Dział Publicystyka Cardi B - Invasion of Privacy (2018), recenzja Pawła Markiewicza

Cardi B – Invasion of Privacy (2018), recenzja Pawła Markiewicza

Rząd z końmi dla Cardi B za to, że wraz z wytwórnią tak sprytnie wykorzystała lukę, którą zostawiła po sobie Nicki Minaj z powodu długiej nieobecności na rynku muzycznym. Nie od dziś wiadomo, że fani danego gatunku muzycznego z braku laku zaczynają szukać innych, godnych alternatyw – i właśnie znaleźli. Jak na zawołanie trafiła im się temperamentna i przezabawna Belcalis Almanzar, która za sprawą „Bodak Yellow” wkupiła się w łaski białej i czarnej społeczności.

„Dropped two mixtapes in six months, what bitch working as hard as me?” – właśnie, kto? Dwa projekty muzyczne w pół roku, a w kolejne sześć miesięcy debiutancki album. Szkoda tylko, że ciężka praca nie przełożyła się na jakość materiału. Po promujących singlach (Bodak Yellow i Bartier Cardi) na płycie spodziewałem się kolokwialnego pi****lnięcia, fajerwerków, dymu i obrzydliwie bezczelnego materiału okraszonego lekko sarkastycznym i zabawnym klimatem, jak charakter samej raperki. W zamian dostałem coś dobrego, ale bez zaskoczenia.

Materiał, który składa się na Invasion of Privacy pozostawia wiele do życzenia. Połowę albumu równie dobrze można byłoby wyrzucić do śmietnika, a drugą połowę wydać na single, ponieważ jest genialnea. Co tylko potwierdza to, czego obawiałem się po jej niewyobrazalnym sukcesie. Płyta zapewne została zrobiona na cito, żeby sprzedała się w jak największej ilości kopii, ze względu na przypływ sławy, w jakim od kilku miesięcy pławi się Cardi B.

Zestawiając Invasion of Privacy obok jakiegokolwiek, hiphopowego wydawnictwa opublikowanego na przestrzeni 2016-2018 roku, nie można zauważyć znacznej różnicy. Powielane schematy, wykorzystanie typowych i powielanych bitów oraz kombinacji rytmicznych, również tych z elementami trapu. To wszystko już było kilkukrotnie przemielone i ponownie pojawiło się też tutaj.

I obok tych schematycznych i monotonnych piosenek znalazło się miejsce dla intrygujących kompozycji, których jest tutaj na pęczki – narastające i cholernie rozkwitające Get Up 10, niegrzeczne i pikantne Bodak Yellow, lekko glamowe Be Careful i gorące jak papryczka chilli I Like It – banger jakich ostatnio mało. W słowach nie przebiera, pokazuje, że nie można z Nią zadzierać, krytykuje to, co otwarcie jej się nie podoba oraz opowiada o swojej życiowej podróży – niby typowe dla hiphopu, ale chyba jeszcze nikt nie podał tego w tak smaczny sposób jak Cardi B. Choć przekaz jest wyraźny, to flow troche szwankuje. Niby jest dobre, niby solidne, mocno postawione i ładnie pływa pośród wszystkich melodii, ale wciąż jest takie samo – monotonnie. Bez ozdobników, jakiś wokaliz, dodatków, czegoś na co ją stać.

Kiedyś pytano „ile jest cukru w cukrze”, dziś można zapytać „ile jest Cardi B w Invasion Of Privacy„. Natłok gości jest ogromny, czasem odnosi się wrażenie, że to ona jest gościem u kogoś, a nie ktoś u Niej. Gdyby nie jej charyzma, to zostałaby całkowicie zagłuszona. Taki ogrom innych artystów, zwłaszcza na debiucie, zamazuje odbiór ich prawdziwego „ja”. I co najzabawniejsze, wszystkie solowe utwory (pomijająć I Like It i I Do) biją na głowe te, w których palce maczali jej koledzy po fachu.

Invasion of Privacy można określić mianem dość dobrego debiutu, choć nie do końca udanego. To trochę dynamiczna sinusoida, która na zmiane – zachwyca i nudzi. Budzi mieszane uczucia i kiedy w jednym momencie zapiera dech w piersiach, to w drugiej chwili prowadzi do zmęczenia i ziewania. Tak czy inaczej, zbudowała sobie solidną markę i idzie po to, co jej się należy. Tylko czasem warto dać sobie więcej czasu i stworzyć coś, co wgniecie w ziemie wszystkich i bezlitośnie będziemy błagać o więcej.

Paweł Markiewiczhttp://allaboutmusic.pl
Student drugiego stopnia Dziennikarstwa i komunikacji społecznej w Lublinie. Miłośnik brytyjskiego, jak i polskiego rynku muzycznego. Swoją przyszłość wiąże z dziennikarstwem muzycznym.

Popularne

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.