem dla chłodnego brzmienia, pozbawionego kompromisów czy grania czegoś na siłę. Tam ma po prostu wszystko buczeć i hulać, ale spokojnie: w całym tym szaleństwie jest metoda. Nie jest tak, że coś pojawiło się gdzieś przypadkowo. Bynajmniej. Każdy klawisz pieści ucho i poszczególne kręgi, każde muśnięcie struny podnosi poziom adrenaliny, a każde puknięcie pałeczką wnosi do rytmu jeszcze więcej mięsa.

W przypadku dwóch powyższych numerów jest to bardzo krwisty stek, ale bywa i tak, że dostajemy dania typu medium-rare, a może nawet well-done. W takich wypadkach tempo wyraźnie zwalnia, gitary tracą na swej mocy, a cała reszta stanowi jedynie tło. Świetnie słychać to na przykładzie The Surprising, gdzie dodatkowo pojawia się motyw muzyczny rodem z ulic Marrakeszu wieczorową porą. Takie połączenie wprowadza na krążek nutkę tajemniczości, za którą chowa się natomiast inna grupa numerów.

Mowa tu o mocnych, bluesowych akcentach, pojawiających się w mniej lub bardziej oczywistych miejscach. Sztandarowy przykład, to oczywiście Roadhouse Blues, będący notabene coverem piosenki The Doors. Ale oczywiście takie autorskie kompozycje jak On Top Of The World czy One Night in Vegas także doskonale wpasowują się w ten kanon. Najważniejsze jest w tym wszystkim to, że brzmienie tych utworów jest cudowne i można się przy nich doskonale odprężyć, a czasami nawet poczuć jak badass. To jest właśnie blues w wykonaniu Deep Purple!

Każdy z nas się kiedyś zestarzeje, ale jeżeli miałbym możliwość wybrać jak chciałbym to zrobić, to wybrałbym właśnie drogę Deep Purple. Krążek inFinite to najlepszy dowód na to, że nawet po 50 latach wspólnego grania, można wprowadzać do swojej muzyki elementy pełne świeżości. Klasyczne brzmienie z nutką futurystycznego ducha oraz sporą ilością solidnego kopnięcia, to właśnie przepis na udaną starość.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZmarł Toby Smith
Następny artykułNowe ogłoszenia Tauron Nowa Muzyka
Michał Szum

Pasjonat muzyki, wielbiciel sportu, miłośnik nauki, kucharz amator. W wolnych chwilach publicysta na All About Music :)