Daria Zawiałow jest kolejnym przykładem na to, że nie trzeba wygrać talent show, aby dalsza droga muzyczna stała otworem. Program X Factor na pewno przyczynił się do rozprzestrzenienia nazwiska Zawiałow wśród słuchaczy, jednak jestem pewna, że Daria obeszłaby się bez tego typu programów. Krążek A Kysz! można śmiało włożyć na najwyższą muzyczną półkę. Co najważniejsze? To dopiero początek drogi…

Już po premierze pierwszego singla Malinowy Chruśniak, rozpoczynającego płytę, było widać jak wielki potencjał drzemie w młodej artystce. Tutaj zgadza się dosłownie wszystko. Siła wokalu powiązana z melodyjnością oraz budowaniem napięcia. Nie inaczej dzieje się w kolejnych singlowych kawałkach jak Kundel Bury oraz Miłostki. Jednak w tym drugim przypadku przewagę nad siłą przejmuje delikatność. Jeśli już jestem przy utworach, które dostępne były jeszcze przed premierą, możemy zaliczyć do nich kompozycję, która od czasu wersji nagranej podczas live session trafiała do mnie w jakiś szczególny sposób. Jednak to, co dzieje się w wersji audio jest nie do opisania. Utwór Lwy jest bezwzględnie najlepszym kawałkiem na A Kysz!. Solo gitary, zahaczające o dźwięki Jacka White’a, charyzma wokalu Darii powala w tym momencie na kolana.

Kompletną odmianą od Lwów jest drugi utwór Chameleon, który jako jedyny pojawia się w języku angielskim. Jednak nie tylko to wyróżnia go spośród całości A Kysz!. Przede wszystkim jest to delikatność połączona z pojedynczymi subtelnymi dźwiękami gitary. Potwierdza to jedynie fakt, że Daria czuje się dobrze zarówno w tych mocnych, jak i finezyjnych kompozycjach. Druga część płyty należy do równie udanych. Chcąc nie chcąc utwór Nie Wiem Gdzie Jestem, przybliża mi nieustannie twórczość Meli Koteluk. ALE!… Nie są to zdecydowanie negatywne skojarzenia. Skrzypce, które nadają całego charakteru przenoszą krążek na kolejną, niespotkaną do tej pory planetę. Podobnie dzieje się w przypadku Króla Lula, gdzie pojawia się mocny, rytmiczny refren. Pozostaje jeszcze przepiękny Pistolet, będący antonimem swojego tytułu, Noce Ukryte z indie-rockową gitarą oraz wyciszająca cały album Niemoc.

Gdyby jednak próbować wrzucić płytę w jakikolwiek worek z jednym gatunkiem muzycznym jest to nie lada zadanie. Z jednej strony słyszymy popowe korzenie, które przeplatają się z dużą ilością elektroniki, indie, czy nawet art rocka. Pomimo tego zróżnicowania album jest niesamowicie spójny i perfekcyjnie poukładany. Jest w nim również jeden element, na który nie da się nie zwrócić uwagi. Mianowicie bardzo bogata i nieprzeciętna warstwa tekstowa, która Darii udała się w 100%. Co ważne, teksty w każdym utworze wyśpiewane są z niemal mistrzowskimi intonacjami.

Trzeba przyznać, że album A Kysz! jest jednym z najlepszych polskich debiutów ostatnich lat. Jeśli tylko Daria będzie rozwijać się w takim tempie, w jakim poczyniła to przez okres pomiędzy pierwszym udziałem w programie X Factor, aż do wydania krążka, mając u boku takich kompozytorów jak Piotrek Rubik oraz Michał Kusz, możemy spodziewać się kolejnych niesamowitych płyt.

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena
9.5

ŚREDNIA OCENA WYBRANYCH REDAKTORÓW

Dominika Mrówczyńska
9.5/10
Łukasz Mantiuk
9/10
Jonatan Paszkiewicz
9/10
Dorota Kutnik
9/10
Piotr Krajewski
9/10
Karolina Karkowska
8/10
Paweł Markiewicz
8/10
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułGorillaz wracają na scenę
Następny artykułEd Sheeran z rekordowymi wynikami w Spotify
  • Czekała na tą recenzję i w 100% się zgadzam! :)

  • Wow! A jak opinie reszty redakcji o albumie?

    • Na stronie pojawią się wkrótce, na razie mamy drobny remanent.

    • Wow! Moj ulubiony Pan Redaktor bardzo wysoko ocenił. Ja osobiście przegryzam sie przez druga czesc płyty, ale jest to tak samo udany debiut (wg mnie) jak Dawida P.

    • Czyli kto? :v

    • Łukasz Mantiuk