„Kiedy jestem skromna i niewinna, to jest spoko. Ale jak chcę być po prostu sobą, to mam problem” Christina Aguilera w październikowym wydaniu Cosmopolitan

Christina Aguilera mówi Cosmopolitan o „rywalizacji” z Britney i o tym, dlaczego nie chodzi na randki z celebrytami.

image

Ta gwiazda o niezwykle silnym głosie musiała już stawiać czoła wszystkiemu – od godnych pożałowania dyrektorów muzycznych, poprzez krytykę jej wyglądu, aż do ingerencji w jej życie prywatne. W tym szczerym, osobistym wywiadzie dla Cosmopolitan, Aguilera wreszcie zmierza się z trudnymi tematami:

Naturalny wygląd na okładce albumu „Liberation”

Wciąż lubię się malować, ale chciałam pokazać, że każdy ma niedoskonałości. Nie jest to łatwe, ale klamka zapadła. Zresztą i tak usłyszałam już każdy możliwy komentarz na temat mojego wyglądu.

Nowa trasa The Liberation:

Przy tym albumie byłam bardziej powściągliwa. Starałam na nowo odnaleźć siebie, a także odnaleźć w tym procesie sztukę i miłość. Nie dać się za bardzo ponieść formie, jak nam się już wcześniej zdarzało. Podeszłam do tej trasy od zupełnie innej strony, bo chciałam stworzyć coś zaskakującego, wykraczającego poza schemat typowo popowego show. Pokazać nową perspektywę, jakiej jeszcze na moich koncertach nie było – bardzo kreatywną i bardzo ciekawą.

image

Krytyka, z którą się spotkała przemianę w erze Stripped:

To przykre, kiedy ludzie cię wyzywają. Pamiętam, jak się czułam, widząc reklamy na MTV, w których Britney była pokazywana jako dobra dziewczynka, a ja jako ta zła. Kiedy jestem skromna i niewinna, to jest spoko. Ale jak chcę być po prostu sobą, to mam problem.

Kobiety, które kochają swoje ciało i nie próbują nikogo udawać

Uwielbiam kobiece ciało i uważam, że powinno być ono dumą każdej kobiety, a nie własnością mężczyzny. Moja piosenka ‘Dirrty’ była kiedyś niesamowicie kontrowersyjna, ale te czasy już minęły. Mam nadzieję, że udało mi się utorować kobietom drogę do samoakceptacji i pokazać, że mogą być każdą wersją siebie i być z tego dumne.

Unikanie związków z innymi gwiazdami

Miałam już kilka takich okazji, ale umawianie się z ludźmi z branży nie jest w moim stylu. Jeśli siedzisz w tym świecie, to znaczy, że coś jest z tobą nie tak. Ja sama jestem potwierdzeniem tej reguły. Uważam, że w związku jest miejsce dla maksymalnie jednej gwiazdy i to ja nią jestem.

Tekst jest tłumaczeniem artykułu Cosmopolitan. Oryginał dostępny pod tym linkiem
Tłumaczenie: Marta Umiejewska

Popularne