Best of 2013 redakcji All About Music – Najlepsze albumy i utwory według Magdy Sieprawskiej

Z wielką uwagą śledziłam cały muzyczny świat w 2013 roku. Cieszyłam się z kolejnych singli, koncertowych ogłoszeń oraz nowych wydawnictw. Na jego końcu stwierdzam jednak, że choć tyle się zdarzyło to tak naprawdę trudno byłoby mi wybrać mój TOP. Zobaczcie poniżej dlaczego i czy w ogóle mi się to udało.

[su_divider top=\”no\” style=\”double\”]

Przypominamy, że to zestawienie, jak i wszystkie kolejne okraszone jako „Best of 2013 redakcji All About Music” są w pełni subiektywnymi odczuciami i zestawieniami danego redaktora. To lista piosenek i albumów, które dany redaktor polubił i pokochał najbardziej w roku 2013.

[su_divider top=\”no\” style=\”double\”]

Najlepsze albumy roku 2013

Dokonując wyboru najlepszych płyt tego roku najpierw wypisałam sobie niekończącą się listę wszystkich wydanych albumów, a następnie analizowałam jeden po drugim i tworzyłam osobny spis. Zdarzało się jednak tak, że albo miałam dużo kandydatów na dane miejsce, albo brakowało mi ich by stworzyć minimalny ranking – 2o wydawnictw. To, co w momencie wydania danych longplay’ów wydawało mi się genialne z czasem po prostu albo mi się znudziło, albo stwierdziłam, że wcale aż tak bardzo mi się to nie podoba. Są jednak takie albumy, które przetrwały próbę czasu i właśnie poniżej je zaprezentuje.

1. Arctic Monkeys – AM

Mogłabym zacytować tutaj swoje podsumowanie recenzji, którą pisałam w momencie wydania tej płyty. Do ich muzyki zawsze podchodziłam z dystansem, lubiłam słuchać, z przyjemnością poszłam na koncert, jednak dopiero po wydaniu AM przesłuchałam całą dyskografię od A do Z i to nie jeden raz. AM to naprawdę kawał świetnej roboty. Zawsze mówię sobie, że chyba nikt już nie wyda płyty, która mnie zaskoczy, a tu ciągle mnie ktoś zaskakuje.  R U Mine?, Do I Wanna Know?, Mad Sounds czy Knee Socks to prawdziwe perełki. Zdecydowanie właśnie ten krążek zasłużył na pierwsze miejsce.


[su_divider top=\”no\” style=\”double\”]

2. M.I.A. – Matangi

 M.I.A. nigdy nie leżała w kręgu moich zainteresowań muzycznych. Po Matangi jednak sięgnęłam i nie mogę wyjść z podziwu ile stylów muzycznych na niej zawarła, mogę stwierdzić nawet, że chyba nikt nie stworzył drugiej takiej płyty. Bo tu jest wszystko – od electro, hip hopu, folku aż po reggae. Wszystko jednak jest w odpowiednich proporcjach i odpowiednio zestawione – nie ma miejsca na niedociągnięcia czy pomyłki. Świetne kawałki – Exodus, Come Walk With Me, Know It Ain’t Right, Bad Girls.


[su_divider top=\”no\” style=\”double\”]

3. Franz Ferdinand – Right Thoughts, Right Words, Right Action

Franz Ferdinand to prawdziwi mistrzowie w tworzeniu melodyjnych, wesołych kawałków. Oni nie mają nagranej słabej piosenki, niemal każdy utwór to przebój. Nie inaczej jest na Right Thoughts, Right Words, Right Action. Skoczne alternatywne melodie pojawiają się jedna za drugą. Szkoci znów pokazali nam się tacy jakich znamy i lubimy. Jedni uważają to za wadę, drudzy nie – ja zdecydowanie nie. Panowie tworzyli we własnych studiach, bez presji i stresów i skoro zdecydowali się wydać taki album to znaczy, że taki właśnie chcieli.


[su_divider top=\”no\” style=\”double\”]

4. Flume & Chet Faker – Lockjaw EP

Debiutancki album Flume z 2012 roku kocham całym sercem, a dokonań Chet Fakera wręcz nie mogę przestać podziwiać. Nic dziwnego, że panowie połączyli swoje siły, bo to jest chyba duet idealny. Widać to dobrze na debiucie tego pierwszego oraz widać to na tej skromnej EPce. Minialbum zawiera zaledwie 3 kawałki, ale za to jakie świetne! Zwykle EPki przechodzą bez echa, są to jakieś niepublikowane dema, słabe remixy, a tu mamy 3 miażdżące hity. Nic tylko słuchać!


[su_divider top=\”no\” style=\”double\”]

5.  The Neighbourhood – I Love You.

The Neighbourhood polubiłam za Sweather Weather, później za Let It Go oraz Afraid. Następnie wydali debiut I Love You i polubiłam ich jeszcze bardziej za osiem innych kawałków. To co grają jest dosyć oryginalne, słuchanie ich jest czystą przyjemnością. Klimat nagrań jest nieco tajemniczy i mroczny, lecz to tylko działa na plus. Wszystko dopełnia nieco przesterowany wokal, co zdecydowanie dodaje kompozycji uroku. Zastanawiałam się i nadal się zastanawiam, dlaczego ta płyta zebrała bardzo słabe recenzje – dla mnie jest po prostu świetna.


[su_divider top=\”no\” style=\”double\”]

6. Empire Of The Sun – Ice On the Dune

 Empire Of The Sun wszyscy znają z kawałka We Are The People, jednak panowie nagrali dosyć niedawno fajną płytę i dobrze by było z nią też się zapoznać. Bardzo bym chciała usłyszeć materiał z Ice On the Dune na żywo i Open’er byłby do tego wymarzony. Alive, Awakening czy Celebrate to naprawdę świetne kawałki. Posłuchajcie jeśli jeszcze nie mieliście okazji.


[su_divider top=\”no\” style=\”double\”]

7. Crystal Fighters – Cave Rave

Byłam zachwycona ich debiutem, lecz druga płyta wygładzona i dopracowana pod każdym względem już mnie tak nie porwała. Dalej mamy cudowne, szalone kawałki, pełne optymizmu i pięknych melodii, jednak to nie jest to szaleństwo ze Star Of Love. Mimo to, postanowiłam jednak tę pozycję przeznaczyć dla nich, bo Crystal Fighters nie da się po prostu nie kochać. Wystarczy pójść na koncert i zobaczyć ile mają w sobie miłości i radości.


[su_divider top=\”no\” style=\”double\”]

8. The Weeknd – Kiss Land

Z tą płytą zapoznałam się dosyć późno, bo dopiero w momencie, kiedy usłyszałam kawałek Devil May Cry, który został specjalnie stworzony do soundtracku najnowszej części Igrzysk Śmierci. Wcześniej słyszałam pojedyncze utwory Abela Tesfaye’a i w rezultacie skłoniło mnie to oraz DMC do sięgnięcia po cały Kiss Land. Te 12 kawałków to naprawdę kawał świetnego nieco mrocznego r’n’b z dodatkiem eksperymentów. Naprawdę polecam.


[su_divider top=\”no\” style=\”double\”]

9. James Blake – Overgrown

Uwielbiam wrażliwość Jamesa, Overgrown to naprawdę strasznie dojrzały materiał. Świetny kawałek z RZA, house’owy Voyeur czy oscylujący w klimatach r’n’b Retrograde. Jednych przekonał do siebie tą płytą, drudzy nadal nie dali się przeciągnąć na jego stronę. Ja jednak doceniam, bo jest mistrzowsko wyprodukowana, zwłaszcza jeśli chodzi o najdrobniejsze szczegóły – nie ma miejsca na niedociągnięcia. Każdy dźwięk ma tu swoje miejsce.


[su_divider top=\”no\” style=\”double\”]

10.   Moderat – II

Dla wielu to płyta roku. Modeselektor + Apparat to połączenie idealne. Koło kawałków Bad Kingdom czy Let In The Light nie da się przejść obojętnie. O czym warto wspomnieć to również to, że trio to bardzo upodobało sobie nasz kraj i w tym roku będzie niemało okazji, by zobaczyć go na żywo. Ja się wybieram, wybierzcie się i wy!

[su_divider top=\”no\” style=\”double\”]

  1. Miles Kane – Don’t Forget Who You Are
  2. Veronica Falls – Waiting For Something To Happen
  3. Woodkid – The Golden Age
  4. Portugal. The Man – Evil Friends
  5. Vampire Weekend – Modern Vampires Of The City
  6. Foals – Holy Fire
  7. The Strokes – Comedown Machine
  8. Cut Copy – Free Your Mind
  9. Disclosure – Settle
  10. Julia Holter – Loud City Song

[su_divider top=\”no\” style=\”double\”]
[su_divider top=\”no\” style=\”double\”]

Najlepsze utwory roku 2013

Z piosenkami było natomiast troszkę inaczej. Trudno pamięć o wszystkich, bo z pewnością jakieś pominęłam, bo w tym roku naprawdę wiele płyt ujrzało światło dzienne. Wielu z nich nie udało się dostać na powyższy ranking jednak z większości z nich dało się wybrać przynajmniej jeden dobry kawałek.

[su_divider top=\”no\” style=\”double\”]

  • 50.Miles Kane – Better Than That
  • 49. Phoenix – Trying To Be Cool
  • 48. Kings of leon – Temple
  • 47. MS MR – Think About You
  • 46. Disclosure – Confess To Me
  • 45.Portugal.the man – hip hop kids
  • 44. The Strokes – One Way Trigger
  • 43. Sam SMith – Money On My Mind
  • 42. Jessie Ware – Imagine It Was Us
  • 41. The Wombats – The Body Is Weapon
  • 40. NoNoNo – Pumpin Blood

Ciężko jest ułożyć kawałki w pewnej kolejności, bo żadna liczba nie będzie do końca adekwatna do tego jak mi się podobała dana piosenka. Moja notowanie zamyka Miles Kane ze swoim kawałkiem Better Than That ze swojej płyty Don’t Forget Who You Are. Oczko niżej znalazła się gwiazda nadchodzącego Open’era z  kawałkiem Trying To Be Cool. Następnie mamy Kings Of Leon, których płyta nie do końca mnie przekonała, choć początkowo zapowiadało się inaczej. Kolejno uplasowali się MS MR z kawałkiem Think About You prosto ze swojego debiutu Secondhand Rapture – polecam też wersję w remiksie kolektywu producenckiego RAC. Miejsce 56. to Disclosure także ze swojego debiutu i kawałek nagrany wraz z Jessie Ware. Następnie mamy cudnych Portugal. The Man, którzy zachwycili mnie w tym roku trzema utworami – Purple Yellow Red and Blue, Atomic Man oraz właśnie Hip Hop Kids. Pozycja numer 54. należy do The Strokes i One Way Trigger. Nieco niżej Sam Smith ze swoim najnowszym singlem Money On My Mind. 52. to Jessie Ware i jej przebojowy kawałek Imagine It Was Us. Oczko niżej The Wombats i The Body is A Weapon, a dziesiątkę zamykają NONONO i ich Pumpin Blood.

[su_divider top=\”no\” style=\”double\”]

  • 39.  Beady Eye – Flick Of The Finger
  • 38. The National – Sea Of Love
  • 37. Glass Animals – Black Mambo
  • 36. Editors- Formaldehyde
  • 35. Miles Kane – Tonight
  • 34. Cage The Elephant – Come a Little Closer
  • 33. Capital Cities – Safe and Sound
  • 32. Empire Of The Sun – Alive
  • 31. MØ – Waste Of Time
  • 30. Foals – Inhaler

Tym razem zaczynamy od Beady Eye. Grupa dowodzona przez Liama Gallaghera miała wydać płytę lepszą niż najlepszy krążek Oasis i zgodzę się z tym, jednak gdyby wszystkie nagrania dorównywały Flick Off the Finger, a niestety nie dorównują. To jest po prostu mistrzostwo, Oasis równie dobrze mogliby go mieć w swojej dyskografii. Następnie mamy The National i Sea Of Love, a tuż pod nimi moje odkrycie tego roku, czyli Glass Animals. Zaczarowali mnie swoim koncertem podczas OFF Festivalu i czekam cały czas na ich pierwszy longplay. 46. to Editors i najlepszy kawałek z ich płyty The Weight Of Your Love. 45. to już znany Wam Miles Kane i kawałek Tonight. Nieco niżej Cage The Elephant z utworem Come A Little Closer gdzie osobiście słysze inspiracje The Black Keys, a poniżej mamy Safe And Sound od Capital Cities. Pozycja 42. należy do Empire Of The Sun i ich hitu Alive. Oczko niżej melduje się młodziutka Dunka , która już w przyszłym roku pokaże na co ją dostać debiutanckim wydawnictwem. Dziesiątkę zamykają Foals wraz z singlem Inhaler.

[su_divider top=\”no\” style=\”double\”]

  • 29. Raj – Ghost
  • 28. Blood Orange – You’re Not Good Enough
  • 27. Muchy – Bliżej
  • 26. James Blake – Retrograde
  • 25. Tomek Makowiecki –  Holidays in Rome
  • 24. AlunaGeorge – Attracting Flies
  • 23. Vampire Weekend – Step
  • 22. Cut copy – we are explorers
  • 21. Foals – My Number
  • 20. Vampire Weekend – Diane Young

Kolejną dziesiątkę rozpoczynają Raj o których w zasadzie Internet niewiele wie. Następnie Blood Orange ze swoim przebojem You’re Not Good Enough, który także polecam w remiksie duetu Holy Ghost!.  37. to Muchy i ich najnowszy singiel Bliżej, zapowiadający nową płytę, mającą się ukazać w nowym roku.  Oczko niżej to James Blake o którym pisałam już przy okazji moich ulubionych płyt tego roku. Pozycja numer 35. to Tomek Makowiecki, który narobił smaku Holidays In Rome, lecz pozostała część jego nowego materiału już nie była taka electro jak się zapowiadała. Nieco niżej debiutanci AlunaGeorge z kawałkiem Attracting Flies. Kolejna pozycja należy do Vampire Weekend i także oni zamkną tą część będąc na numerze 20. Poza tym mamy tu jeszcze Cut Copy z dobrej płytki Free Your Mind oraz ponownie Foals  z albumu Holy Fire.

[su_divider top=\”no\” style=\”double\”]

  • 19. Disclosure – White Noise
  • 18. Disclosure – Latch
  • 17. Franz Ferdinand – Love Illumination
  • 16. The Weeknd – Belong To The World
  • 15. The Neighbourhood – Afraid
  • 14. Kodaline – Brand New Day
  • 13. The Vaccines – Melody Calling
  • 12. Arctic Monkeys – Knee Socks
  • 11. Crystal Fighters – Love Natural
  • 10. The Neighbourhood – West Coast

Miejsce 29. oraz 28. należy do Disclosure i ich White Noise oraz Latch. 27. to Franz Ferdinand z bardzo przebojowego krążka z przebojowym Love Illumination. Nico niżej The Weeknd z kawałkiem Belong To The World, a tuż pod nim The Neighbourhood z genialnym Afraid. Amerykanów spotkamy jeszcze na miejscu 20. z rewelacyjnym West Coast. Mamy tu również Kodaline z przepięknym Brand New Day oraz The Vaccines z EPki Melody Calling. Miejsce znalazłam tu także dla Arctic Monkeys i utworu Knee Snocks oraz Crystal Fighters i ich Love Natural.

  • 9. Mount Kimbie – Made To Stray
  • 8. Jon Hopkins feat. Purity Ring – Breathe This Air
  • 7. Kodaline – Love Like This
  • 6. M.I.A. – Bring The Noize
  • 5. Two Door Cinema Club – Changing of the Seasons
  • 4. Arctic Monkeys – Do I Wanna Know?
  • 3. Moderat – Let in the light
  • 2. Drake – Hold On, We’re Going Home

Już przy poprzedniej dziesiątce nie mogłam się powstrzymać od używania przymiotnika genialny, więc nie wiem co teraz pocznę. Ta dziesiątka to naprawdę kawał świetnych hitów. Słuchałam ich, zapętlałam bez przerw nie mogąc się nadziwić. A zatem – miejsce 9. należy do Mount Kimbie i ich kawałka Made To Stray. Nieco niżej Jon Hopkins i Purity Ring w kawałku Breathe This Air. Miejsce 7. to Kodaline z uroczym Love Like This. Nieco niżej M.I.A. z zadziornym Bring The Noize. Kolejne miejsce to Two Door Cinema Club, którzy przypomnieli nam o sobie EPką Change The Seasons. Miejsce 4. to genialni Arctic Monkeys z takim samym singlem – Do I Wanna Know?. Miejsce  3. należy do tria Moderat – na podium załapał się kawałek Let In The Light. Srebro należy do Drake’a i jego singla Hold On, We’re Going Home. Musze przyznać, że gdyby nie cover wspominanych już Arctic Monkeys pewnie dowiedziałabym się o nim później, albo i w ogóle!

A miejsce pierwsze…

  • 1. Flume & Chet Faker – Drop the Game

Miejscem pierwszym musi podzielić się dwoje panów, a mianowicie Flume oraz Chet Faker. To duet niemal idealny. Debiutem Flume zachwycam się po dzień dzisiejszy, a I’m Into You tego drugiego nadal nie schodzi z playlisty. Panowie świetnie dogadywali się właśnie na wspominanym debiucie, gdzie znajdziemy ich wspólne kawałki i postanowili nagrać EPkę. Zaledwie trzy kawałki, ale jakie! Doceniłam ich odpowiednio w moim TOPie, doceniam i tutaj.

[su_divider top=\”no\” style=\”double\”]

Klikając w ten obrazek przeniesiesz się do podstrony, gdzie znaleźć możesz wszystkie podsumowania roczne redaktorów All About Music.
Klikając w ten obrazek przeniesiesz się do podstrony, gdzie znaleźć możesz wszystkie podsumowania roczne redaktorów All About Music.

1 Reply to “Best of 2013 redakcji All About Music – Najlepsze albumy i utwory według Magdy Sieprawskiej”

  1. Z wszystkich naszych topów to mi jest zdecydowanie najbliższe swoją stylistyką :)

Możliwość komentowania jest wyłączona.