Dział Publicystyka Bovska wystąpiła we wrocławskim klubie Bezsenność. Relacja Dariusza Kozery

Bovska wystąpiła we wrocławskim klubie Bezsenność. Relacja Dariusza Kozery

W minioną niedzielę Bovska oficjalnie rozpoczęła trasę koncertową promującą jej najnowszy album Kęsy. Pierwszym przystankiem na niej był wrocławski klub Bezsenność, w którym zebrana publiczność mogła usłyszeć nowe kompozycje po raz pierwszy na żywo.

Muszę otwarcie przyznać, że Bovska zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie już od pierwszego utworu. Wcześniej nie miałem możliwości usłyszeć jej na żywo i byłem zaskoczony jej energią już na starcie. Wokalistka nie potrzebowała kilku utworów by się rozgrzać. Od samego początku towarzyszył jej szeroki, ciepły i szczery uśmiech, a scena była miejscem w całości jej podporządkowanym. Najważniejsze było jednak to, że artysta nie zawiodła mnie pod względem wokalnym. Gdy usłyszałem wersje studyjne utworów takich jak Gdy na mnie patrzysz, Mocno mocno oraz Piętro dziewiąte byłem ciekawy jak zabrzmią one na żywo. Bovska dźwignęła jednak temat i w pełni sprostała zadaniu.

W związku z tym, że trasa promowała najnowszy album dziewczyna grała głównie utwory z nowej płyty. Trochę szkoda, że na setliście nie znalazło się jednak trochę więcej miejsca na starsze kompozycje. W końcu publiczność najlepiej bawiła się podczas utworów Wek, który swoją drogą zrobił na mnie ogromne wrażenie na żywo, oraz znane wszystkim bardzo dobrze Kaktusa. W trakcie koncertu nie zabrakło również utworu Kimchi na którym zarówno artystka jak i zebrana publika dali z siebie wszystko. Myślę, że ten utwór powinien być od teraz grany obowiązkowo na każdym kolejnym koncercie artystki.

Pod koniec koncertu miała miejsce przedpremierowa projekcja najnowszego teledysku dziewczyny, który został stworzony na potrzeby utworu XYZ. Musze przyznać, że było to bardzo przyjemne wyróżnienie móc zobaczyć go wcześniej niż reszta fanów. Po koncercie Bovska wyszła do swoich fanów z wielkim uśmiechem na twarzy i z przyjemnością robiła sobie zdjęcia oraz podpisywała płyty wszystkim zainteresowanym. Świetnym dodatkiem były specjalne zdjęcia artystki. Każdy z fanów mógł wziąć sobie jedno z nich i dostać na nim autograf bądź wziąć podpis dla kogoś bliskiego, kto sam nie mógł wziąć udział w wydarzeniu.

Jeżeli wciąż zastanawiacie się nad zakupem biletu na jeden z nadchodzących koncertów artystki, to możecie już zakończyć swoje rozważania. Koncert Bovski jest wydarzeniem pełnym pozytywnej energii i porządnej dawki dobrego wokalu. Ja osobiście z pewnością wybiorę się na kolejny koncert, gdy dziewczyna zdecyduje się wrócić do Wrocławia. Wy również powinniście dać jej szanse. Z pewnością nie pożałujecie tej decyzji.

Dariusz Kozera
Dariusz Kozera
Studiuje na Uniwersytecie Przyrodniczym. Słucha głównie popu, jednak żaden gatunek muzyczny nie jest mu obcy. Miłośnik twórczości Ariany Grande, Demi Lovato, Jessie J. Uważa, że dzień bez muzyki, to dzień stracony.

Najnowsze wpisy

Popularne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.