Premierę pierwszego polskiego albumu niespodzianki mamy już za sobą. Jak wszyscy dobrze wiedzą, rzeczonym krążkiem była płyta Agnieszki Chylińskiej zatytułowana Forever Child. Pierwszy singiel został przyjęty bardzo entuzjastycznie, kolejny zaś zaczyna okupywać rodzime stacje radiowe. Nie pozostaje nam nic innego jak zastanowić się, który kawałek powinien zostać kolejną piosenką promocyjną.

Forever Child to drugi solowy album Agnieszki Chylińskiej. Krążek niespodzianka swoją premierę miał 30 września 2016 roku nakładem wytwórni Warner Music Poland. Do tej pory wydawnictwo to promowały dwa single: Kiedy Przyjdziesz do Mnie oraz Królowa Łez.

Nasi redaktorzy postanowili trochę pomóc wokalistce i wytypowali piosenki, które wg nich powinny (jako trzeci singiel) promować płytę. Sprawdźcie ich typy.

Jonatan Paszkiewicz | wybieram: Fajerwerk

Dwa pierwsze single promujące album Forever Child były strzałem w dziesiątkę. Utwór Kiedy przyjdziesz do mnie, choć niewiadomym było jeszcze czego tak naprawdę jest zapowiedzią, mocno zaostrzył apetyt wiernych fanów Agnieszki Chylińskiej na więcej, stając się symbolem oczekiwania na premierowy materiał artystki. Królowa łez była absolutną petardą – znaczący tytuł i tekst piosenki tylko spotęgowały emocje wywołane niespodziewanym wydaniem nowej płyty. Kandydata na następnego singla rozpatruję pod względem wpasowania się w klimat list przebojów największych rozgłośni radiowych, dlatego wybrałbym Fajerwerk. Ta piosenka po prostu idealnie wpada w ucho. Charyzmatycznemu wokalowi Agnieszki towarzyszy świetnie brzmiący chórek, a sama muzyka nie jest przekombinowana, przez co bardzo dobrze uwydatnia głosowe możliwości artystki. Rewelacja!

Karolina Karkowska | wybieram: Klincz

Klincz to utwór, do którego najczęściej wracam, słuchając najnowszego albumu. Pierwsze dźwięki zapowiadają klubowy klimat, by w kilka sekund zmienić całkowicie koncepcję utworu. To energiczna piosenka z rewelacyjnym wokalem. Mam wrażenie, że Agnieszka Chylińska zaszczepiła w tym utworze starą siebie. Tekst szybko wpada w ucho.

Dominika Mrówczyńska | wybieram: KCACNL

Po dwóch singlach, które z tym albumem mają najmniej wspólnego i kompletnie nie obrazują tego, co na prawdę można na nim znaleźć, przyda się chociaż namiastka tej elektroniki panującej na Forever Child. KCACNL jest jeszcze częścią tej płyty, która w niektórych radiostacjach znalazłaby swoje miejsce. Idealny balans pomiędzy delikatnością syntezatorów i klawiszy w zwrotkach, a siłą perkusji i rytmu w refrenach. Chociaż tak szczerze, najchętniej w roli singla wskazałabym Borderline, a żeby radiowi słuchacze mogli poznać czym jest fuzja elektroniki Forever Child.

[pro_ad_display_adzone id=”112511″]




Łukasz Jaćkiewicz | wybieram: KCACNL

Nie jestem zachwycony nowym albumem Agnieszki Chylińskiej. Dużo w nim nierówności, miszmaszu, dziwności, niepoukładania. Skoro jednak Królowa Łez (chyba najlepszy utwór z płyty) okazała się sporym sukcesem, to chciałbym, aby wokalistka poszła w tym kierunku. Najbardziej na singla nadaje się chyba KCACNL, choć fraza kocham Cię ale Cię nie lubię, nadal wydaje mi się idiotyczna. Radiowo mogłaby osiągnąć podobny sukces.

Paweł Markiewicz | wybieram: KCACNL

Wybór kolejnego singla promującego drugi studyjny album Agnieszki jest naprawdę ciężki. Z jednej strony chciałbym wybrać mocny Klincz, ale trudno byłoby o jego sukces, dlatego padło na KCACNL. Przyjemna kompozycja dla ucha, która mocno ociera się o komercję. Niezwykle trudno ukazać całość tej płyty jednym utworem, ponieważ krążek ten jest cholernie niespójny.

Łukasz Mantiuk | wybieram: KCACNL

Nie inaczej jak moi koledzy, Kocham Cię Ale Cię Nie Lubię  wydaje się być idealną kompozycją na drugiego singla. Jest to idealny złoty środek między radiową papką, a jednak trochę rockowością i pazurem Agnieszki Chylińskiej. Bo gdyby patrzeć tylko i wyłącznie na radiowy sukces to tu lepsza okazałaby się Mona Liza Moich Snów. Tę jednak zostawmy sobie na trzeci singiel. Teraz czas na KCACNL! Nie jest to coś wyjątkowego, ale jak już wejdzie do głowy… to długo nie wyjdzie.