Większość z Was ubiegły rok będzie kojarzyła z powrotem Adele i wydaniem jej nowej płyt. Tego wydawnictwa jednak nie znajdziecie w moim podsumowaniu. Umieściłem w nim wiele młodych talentów, którzy wcale nie są gorsi od tej wokalistki. W zestawieniu znalazły się także mocne powroty, które chwyciły mnie za ucho i serce. Przed Wami mój Best of 2015.

Najlepsze albumy 2015 roku

1. Troye Sivan – Blue Neighbourhood

Troye Sivan to idealny przykład na to, że wiek nie ma nic wspólnego ze świadomością muzyczną. Płyta Blue Neighbourhood dopracowana jest w każdym calu, różnorodna, a zarazem spójna. Zaskakująca brzmieniem i przeszywająca spokojnym głosem wokalisty. Przemyślane od początku do końca teksty, na które złożyły się doświadczenia życiowe Australijczyka. Niekwestionowanie najlepszy krążek 2015 r. Głęboko wierzę, że Troye namiesza na światowym rynku muzycznym, ponieważ ma do tego ogromne predyspozycje.

2. Halsey – Badlands

Mówi się, że pierwsza płyta artysty nie jest idealna, a ma ona za zadanie pokazać jedynie w jakim kierunku dany wokalista chce się rozwijać. Czy tak jest w rzeczywistości? Możliwe, ale na pewno do tego grona nie należy Halsey. Krążek Badlands wydany został stosunkowo niedawno, ale już zdążył namieszać na rodzimym rynku muzycznym. Podobnie jak w przypadku Troye’a, Ashley już na początku kariery postawiła sobie wysoko poprzeczkę. Z tą różnicą, że Sivan najlepiej czuje się w dreampopie, Halsey natomiast w electropopie.

3. Jess Glynne – I Cry When I Laugh

Od połowy roku zakładałem, że I Cry When I Laugh znajdzie się na 1. miejscu mojego podsumowania 2015 roku. Jak widzicie sytuacja nieco uległa zmianie. Jess ze swoją debiutancką płytą zasłużenie znalazła się na 3 pozycji. Początki jej kariery zupełnie do mnie nie przemawiały. Gościnne udziały w utworach Clean Bandit i Route 94 nie były dobre. Dopiero po wydaniu solowego materiału, Glynne przypadła mi do gustu. I Cry When I Laugh to emocjonalny krążek z pięknymi tekstami. Do tego charyzmatyczny, niski głos wokalistki, który w balladach potrafi trafić w moje najczulsze punkty i przyprawić o gęsią skórkę.

4. Melanie Martinez – Cry Baby

Ta wokalistka kompletnie namieszała w moim topie. Jej płytę poznałem zaledwie kilka tygodni przed publikacją mojego Best Of 2015. Melanie Martinez to sprzeczna osoba. Jej płyta to świat bajki i dzieciństwa, jednak porusza w nim wiele problemów, które towarzyszą współczesnemu człowiekowi. Przepiękne teksty, które wyszły spod pióra artystki. Słowa te idealnie komponują się z magiczną muzyką i słodko-ciepłym głosem wokalistki. Kolejna młoda osobowość na światowym rynku muzycznym, która może namieszać w przyszłym roku.

5. Ella Eyre – Feline

Dynamiczna dziewczyna z równie energetyczną płytą. Mówię tu oczywiście o Elli Eyre i jej pierwszym dziecku, które nazwała Feline. Jeden z najbardziej świeżych krążków minionego roku. Na tym albumie tak naprawdę każdy może znaleźć coś dla siebie – począwszy od ballad, a kończąc na dance’owych numerach. Eyre wierna jest klasycznym brzmieniom, jednak lubi też poeksperymentować z nowymi gatunkami. Pomimo tak dużej różnorodności płyta jest spójna.

6. The Weeknd – Beauty Behind the Madness

Tego Pana na pewno nie muszę nikomu przedstawiać. The Weeknda każdy zna i szanuje. Na światowym rynku muzycznym zasłynął dopiero po wydaniu drugiego krążka Beauty Behind the Madness. Widać, że Abel płytę przemyślał od początku do końca. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to zbyt mała ilość utworów na miarę Can’t Feel My Face. Duet z Laną Del Rey miażdży system, a sama wokalistka niestety nie wydała na tyle dobrej płyty, żeby znaleźć się w moim zestawieniu.

7. Carly Rae Jepsen – EMOTION

Nie rozumiem krytyki wokół osoby Carly i jej trzeciego albumu, który jest jednym z najlepszych, jak nie najlepszym popowym wydawnictwem 2015 r. Prawda jest taka, że Carly Rae Jepsen można kochać, albo nienawidzić. Dopiero trzecią płytą Emotion wokalistce udało zdobyć się moje serce. Artystka zawarła na płycie brzmienia typowe dla lat ’80. Jej słodki głos idealnie wpasowuje się w klimaty wydawnictwa. Jedynym minusem są teksty, które są banalne i tyczą się powszechnego tematu miłości. Jedyne czego brakuje Jepsen, to dobrej promocji.

8. Demi Lovato – Confident

Confident to bez wątpienia przełomowa płyta dla Demi Lovato. Teraz czarno na białym widać, że artystka nie jest już kojarzona ze stacją Disney Channel. Wokalistka wydała dobrą, popową płytę, w której w opozycji do poprzednich płyt nie przesadza z głosem. Wokal ma jak dzwon, ale odnoszę wrażenie, że dopiero teraz nauczyła się nim dobrze operować. Cieszą mnie również duety z dwoma raperkami – Iggy Azaleą i Sirah. Dwie wymienione panie świetnie oddziałują na Lovato i odwrotnie. Solowy materiał też jest dobry, jednak brakuje mi w nim trochę drapieżności i pazura.

9. Selena Gomez – Revival

Byłem święcie przekonany, że Selena Gomez niczym nowym mnie nie zachwyci. Ta sama disnejowska gwiazdka, która zupełnie nic nie wnosi do muzyki. Po wydaniu płyty Revival szybko zmieniłem zdanie. Selena otoczyła się świetnymi producentami, nagrała dobry materiał i nawet jej przeciętny głos w tych aranżacjach brzmi dobrze. Podobnie jak Demi Lovato, Gomez nową płytą zerwała plakietkę disnejowskiej gwiazdki.

10. Of Monsters and Men – Beneath The Skin

Bardziej magicznej i zjawiskowej płyty od Beneath The Skin w 2015 roku nie znajdziecie. Choćbyście szukali z całych sił, to nie dacie rady. Of Monsters and Men od kilku lat trzyma wysoki poziom, jednak niczym nowym nas nie zaskakuje. Odnoszę wrażenie, że Beneath The Skin to kontynuacja My Head Is An Animal. Dobre płyty, jednak przy ich słuchaniu nie słyszę niczego nowego.

11. Major Lazer – Peace Is The Mission
12. Marika – Marta Kosakowska
13. Ellie Goulding – Delirium
14. Bring Me The Horizon – That’s The Spirit
15. Hailee Steinfeld – HAIZ EP
16. Małe Miasta – Koń
17. The Dumplings – Sea You Later
18. Willow Smith – Ardipithecus
19. Years & Years – Communion
20. Disclosure – Caracal

Najlepsze utwory 2015 roku

1. Melanie Martinez – Carousel

To miejsce należało się w tym Melanie Martinez i jej Carousel. Sama artystka posiada ciekawą osobowość – pomimo ogromnej świadomości muzycznej i personalnej dojrzałości, zachowuje się jak małe dziecko, które nie wie co się wokół dzieje. Utwór Carousel od pierwszego przesłuchania zapada w pamięć, hipnotyzująca muzyka idealnie komponuje się z uroczym, niskim głosem Melanie. Czego chcieć więcej? Może równie świetnego klipu? O to już postarali się producenci. Wideo do singla zostało nagrane w wesołym miasteczku, gdzie jest trochę zabawnie, a trochę strasznie. Dzięki Carousel mógłbym słuchać kręcąc się i kręcąc, jak koń na karuzeli – jak śpiewa sama wokalistka.

2. Troye Sivan – Youth

Youth to jedna z wielu perełek na płycie Blue Neighbourhood, jednak tylko ten utwór zasługuje na drugie miejsce w Best Of 2015.  Ukazuje świetnie to, co Troye chce nam swoją muzyką zaprezentować. Wszystkie doświadczenia artysty zostały przełożone na teksty, które znacznie wybijają się na tle innych wokalistów. Głos Sivana pomimo stoickiego spokoju ma w sobie dużo emocji – bólu, cierpienia, ale również radości i nadziei. Taki jest właśnie singiel Youth, który ma wielkie szanse na podbicie Europy i obu Ameryk. Samego Troye doceniła nawet Adele. Najlepszy w tym wszystkim jest fakt, że artysta znacznie lepiej wypada na żywo niż w wersji studyjnej. No i te sceniczne ruchy!

3. The Weeknd – Can’t Feel My Face

The Weeknd to jeden z najgorętszych pseudonimów artystycznych w 2015 r. Wokalista muzykę tworzył już dużo wcześniej, jednak dopiero w minionym roku udało mu się zdobyć ogromną rzeszę fanów na całym świecie. Płyta Beauty Behind The Madness jest jednym z najlepszych wydawnictw 2015 r. Wśród brzmień R&B możemy znaleźć utwór pop-disco Can’t Feel My Face. Piosenka podbiła wszelkie stacje radiowe, notowania i moje serce. Dopiero po premierze tego singla postanowiłem zagłębić się w dalszą twórczość Abela. Mimo, że tekst do singla nie jest zbyt imponujący, to wszystko inne broni jego pozycję w moim zestawieniu. Intrygujący głos, niczym zjeżdżalnia pokazuje nam na zmianę i wysokie i niskie dźwięki; oraz ciekawe tło muzyczne.

4. Jessie J – Flashlight

W 2015 roku Jessie J  postanowiła zrobić sobie odpoczynek od muzyki. Złamała jednak swoje postanowienie i użyczyła głosu do utworu promującego film Pitch Perfect 2. Flashlight to najpiękniejsza pozytywna i budująca kompozycja minionego roku. Cornish w tej piosence idealnie pokazuje swoje walory wokalne, które przyprawiają mnie o gęsią skórkę. Na składową zalicza się również tekst, który wyszedł spod pióra samej Sii Furler i Sama Smitha. Piosenka nie odniosła zbyt dużego sukcesu na świecie, a szkoda ponieważ reprezentuje wysoki poziom i bez dwóch zdań to jeden z najlepszych utworów Jessie J w całej karierze.

5. Jess Glynne – Take Me Home

Nikt do mnie nie potrafi dotrzeć tak, jak robi to Glynne z utworem Take Me Home. Póki co ostatni singiel z płyty I Cry When I Laugh jest najsmutniejszym i najbardziej emocjonalnym utworem w 2015 roku. Niski głos piosenkarki wyposażony w fenomenalne wibrato trafia w moje najczulsze punkty i nie raz doprowadził do zeszklonych oczu. Jess jest prawdziwą artystką i idealnym dowodem na to jest klip do opisywanego utworu. Naga piosenkarka została zamknięta w pokoju wraz z kamerą, a co stało się dalej musicie zobaczyć sami.

6. Lana Del Rey – High By The Beach

Honeymoon to jedno z moich największych rozczarowań minionego roku. Lana podobnie jak Adele zupełnie się nie rozwija, a w porównaniu do Born To Die nowy krążek wypada słabo. Na wielką uwagę natomiast zasługuje pierwszy singiel High By The Beach. Stonowana melodia, która przeplata się wręcz z obojętnym i chłodnym głosem Lany. Nie podlega dyskusji, że utwór HBTB bije na głowę 3/4 kompozycji na nowym wydawnictwie.

7. Halsey – Gasoline

Od zawsze lubiłem kobiety z mocnym głosem i charakterem. Halsey posiada te dwie cechy i niczego się nie boi, czego dowodem mogą być jej teksty. Pośród całego albumu Badlands na pierwszy plan wysuwa się Gasoline. Początek zaczyna się dość spokojnie. Przy refrenie następuje prawdziwa eksplozja – zarówno muzyka jak i głos Halsey dają prawdziwego kopa. Wszyscy, którzy nie znają twórczości tej wokalistki wiele tracą i koniecznie powinni zapoznać się z jej twórczością, bo ta dziewczyna może namieszać na światowym rynku muzycznym.

8. Marika feat. Grubson – Niebieski Ptak

W życiu nie pomyślałbym, że coś z twórczości Mariki znajdzie się w moim topie. Artystka zrobiła ogromny krok i pozytywnie zaskoczyła mnie całym albumem Marta Kosakowska. Po kilku odsłuchaniach nie mogłem wyjść z podziwu i nie dowierzałem, że to ta sama wokalistka, która śpiewała Moje serce. Zupełnie inny gatunek muzyczny, a wśród nich kawałek z Grubsonem –  sztos. Niebieski Ptak to pierwsza polska kompozycja w moim topie, która znalazła się na zasłużonym 8. miejscu. Artystka zaczęła reprezentować naprawdę dobrą, rodzimą muzykę i zaczyna wyrabiać sobie pewne miejsce na naszym rynku muzycznym. Mam nadzieję, że już nigdy nie powróci do reggae i dancehallu. Poniżej wstawiam wersję koncertową, ponieważ jest ona lepsza od tej nagranej w studio.

9. Tinie Tempah feat. Jess Glynne – Not Letting Go

Tinie Tempah dobrze wie jak powrócić na rynek muzyczny. Not Letting Go to letni kawałek, ale dobrze do niego wrócić też w mroźne dni. Utwór nagrany z debiutującą Jess Glynne daje potężnego energetycznego i optymistycznego kopa. Głosy rapera i wokalistki świetnie się komponują i nie potrafię wyobrazić sobie tego singla w wersji solowej. Piosenka bez wokalu Glynne i na odwrót, straciłaby urok i klimat.

10. Pia Mia feat. Chris Brown, Tyga – Do It Again

Piękne ciało, świetny wokal i taniec. Po tym krótkim opisie na myśl powinna Wam przyjść młoda, debiutująca Pia Mia, której pierwszy krążek trafi do sprzedaży w 2016 r. Pierwszym oficjalnym singlem został utwór Do It Again, do którego wokalistka gościnnie zaprosiła Chrisa Browna i Tygę. Artystka w swojej twórczości świetnie łączy R&B, pop i hip-hop, czego dowodem jest właśnie DIA. Mimo młodego wieku, guamska wokalistka na scenie muzycznej strasznie przypomina mi Ciarę. Lepiej będzie jednak jak sami obejrzyjcie występ na żywo.

11. Major Lazer feat. MØ – Lean On
12. Zara Larsson, MNEK – Never Forget You
13. RITA ORA feat. Chris Brown – Body On Me
14. Troye Sivan feat. Broods – EASE
15. Melanie Martinez – Dollhouse
16. Halsey – New Americana
17. The Weeknd feat. Lana Del Rey – The Prisoner
18. KDA feat. Tinie Tempah & Katy B – Turn The Music Louder (Rumble)
19. Jess Glynne – Don’t Be So Hard On Yourself
20. Disclosure feat. Lorde – Magnets

Drugą dziesiątkę Best of 2015 otwiera jedna z największych współpracy minionego roku. W Top 20 nie zabrakło młodej, debiutującej na światowym rynku muzycznym Zary Larsson z MNEK’iem oraz Rity Ory i Chrisa Browna. Po raz kolejny pojawia się Troye Sivan z utworem EASE, Halsey i jej New Americana, Melanie Martinez z domem lalek. Nie zabrakło również brytyjskiej dawki energii w wykonaniu KDA, Tinie Tempaha i Katy B, jak i Disclosure z gościnnym udziałem Lorde.

21. Ella Eyre – Even If
22. The Dumplings – Kocham Być z Tobą
23. Melanie Martinez – Pity Party
24. RITA ORA – Poison
25. Zara Larsson – Lush Life
26. Karolina Czarnecka vs. SoDrumatic – Za siedmioma blokami
27. Ania Dąbrowska – Nieprawda
28. Willow Smith – Why Don’t You Cry
29. Shura – 2Shy
30. Kygo feat. Ella Henderson – Here For You

Na 21. miejscu znalazła się Ella Eyre z przepiękną balladą Even If. Pozycje dalej uplasował się kolejny polski akcent w wykonaniu duetu The Dumplings. To jednak nie wszystko z naszego swojskiego ogródka, bo na miejscu 26. umieściłem utwór w wykonaniu Karoliny Czarneckiej i SoDrumatic, nagrany na potrzeby Polskiego Radia oraz pozycję dalej, fenomenalny reggae’owy klimat w twórczości Ani Dąbrowskiej. Oprócz tego znalazła się Willow Smith z bardzo dobrym, alternatywnym brzmieniem Why Don’t You Cry, Shura i jej 2Shy, która przeszywa moje uszy swoim delikatnym głosem. Po raz kolejny Rita Ora, Zara Larsson i Melanie Martinez.

31. Daniel Bloom feat. Mela Koteluk – Katarakta
32. Halsey – Hold Me Down
33. Troye Sivan – FOOLS
34. Iza Lach – Sąd Ostateczny
35. Drake – Hotline Bling
36. Justin Bieber – Sorry
37. Piotr Zioła – Podobny
38. M.I.A. – Borders
39. Melanie Martinez – Soap
40. The Dumplings – Odyseusz

Top 30 otwiera polski utwór Katarakta w wykonaniu Daniela Blooma i Meli Koteluk. Dwa kolejne miejsca należą do wcześniej już wspomnianych: Halsey i Troye’a Sivana. Kolejne trzy polskie akcenty: Iza Lach, która powróciła na polski rynek muzyczny i oczywiście mnie nie zawiodła, debiutujący Piotr Zioła i Odyseusz należący do duetu The Dumplings. Poza tym w trzeciej dziesiątce nie zabrakło Justina Biebera, Drake’a, M.I.A. i Melanie Martinez.

41. Dawid Podsiadło – W Dobrą Stronę
42. Jess Glynne – Hold My Hand
43. Demi Lovato feat. Iggy Azalea – Kingdom Come
44. Małe Miasta – KOŃ
45. Elliphant feat. Big Freedia – Club Now Skunk
46. AURORA – Running With The Wolves
47. Ania Rusowicz – Czy da się kochać?
48. Marika feat. Gooral – A co jeśli to ja?
49. Ella Eyre – Alone Too
50. Bring Me The Horizon – Throne

Kolejna dziesiątka zdominowana jest zarówno przez polskich, jak i brytyjskich artystów. Znalazł się tutaj m.in. duet Demi Lovato z raperką Iggy Azaleą, która w tym roku planuje wydać drugą płytę; Jess Glynne z jej dotychczas największym hitem Hold My Hand i zespół tworzący muzykę z pogranicza metalu i rocka – Bring Me The Horizon. Z polskich artystów w Top 50 znaleźli się: Dawid Podsiadło z pierwszym singlem promującym drugą płytę, polski duet Małe Miasta i ich Koń, Ania Rusowicz i ponownie Marika, tym razem we współpracy z Gooralem.

51. RYSY feat. Justyna Święs & Piotr Zioła – Przyjmij Brak
52. Natalia Nykiel – Ekrany
53. Ella King – Ex’s and Oh’s
54. Taco Hemingway – Ostatnia Stacja
55. Nina Sublatti – Warrior
56. Buka & Rahim feat. Natalia Nykiel – Obiecuję Ci

Do ostatnich utworów, ale równie dobrych w moim podsumowaniu zaliczają się: Natalia Nykiel solowo z utworem Ekrany i gościnnie w kawałku Buki i Rahima Obiecuję Ci. Dodatkowo na 55. miejscu uplasowała się finalistka ubiegłorocznej Eurowizji Nina Sublatti, która była moją największą faworytką w tym konkursie. Debiutująca Elle King i rodzimy raper, który zdecydowanie odstaje od typowych polskich artystów – Taco Hemingway.

 

Albumy, które nie znalazły się w Best Of, ale zasługują na uwagę

Alessia Cara – Know It All
Bea Miller – Not an Apology
Drake – If You’re Reading This It’s Too Late
Fall Out Boy – American Beauty/American Psycho
Fleur East – Love, Sax and Flashbacks

 

 

Utwory, które nie znalazły się w Best Of, ale zasługują na uwagę

 

 

 

Alessia Cara – Here
Alessia Cara – I’m Yours
Bea Miller – Young Blood
Carly Rae Jepsen – Run Away With Me
Carly Rae Jepsen – Making The Most Of The Night
Carly Rae Jepsen – I Didn’t Just Come Here To Dance
Demi Lovato – Stone Cold
Demi Lovato – Father
Ellie Goulding – Codes
Ellie Goulding – Army
Elliphant – Where Is Home
Fleur East – Sax
Hailee Steinfeld – Rock Bottom
Iza Kowalewska – Los Jak Zegar
Kanye West – All Day
Major Lazer feat. Elliphant – Too Original
Małe Miasta – Czarne Ciuchy
M.I.A. – Borders
Mo – Kamikaze
Of Monsters and Men – Crystals
Of Monsters and Men – Wolves Without Teeth
Pia Mia – Touch
Rihanna – Bitch Better Have My Money
Rihanna – American Oxygen
Selena Gomez – Hands To Myself
Selena Gomez – Same Old Love
Sia – Cheap Thrills
  • The Dumplings, Willow; Why don’t you cry, Za 7 blokami, Odyseusz, W dobrą stronę (y)

  • Dobra, porównałeś Pię Mię do Ciary, prawdopodobnie już Bóg Cię zabił.

    • Nie chodziło mi o porównanie ich na płaszczyźnie muzyki której tworzą, tylko o zestawienie ich pod kątem występów na żywo ;)

    • Nie wiem, nie nudzi mi się na tyle by sprawdzać występu tej laski, o której już nikt nie pamięta

    • W tym roku dopiero zadebiutuje, więc nie wiem jak ludzie mogą o niej nie pamiętać, skoro jeszcze nie zdążyła na dobre zaistnieć. Także, nie oceniaj skoro nie zobaczyłeś, bo ruchy ma równie dobre co Ciara.

    • To niech zostanie tancerką, bo piosenkarka z niej cienka nawet na studyjnej wersji utworu. Jason Derulo mi od razu przychodzi na myśl

    • Ma ciekawą barwę głosu. Warto dodać, ze jest dopiero 19 latka, a śpiewanie i tańczenie jest męczące i trudne :)

    • Ciekawą? Nic specjalnego, śpiewanie i tańczenie jest męczące, ok, ale jakoś niektórzy dają radę

    • Widzę, że mamy tutaj druga Ele Zapendowską

    • Paweł Markiewicz nie wiem, czy to tak o której myślę ( ogólnie w polskich klimatach w ogóle się nie rozeznaję), ale jakoś jestem w stanie w tej chwili przytoczyć ludzi, którzy tańczą i śpiewają i są dobrzy

  • 1. TROYE SIVAN – BLUE NEIGHBOURHOOD 💙💙💙

    • Bardzo podoba mi się zestawienie albumów :D Jasne, że może zamieniłabym niektóre kolejnością, a Demi bym wywaliła, ale i tak mi się podoba :D Co do piosenek to także uważam, że Troye na żywo prezentuje się jeszcze lepiej i to jeden z licznych powodów dla których go cenię :) Poza Laną i niektórymi polskimi kawałkami wszystko mi pasuje, no może czuję lekki brak The Neighbourhood, ale to taki mały minus ;)

    • Cieszę się, ze Ci się podoba ❤

  • Można coś u Pawła wybrać, ale ogólnie też dużo koszmarków jest :D

  • W końcu ktoś docenił Melanie Martinez!