Brodka – MTV Unplugged (2018), recenzja Nikoli Niny Skopowskiej

Monika Brodka, to artystka, którą mogliśmy usłyszeć w różnych stylach muzycznych. Na przestrzeni lat zmieniła nie do poznania swój repertuar. Kiedyś gwiazda popu, teraz dojrzała wokalistka alternatywna, a jak poradziła sobie bez prądu?

MTV Polska wraz z marką Levis od zawsze wspierają muzyków. Tym razem to właśnie Brodka została zaproszona do wzięcia udziału w legendarnej serii koncertów MTV Unplugged. W projekcie na przestrzeni lat brało udział wielu wykonawców, polskich i zagranicznych. Zasada jest jedna: artyści muszą śpiewać na żywo wyłącznie przy akompaniamencie instrumentów akustycznych.

To właśnie nagrania z tego pamiętnego wydarzenia znajdują się na albumie, który swoją premierę miał 8 grudnia tego roku. Możemy na nim znaleźć wykonania utworów z ostatniego albumu wokalistki takie jak Horses czy Santa Meurte (tu gościnnie wykonana z Dawidem Podsiadło), ale też największe hity Brodki, jak Varsovie, czy Granda.

Czego nie można odmówić artystce, to niesamowity głos. Widać też pracę, która została włożona w wykonanie całości. Jak sama Monika podkreśla- ten występ naprawdę wiele dla niej znaczył, ponieważ obserwowała jak największe nazwiska sceny muzycznej, brały udział w projekcie. To przełożyło się zarówno na sam występ, jak i na ten album.

Główną różnice w wykonaniu stanowią instrumenty, które nie są wspomagane przez efekty komputerowe. Na pewno pod tym względem różni się słynna Varsovie, która w oryginale jest bogata w komputerowe brzmienie.

Jednak nie traci ona przez to. Inne wykonanie instrumentalne nadaje nowego życia już wiekowej piosence. Od premiery oryginału minęło 6 lat, od tego czasu zmieniło się dużo, szczególnie w brzmieniu Brodki, co można zauważyć na MTV Unplugged.

Z wokalistka stała się też bardziej odważna na inne rozwiązania. Jej muzyka od zawsze jest bardzo starannie wykonywana, jej wokal wspaniale dopracowany, ale tutaj można zauważyć dojrzałość. Artystka ni boi się krzyknąć, szepnąć, modulować głos w zależności od potrzeby, co nadaje nową wartość jej muzyce.

Dużo dodają też momenty, gdzie Monika prowadzi dialog z publicznością. Faktem jest, że oprócz niesamowitego talentu posiada ona niesamowitą charyzmę i mądrość życiową, którą słychać w sposobie wyrażania się.

Podczas występu Brodce towarzyszyli też ważni dla niej polscy wykonawcy, tacy jak Dawid Podsiadło oraz Krzysztof Zalewski. Ten drugi jest szczególnie bliski artystce, ponieważ swój początek miał właśnie w jej zespole. Na pewno wydarzenie te było ważne dla obu stron, a Syberia zdecydowanie zyskała dzięki połączeniu tych dwóch talentów.

Obecność niezastąpionego Dawida Podsiadło też przyniosło coś niesamowitego. Santa Muerte to na pewno nie łatwa piosenka i obawiałam się, że wykonanie kogoś innego niż artystki może się nie udać. Jednak Dawid brzmi jakby był stworzony dla tego wykonania, a w momencie gdy ich głosy się łączą, wręcz idealnie się uzupełniają.

Ciężko jest znaleźć jakikolwiek minus tej płyty, a to tylko podkreśla jak wielkim skarbem na polskiej scenie muzycznej jest Monika Brodka. To wielka umiejętność by sprawić, żeby wykonania Live brzmiały tak samo dobrze, w tym przypadku nawet lepiej, niż wersje studyjne nad którymi spędza się wiele godzin. Tu nie ma możliwości coś dograć, coś poprawić.

Można jedynie zazdrościć osobom, które w tym wyjątkowym momencie mogły być tam z artystką i słuchać tego jako pierwsi. Jednak teraz każdy może usłyszeć te wykonania na żywo na trasie, w którą rusza Brodka w nowym roku podczas której wszystkie wykonania będą z albumu MTV Unplugged.

MTV Unplugged
  • Data premiery: 07 12 2018
  • Wytwórnia:PIAS Poland
  • Gatunek:muzyka alternatywna
  • Single:
Najlepsze utwory: Syberia, Varsovie, Anta Meurte
Najsłabsze utwory:

Popularne

oceny

  • 8.6/10
    Ocena końcowa - 8.6/10
8.6/10
Sending
User Review
0/10 (0 votes)

autor recenzji

Nikola Nina Skopowska
Uczennica liceum plastycznego w kierunku fotografii, z sercem pełnym muzyki i otwartym na nowe, ciekawe brzmienia.

Sprawdź nasze inne

Recenzje