Dział Publicystyka BOKKA – Life On Planet B (2018), recenzja Karoliny Młynarskiej

BOKKA – Life On Planet B (2018), recenzja Karoliny Młynarskiej

Pojawili się kilka lat temu. Do tej pory nie wiemy, kto wchodzi w skład grupy, choć występowali niejednokrotnie. Kryją się za maskami, nie ujawniając swoich personaliów. Całkowita anonimowość nie przeszkodziła im w zdobyciu uznania wielbicieli muzyki alternatywnej i elektronicznej. Trzecia płyta BOKKI, bo o nich mowa, ukazała się dosłownie przed chwilą. Life On Planet B to iście kosmiczna podróż po wielowymiarowym świecie artystów.

Album zapowiadały trzy numery – In Love With The Dead Man, Secret Void oraz Paper Fuse. O ile pierwszy z wymienionych polubiłam z czasem, tak pozostałe chwyciły mnie od razu. Secret Void to rozbudowana opowieść, bogata w swych dźwiękach: słyszymy tutaj m.in. bębny, klawisze czy tamburyn. W Paper Fuse natomiast zespół kontynuuje łączenie elektroniki z instrumentami żywymi, ale robi to w zupełnie inny sposób. I zasadniczo cała płyta skonstruowana jest w podobny sposób – BOKKA tworzy utwory, korzystając z tych samych środków i jednocześnie proponując przeróżne rozwiązania. Nie znajdziemy tutaj dwóch takich samych piosenek.

Właśnie taka różnorodność i spójność zarazem podobają mi się w tej płycie. Początkowo wydawać się może, że kompozycje zlewają się w jeden elektroniczny bełkot, z którego wybijają się gdzieniegdzie gitary czy perkusja, jednak jest to błędne wrażenie. Z każdym kolejnym odsłuchem wyodrębniają się następne dźwięki i słuchacz dostrzega wyraźne granice pomiędzy konkretnymi pozycjami.

Tytuł jest niezwykle adekwatny do zawartości płyty. Każdy z numerów ma w sobie pewien pierwiastek kosmosu, abstrakcyjności i metafizyki. Słuchając Life On Planet B, odnoszę wrażenie, że wędruję po nieznanym nikomu innym wymiarze. BOKKA posiadają tę wcale nieczęstą zdolność oddziaływania na zmysły słuchacza za pomocą dźwięków. A słuchacz poddaje się bez walki i pozwala porwać się w galaktyczną wycieczkę pełną wrażeń.

Tak jak już wspominałam, Life On Planet B łączy w sobie dwie, wydawałoby się, sprzeczne cechy: spójność i różnorodność. Choć utrzymane w podobnej stylistyce, te utwory nie zamykają się w jednym schemacie. Zgrabnie łączą w sobie właściwości różnych gatunków muzycznych – trochę akustyki ukryło się w ciepłym, lekko uśmiechającym się Take My Hand, a naleciałości charakterystyczne dla muzyki lat 80. wychwyciłam w pulsującym, przestrzennym Hello Darkness. I tak można by długo, gdyż we wszystkich utworach znajdziemy pewien wyróżnik godny uwagi.

Na pochwałę zasługuje produkcja albumu. Jest perfekcyjna i dopracowana w każdym calu. Nie będzie przesadą, gdy powiem, że jest to naprawdę światowy poziom. Pamiętam swoje zaskoczenie, gdy natknęłam się na BOKKĘ po raz pierwszy – wówczas nie przypuszczałam, że tak wysokiej jakości muzyka może być produkowana w Polsce. Właśnie to jest niezmienne w twórczości grupy: ich poziom. Bo choć twórczość ulega pewnej ewolucji, mniejszej bądź większej, jakość materiał zawsze jest bez zarzutu.

Ciemność rozświetlona blaskiem gwiazd, ciepło pomieszane z chłodem, futuryzm – właśnie takie myśli pojawiają się w mojej głowie, gdy myślę o najnowszej płycie BOKKI. Płycie precyzyjnej, porywającej i innowacyjnej. Na początku może sprawiać wrażenie zupełnie przeciwnej – nudnej, zachowawczej i nic nie wnoszącej, ale to tylko złudne pozory. W istocie Life On Planet B nie jest najprostszym albumem, nie zachwyca od razu, a dopiero przy bliższym poznaniu. Lubię takie wymagające płyty. Kiedy wreszcie je zrozumiem i polubię wiem, że było warto, nawet jeśli chwilami miałam ochotę przestać słuchać i wrócić do moich ulubionej playlisty. W przypadku BOKKI zdecydowanie warto poświęcić trochę czasu oraz skupienia, by w stu procentach docenić piękno Life On Planet B – bo zdecydowanie jest co doceniać.

Karolina Młynarskahttp://po-sluchaj.blogspot.com/
Studentka filologii polskiej. Miłośniczka literatury, tenisa, grafiki komputerowej, Warszawy i historii XX wieku. Najczęściej słucha polskiej muzyki rockowej, alternatywnej i elektronicznej, choć nie lubi się ograniczać.

Popularne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.