FUTURE – HNDRXX (2017), recenzja Sary Karaszewskiej

Future to artysta, który pozwolił sobie na wydanie dwóch krążków w ciągu jednego roku. Co więcej, zachowując między wydaniem jednego, a drugiego pewien odstęp czasu. Jaki? Tydzień! Każdy z albumów ma po paręnaście kawałków. Widząc pracę artysty i wiedząc o tym, co szykuje, można się wiele spodziewać. Czy Future spełnił swoją misję w odpowiedni sposób, a słuchając ponad 30 piosenek, słuchacz jest w stanie odkrywać, a nie się nudzić? HNDRXX i to, co na nim, pozwala odpowiedzieć na to pytanie. Czytaj dalej FUTURE – HNDRXX (2017), recenzja Sary Karaszewskiej

Kendrick Lamar – DAMN. (2017), recenzja Sary Karaszewskiej

Zapowiedź nowego krążka. Single, stające się hitami. Jeden po drugim. Gwarancja czegoś dobrego. Nie ma co polemizować i kłócić się o geniusz tej płyty. Nie jeden krytyk, osoby z branży stwierdziły, że Kendrick to górna półka, jeśli chodzi o rap. Każda płyta jest kunsztem samym w sobie, a Kendrick wciąż podnosi sobie poprzeczkę. Ważne w jego życiu jest tworzenie, nowe pomysły i nieosiadanie na laurach. Tego ostatniego nie zrobił i wydawać się może, że nigdy się to nie wydarzy… DAMN., KendrickCzytaj dalej Kendrick Lamar – DAMN. (2017), recenzja Sary Karaszewskiej

Big Sean – I Decided. (2017), recenzja Sary Karaszewskiej

Big Sean długo zapowiadał album, nad którym pracował ostatnimi czasy. Chyba dotychczas żaden element jego twórczości nie cieszył się taką promocją i takim szumem. Podczas ubiegłorocznego święta Haloween, artysta zaskoczył wrzuceniem do sieci dwóch nowych nagrań. Były nimi Bounce Back i No More Interviews, które zapowiadały płytę I Decided. Warto dodać, że nie jest to płyta, jakiej wiele osób mogłoby się spodziewać i na jaką mogło czekać. Mało w niej klubowych, szybkich rytmów i chwytliwych, krótkich wersów. Przeważają teksty przemyślane i głębokie. Big Sean coraz częściej podkreślał rangę, jaką przyznaje duchowości. To w tematyce emocji osadzone jest I Decided. Do jakich wniosków doszedł sam Sean i o czym chciał nam powiedzieć? Czytaj dalej Big Sean – I Decided. (2017), recenzja Sary Karaszewskiej

Drake – More Life (2017), recenzja Sary Karaszewskiej

Najnowszy projekt jednego z najbardziej popularnych twórców mainstreamowego hip-hopu nosi nazwę More Life. Pierwsza jego zapowiedź miała miejsce za pośrednictwem Twittera. Drake wstawił krótki filmik prezentujący zestaw More Life. Co ciekawe, nie jest to typowa płyta…  Fani czekali na finalny efekt miesiącami. Pierwsze opinie były pozytywne, a co więcej stwierdzały one jeden, niepodważalny fakt. Drake stworzył coś, co od początku do końca mieści się w konkretnej koncepcji. Coś, co nie koniecznie nastawione jest na pierwsze miejsca na liście przebojów, ale coś, co jest odzwierciedleniem jego zamysłu i muzycznej intuicji. Z pewnością to kwestia czasu, aż jego najnowsze piosenki będą puszczane na okrągło w radiu, TV czy klubach. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta. Czytaj dalej Drake – More Life (2017), recenzja Sary Karaszewskiej

Tinie Tempah – Youth (2017), recenzja Sary Karaszewskiej

Najnowszy album Londyńczyka odnosi się w głównej mierze do tego, co przeżył w dzieciństwie. Na płycie zamierzał skłonić się ku każdemu gatunkowi muzycznemu, który miał na niego wpływ i ukształtował go jako artystę. Tinie wielokrotnie podkreślał, że Londyn to miejsce, w którym się wychował. Określał go jako miejsce, w którym miesza się wiele gatunków muzycznych. To tam można usłyszeć najróżniejsze brzmienia, czerpiąc inspirację i łącząc je ze sobą. Youth to płyta, która miała połączyć w sobie wszystko to, na czym najbardziej mu zależy. Dodatkowo miała przekazywać myśl na temat młodości, rzeczy niemożliwych i po prostu działania dla siebie, świata i muzyki. Czytaj dalej Tinie Tempah – Youth (2017), recenzja Sary Karaszewskiej

Trey Songz – Tremaine: The Album (2017), recenzja Sary Karaszewskiej

Nareszcie najnowszy projekt Treya. Początkowo nie mówił zbyt wiele o tym, co dla nas szykuje. Wiele osób snuło domysły na temat stworzenia reality show z VH1 pod nazwą Tremaine Playboy… Nic takiego jednak się nie wydarzyło. Trey wydał krążek Tremaine The Album, liczący 15 utworów, które są dość osobiste. Tematyka płyty nawiązuje do jego codziennego życia, własnych przemyśleń, wniosków, ale i do oczekiwań, które stawia przed nim rodzina. Piosenki mówią o tym same za siebie, do czego zaraz przejdziemy. Czytaj dalej Trey Songz – Tremaine: The Album (2017), recenzja Sary Karaszewskiej

Take That – Wonderland (2017), recenzja Sary Karaszewskiej

Take That to zespół, który na rynku muzycznym istnieje od 17 lat. Liczne nagrody za twórczość, trasy koncertowe, występy na największych galach…  Można stwierdzić, że ich kariera to nieustanne pasmo sukcesów. O wydaniu najnowszej płyty, wiadomo od zeszłego roku. Zespół składający się dawniej z 5 osób, a w tym Robbiego Williamsa to dzisiaj trio. Mimo opuszczenia grupy przez dwie osoby nie traci ona na sile i wciąż się prężnie rozwija. Jak z najnowszą płytą? Czy przyjmie się tak dobrze, jak dotychczasowe krążki? Czytaj dalej Take That – Wonderland (2017), recenzja Sary Karaszewskiej

James Blunt– The Afterlove (2017), recenzja Sary Karaszewskiej

Gdyby się tak zastanowić, to w tym roku czekałam na sporą ilość płyt. Na jedne ze względu na bycie fanem danego artysty, na drugie z czystej ciekawości. Na jeszcze inne dla zasady. Ot tak, ponieważ jest to ktoś, z czyją twórczością warto się zapoznać. Ostatnim przypadkiem właśnie jest James Blunt i jego najnowszy krążek The Afterlove. Nie miałam wobec niego żadnych konkretnych oczekiwań, ale już bez przesłuchania całości wiedziałam, że spora część płyty skradnie moje serce. Sam James zapowiedział w zeszłym roku, że „Jeśli myślicie, że 2016 rok był zły, to informuję, iż w 2017 ukaże się moja nowa płyta”.

Czytaj dalej James Blunt– The Afterlove (2017), recenzja Sary Karaszewskiej

Laura Marling – Semper Femina (2017), recenzja Sary Karaszewskiej

Kiedy słyszę o artyście pierwszy raz i nie wgłębiam się zbytnio w jego twórczość, nie czytam o nim jako o osobie, ciężko mi znaleźć jakiekolwiek odczucia czy myśli. Jeszcze parę dni temu nie wiedziałam kim jest Laura Marling, jaką muzykę tworzy i jaką płytę szykuje dla nas w tym roku. Nadrobiłam zaległości, bo myślę, że akurat tak to mogę nazwać. Jak odczucia? Jestem pod wrażeniem i myślę, że każdy kto ma w jakiś sposób ukierunkowane gusta muzyczne i stoi konsekwentnie przy swoich typach, powinien poświęcić chwilę Laurze. Dlaczego? Już mówię. Czytaj dalej Laura Marling – Semper Femina (2017), recenzja Sary Karaszewskiej

The Weeknd – Starboy (2016), recenzja Sary Karaszewskiej

Często robiony przez gwiazdy szum wokół własnego projektu, przynosi odwrotny skutek niż ten oczekiwany. Wiąże się to z tym, że wzbudzanie w odbiorcy niecierpliwości wzmaga w nim potrzebę odsłuchania albumu, zobaczenia teledysku i skonfrontowania tego z tym, co gwarantowała gwiazda. Tak naprawdę, to artysta sam podnosi sobie poprzeczkę, nie zastanawiając się nad konsekwencjami jej nieprzeskoczenia. Jak było z The Weekndem? Co z efektem finalnym? Myślę, że odpowiedź jest prosta. Czytaj dalej The Weeknd – Starboy (2016), recenzja Sary Karaszewskiej

Rihanna – ANTi (2016), recenzja Sary Karaszewskiej

Nowy album to bez wątpienia nowy rozdział w życiu artysty. Czasami oczekuje się od niego kontynuacji dotychczasowej pracy, zaspokojenia przyzwyczajeń fanów… Rihanna postanowiła wprowadzić coś zupełnie nowego. Ciężko stwierdzić czy jakakolwiek płyta wydana w tym roku miała tak sekretny początek, była tak ogromną zagadką i koniec końców – wzbudziła tak wiele emocji. Zdziwienie, dezorientacja i liczne pytania to początkowa reakcja większości słuchaczy. Do pewnego momentu… Którego? Czytaj dalej Rihanna – ANTi (2016), recenzja Sary Karaszewskiej