5 artystów, których musisz zobaczyć pierwszego dnia festiwalu Lollapalooza w Berlinie

Festiwalowe lato nieuchronnie dobiega końca. Zanim to się stanie czeka nas jeszcze jedna legendarna impreza. Mowa o Lollapaloozie, która po raz drugi zawita do Europy. Wydarzenie rozpocznie się już w tę sobotę i będzie miało miejsce w berlińskim parku Treptower. Dla wszystkich festiwalowiczów przygotowaliśmy zestawienie najbardziej oczekiwanych artystów. Czytaj dalej 5 artystów, których musisz zobaczyć pierwszego dnia festiwalu Lollapalooza w Berlinie

Frank Ocean – Endless (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Nikt nie lubi czekać. Muzyka stała się dla nas na tyle uzależniająca, że chcemy więcej i więcej. A kiedy nasz ulubiony artysta stworzy coś nowego nie potrafimy się tym zachwycać na dłużej. Od razu czekamy na kolejny krok. Wielu muzyków nie daje się ponieść oczekiwaniom fanów i po prostu tworzy we własnym tempie. Takim muzykiem z pewnością jest Frank Ocean. Człowiek, który w 2012 roku rozkochał każdego krytyka, dziennikarza i przede wszystkim słuchacza. A potem pozwoliła nam za sobą zatęsknić. Czytaj dalej Frank Ocean – Endless (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Crystal Castles – Amnesty (I) (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Świat muzyki popularnej to tak naprawdę świat przepełniony tymi samymi dźwiękami. Linie melodyczne brzmią jednakowo, a teksty często ocierają się o absurdalną przewidywalność. Coraz mniej artystów decyduje się na zrobienie czegoś swojego, a gdy już próbują realizować swoją autorską ścieżkę to często popadają w mainstreamową machinę. Jednak bywają przypadki w których to niezależność pozostaje na pierwszym miejscu. Kanadyjski zespół Crystal Castles może być genialnym przykładem muzycznej konsekwencji i suwerenności. Czytaj dalej Crystal Castles – Amnesty (I) (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Metronomy – Summer 08 (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Cenię sobie zespoły, które idą w swoim kierunku. Nie patrzą na tendencje, listy sprzedaży, czy ilość polubień na portalach społecznościowych. Po prostu robią swoje i grają, jak chcą. Tak właśnie robi brytyjski zespół Metronomy, teraz mamy okazję posłuchać ich kolejnego albumu przepełnionego gorącym słońcem. Czytaj dalej Metronomy – Summer 08 (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

ANOHNI – Hopelessness (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Wszystko zaczęło się od utworu 4 Degrees, który był ogromny zaskoczeniem dla każdego fana muzyki. Nikt nie spodziewał się, że brytyjska artystka znana z zespołu Anthony and The Jonsons zdecyduje się romansować z tak ciemną elektroniką. Miliony głosów zachwytu i w tym ja. Co tu dużo mówić. Ten utwór to wielki, nowy początek dla piosenkarki. Potem było już tylko lepiej. Czytaj dalej ANOHNI – Hopelessness (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Drake – Views (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Wielu myślało już, że w tym roku zdobyto każdy rekord możliwy do osiągnięcia. A jednak przyszedł Drake, który pokonał wszystkich i pobudził amerykański rynek fonograficzny. Nic w tym dziwnego, jest on tam królem mainstreamowego świata raperskiego. A co więcej atmosferę podgrzał singiel Hotline Bling, który został wydany wiele miesięcy przed premierą kompletnego wydawnictwa. Nie przedłużając. Przyszedł czas na mój pogląd na temat Views.
Czytaj dalej Drake – Views (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Wolfmother – Victorious (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Wolfmother niegdyś należeli do grupy zespołów od których wiele oczekiwano. Ich pierwszy debiutancki album przyniósł im ogromną sławę i popularność. Co więcej wszyscy głośno wiwatowali, że w końcu ujawnili nam się następcy tak wielkich kapel jak AC/DCIron Maiden czy Black Sabbath. Zbyt wczesną koronację na królów współczesnego rocka zweryfikował czas. Muzycy zdecydowanie zawiedli kolejnymi to wydawnictwami. A kiedy wszyscy powoli zdążyli o nich zapomnieć przyszedł czas na najnowszy album zatytułowany Victorious. Rockowa twarz zespołu odrodziła się na nowo. Ale czy to wystarczające? Czytaj dalej Wolfmother – Victorious (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Król – Przez Sen (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Choć wielu Polaków nie ma pojęcia o jego istnieniu, to i tak nasza rodzima alternatywa nie istniałaby bez jego muzyki. Mowa oczywiście o Błażeju Królu, który od wielu lat wzbogaca ambitny rynek w całym kraju. Wielokrotnie udowadniał nam on swój wielki kunszt artystyczny w takich projektach jak choćby UL/KR. Przyszedł czas na solową karierę, która dynamicznie rozwija się od kilku lat. Król w każdym swoim wydawnictwie perfekcyjnie operuje gatunkami muzyki. W tych dźwiękach czuć przede wszystkim świadomość i pomysł. Tak jest też z najnowszą płytą tego artysty czyli z albumem Przez Sen. Czytaj dalej Król – Przez Sen (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Aurora – All My Demons Greeting Me as a Friend (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Kocham Skandynawię, a dokładniej artystów pochodzących z tego regionu. W tamtejszej muzyce jest coś tak świeżego, że nie mogę się oprzeć. Ich podejście do tworzenia zawsze bezpośrednio wpływa na znakomitą muzykę. Było tak z , ElliphantRöyksopp i Robyn. Ci wszyscy artyści to prawdziwi mistrzowie tworzenia współczesnego synthpopu z elektronicznymi dodatkami. Przy czym każdy z nich jest kompletnie inny i oryginalny. A kiedy myślałem, że już lepiej być nie może, przyszedł czas na Aurorę i jej przyjacielskie demony.
Czytaj dalej Aurora – All My Demons Greeting Me as a Friend (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Bloc Party – HYMNS (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Londyn, rok 2002. Cała Europa szalała wówczas na punkcie brytyjskich zespołów. Wszyscy krzyczeli, że powrócił rock ‚n’ roll w współczesnym wydaniu. Fani muzyki gitarowej podzielili się na mnóstwo grup. Niektórzy zwariowali wyłącznie na punkcie brit-popu, drudzy zaś chcąc czegoś nowego postanowili sięgnąć po rock alternatywny. A gdzieś 60 kilometrów dalej od Londynu rodziła się już nowa fala, a dokładnej zespół Bloc Party.
Czytaj dalej Bloc Party – HYMNS (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Kanye West – The Life of Pablo (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Od momentu postawienia swojego pierwszego kroku w branży muzycznej, kreował się on na postać niesamowicie kontrowersyjną. Co więcej cały świat ma ochotę skoczyć mu do gardła. Tak należałoby zacząć jakikolwiek artykuł o tym amerykańskim raperze. Ale wiecie co? Nie tym razem. Nie będę próbował tłumaczyć zachowania Kanye’go Westa. Nie obchodzi mnie jego arogancja, bezczelność czy agresywność. Wyrzuciłem całą swoją niechęć i złość. A dlaczego? Teraz muzyka zabrała głos.
Czytaj dalej Kanye West – The Life of Pablo (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

David Bowie – Blackstar (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Czułem, że potrzebuje napisać o dokonaniach Davida Bowiego. I udało się. Premiera kolejnej odsłony mistrza miała być najlepszym powodem ku temu. Tylko wszystko potoczyło się nie tak, jak chciałem. Owszem, pojawił się nowy album, który powala na kolana. Ale myśl o tym, że to zakończenie wielkiego rozdziału muzyki popularnej nie daje mi jakoś się w pełni nacieszyć jego obecnością.
Czytaj dalej David Bowie – Blackstar (2016), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Best of 2015 redakcji All About Music. Najlepsze albumy i utwory według Kacpra Rogalewskiego

30 NAJLEPSZYCH ALBUMÓW 2015 ROKU

[su_row] [su_column size=”2/3″]

30. Balthazar – Thin Walls
29. Taco Hemingway – Umowa o Dzieło
28. Adele – 25
27. SOKO – My Dreams Dictate My Reality
26. Björk – Vulnicura

[/su_column]
[su_column size=”1/3″] [/su_column] [/su_row]
[su_divider top=”no” divider_color=”#CB2525″ size=”4″]
[su_row] [su_column size=”1/3″] [/su_column]
[su_column size=”2/3″]

25. Selah Sue– Reason
24. The Dead Weather – Dodge and Burn
23. Foals – What Went Down
22. The Maccabees – Marks to Prove It
21. Miguel – Wildheart

[/su_column]
[/su_row][su_divider top=”no” divider_color=”#CB2525″ size=”4″]

[su_row] [su_column size=”2/3″]

20. FFS – FFS
19. BOKKA – Don’t Kiss & Tell
18. Chvrches – Every Open Eye
17. Of Monsters and Men – Beneath the Skin
16. Benjmain Clementine – At Least for Now

[/su_column]
[su_column size=”1/3″] [/su_column] [/su_row]

15. Father John Misty – I Love You, Honeybear

[su_row][su_column size=”1/3″]Father John Misty - I Love You, Honeybear[/su_column][su_column size=”2/3″]

Kolejna solowa odsłona Josha Tillmana. Płyta, która jest pełna dojrzałych i mądrych tekstów. Father John Misty nie zaprzyjaźnia się z trendami i tworzy niesamowicie staroświecką muzykę. W tym przypadku wychodzi mu to wspaniale. I Love You, Honeybear to historia o zwykłym życiu i miłości. Najbardziej dżentelmeński i pełny gracji album ostatnich lat.

[/su_column][/su_row]

14. Marilyn Manson – The Pale Emperor

[su_row][su_column size=”2/3″]Wielu nie wierzyło już w to, że Marilyn Manson może nas jeszcze zaskoczyć swoją muzyką. Jednak Manson nie zrezygnował z tworzenia dźwięków. Zrzucił on brzemię skandalisty, skupiając się tylko i wyłącznie na tworzeniu. Co poskutkowało nagraniem świetnego albumu pt. The Pale Emperor. Wydawnictwo, które przesiąknięte jest prawdziwą pasją do muzyki. Manson ujawnia nam się jako artysta pełny inspiracji. W The Pale Emperor jest wszystko. Słychać tam elementy bluesa, rockowych ballad i nieśmiertelnego heavy metalu.[/su_column][su_column size=”1/3″][/su_column][/su_row]

13. FKA Twigs – M3LL155X

[su_row][su_column size=”1/3″][/su_column][su_column size=”2/3″]Choć M3LL155X to tylko epka, nie mogłem o niej zapomnieć w podsumowaniu 2015 roku. FKA Twigs po raz kolejny udowadnia nam swój ogromny warsztat. Każdy dźwięk tego wydawnictwa daje nową jakość muzyce. Dodatkowo wokal tej młodej artystki to następny cud świata. Jak już to kiedyś stwierdziłem – FKA Twigs to Kleopatra współczesnej muzyki.[/su_column][/su_row]

12. Unknown Mortal Orchestra – Multi-Love

[su_row] [su_column size=2/3] Multi-Love jest wszystko czego można by oczekiwać od rocka psychodzelicznego. Najnowszy album Unkown Mortal Orchestra to maksymalne dzieło. Każdy dźwięk jest z innej bajki. Mnóstwo tu kompozycji rodem z lat 80. i charakterystycznego australijskiego grania. Idealne wydawnictwo na beztroskie lato.[/su_column] [su_column size=”1/3″][/su_column][/su_row]

11. Tame Impala – Currents

[su_row][su_column size=”1/3″][/su_column][su_column size=”2/3″]Królowie współczesnego rocka alternatywnego powrócili w nowej formie. Tame Impala stworzyli album, który kompletnie odbiega od poprzednich dokonań zespołu. Australijczycy porzucili wszystkie chropowate dźwięki i zaprzyjaźnili się z delikatnymi uderzeniami. Currents to krok w tworzeniu coraz bardziej popowego grania. Mimo wszystko ten album to radioaktywny krążek, który pochłonął mnie w całości.[/su_column][/su_row]

10. Rysy – Traveler

[su_row][su_column size=”2/3″] Światowa klasa elektronicznego muzykowania. Wojtka Urbańskiego i Łukasza Stachurko stowrzyli płyte, z której  możemy być dumni. Traveler łączy electro-popową przebojowość, rozpływające dźwięki i ostre bassy. A na dodatek wszystko łączą inteligentnie dobrani wokaliści czyli Justyna Święs, Piotr Zioła oraz Baasch. Bez cienia wątpliwości debiutancki album projektu Rysy to najlepsze polskie wydawnictwo 2015 roku.[/su_column]
[su_column size=”1/3″][/su_column][/su_row]

NAJLEPSZE UTWORY: PRZYJMIJ BRAK, COOL INSIDE, BRAT, I WILL FLY, THE FIB

9. Grimes – Art Angeles

[su_row][su_column size=”1/3″][/su_column][su_column size=”2/3″]Wielka rewolucjonistka w współczesnej muzyce popularnej. Artystka, która nie boi się bawić się dźwiękami z każdego kręgu muzyki. To właśnie Grimes. Jej najnowszy album to zbiór niesamowicie zaskakujących kompozycji. Grimes udowodniła, że można bawić się popem, nie tracąc wartości artystycznej.

NAJLEPSZE UTWORY: FLESH WITHOUT BLOOD, REALITI, VENUS FLY [/su_column][/su_row]

8. Hudson Mohawke – Lantern

[su_row][su_column size=”2/3″]
Hudson Mohawke swoją działalnością zapoczątkował wiele trendów. Jego pozycja na scenie elektronicznej jest niezaprzeczalna. Lantern można nazwać świeżym spojrzeniem na komputerowe dźwięki. Hudson sięgnął po mocno rytmiczne kompozycje, przez co album jest świetny w odbiorze.

NAJLEPSZE UTOWRY: INDIAN STEPS, LANTERN, SCUD BOOKS, VERY FIRST, BREATH

[/su_column][su_column size=”1/3″][/su_column][/su_row]

7. Modest Mouse – Strangers to Ourselves

[su_row][su_column size=”1/3″][/su_column][su_column size=”2/3″]Zespół Modest Mouse to prawdziwa legenda indie rocka. Zawsze podziwiałem w nich autentyczność artystyczną. Pomimo ogromnej popularności jaką osiągnieli muzycy Modest Mouse, nigdy nie zatracili oni swojej niezależności. Strangers to Ourselves można nazwać trochę całą twórczością zespołu w pigułce. Isaac Brock z kolegami powrócili do nas, jak za starych dobrych czasów. 15 rockowych kompozycji z inteligentnymi i dojrzałymi tesktami.

NAJLEPSZE UTWORY: COYOTES, STRANGERS TO OURSELVES, LAMPSHADES ON FIRE

  [/su_column][/su_row]

6. Alabama Shakes – Sound & Color

[su_row][su_column size=”2/3″]Alabama Shakes na swoim najnowszym albumie zatracili trochę dawnej energii. Jednak ten brak wcale nie doskwiera. Britanny Howard z resztą muzyków zdecydowali się na bardziej melancholijne dźwięki. Cały czas w ich muzyce słychać bluesa, folk czy soul. Minimalistyczny wymiar świetnie komponuje się z charyzmatycznym wokalem

NAJLEPSZE UTWORY:DON’T WANNA FIGHT, FUTURE PEOPLE, SOUND & COLOR, GIMME ALL YOUR LOVE

. [/su_column][su_column size=”1/3″][/su_column][/su_row]

5. Florence + The Machine – How Big, How Blue, How Beautiful

[su_row][su_column size=”1/3″][/su_column][su_column size=”2/3″]

Nie ukrywam, że premiera najnowszego albumu Florence + The Machine była dla mnie ogromnym przeżyciem. Nie tylko dlatego, że prywatnie jestem wielkim fanem zespołu. Głównie dzięki temu, iż Florence Welch z zespołem stworzyli coś co kompletnie wybiło mnie z rytmu. Wszyscy oczekiwaliśmy kompozycji podobnych do Lungs czy Ceremornials. Tymczasem Florence + The Machine stworzyli muzykę kompletnie odmienną od swoich młodszych sióstr. Florence Welch porzuciła duchowe przeżycia i mistyczną naturę, aby poddać się urodzie życia.

NAJLEPSZE UTOWRY: H.B.H.B.H.B., DELILAH, QUEEN OF PEACE, LONG&LOST, WHAT KIND OF MAN, HIDING, MAKE UP YOUR MIND, WHICH WITCH, MOTHER

[/su_column][/su_row]

4. Kendrick Lamar – To Pimp a Butterfly

[su_row][su_column size=”2/3″]

Kendrick Lamar od kilku lat zmienia historie rapu na nasyzch oczach. Nie ma drugiego tak istotnego artysty dla współczesnego nurtu tego gatunku muzyki. To Pimp a Butterfly to dzieło muzyki popularnej. Każda kompozycja na tym albumie ma bezpośredni wpływ na to co się dzieję i będzie działo w branży muzycznej. Akademio! Cały worek Grammy’s poprosimy.

NAJLEPSZE UTWORY: KING KUNTA, HOOD POLITICS, ALRIGHT, I

[/su_column][su_column size=”1/3″][/su_column][/su_row]

3. Jamie xx – In Colour

[su_row][su_column size=”1/3″][/su_column][su_column size=”2/3″]

Podium mojego zestawienia otwiera bardzo popularne wydawnictwo czyli In Colour. Album autorstwa Jamiego xx zdobył błyskawiczny podziw. Muzyk pokazał całemu świat jak łatwo jest bawić się muzyką. I to z zadowalającym skutkiem. Od popowych kompozycji po mocne prawie trapowe brzmienia.

NAJLEPSZE UTWORY: GOSH, LOUD PLACES, GIRL, I KNOW THERE’S GONNA BE (GOOD TIMES)

[/su_column][/su_row]

2. Sufjan Stevens – Carrie & Lowell

[su_row][su_column size=”2/3″]Brązowy medal mój powędrować tylko do Sufjana Stevensa. W tłumie elektronicznej dominacji świetnie kontrastuje się album Carrie & Lowell. Sufjan swoim artystycznym warsztatem niesamowicie opowiada historie o wszystkim co nam się może przydarzyć. Nie brakuje na tej płycie bólu, ale i ukojenia. A każde słowo jest idealnie wywarzone. Stevens swoimi tekstami sięgnął absolutnego poetyckiego podium.

NAJLEPSZE UTOWRY: DEATH WITH DIGNITY, SHOULD HAVE KNOWN BETTER, EUGENE, NO SHADE IN SHADOW OF THE CROSS

[/su_column][su_column size=”1/3″][/su_column][/su_row]

1. Blur – The Magic Whip

[su_row][su_column size=”1/3″][/su_column][su_column size=”2/3″] Niektórych to może zdziwić. Choć w sumie nie dbam o to. Blur nagrali najlepszą płytę 2015 roku. Dyktatorzy brit popu skomponowali album dojrzały, wyrazisty i niesamowicie świadomy. The Magic Whip składa się z wszystkiego co aktulane. Charakterystyczne chropowate gitary, delikatna elektronika i stała perkusja. Ten album to początek nowej ery zespołu BlurIn your face Oasis! 

NAJLEPSZE UTWORY: GO OUT, THERE ARE TOO MANY OF US,  LONESOME STREET, NEW WORLD TOWERS
[/su_column][/su_row]

50 NAJLEPSZYCH UTWORÓW 2015 ROKU

[su_row] [su_column size=”2/3″]
50. CHVRCHES – Leave a Trace
49. Missy Elliott – W.T.F. (Where They From) featt. Pharrell
48. Adele – Hello
47. Selah Sue – Alone
46. Miguel – Waves
45. Balthazar– Bunker
44. Bokka – What a Day
43. Of Monsters and Men – Crystals 
42. The Maccabees – Something Like Happiness
41. The Chemical Brothers – I Feel So Deserved
[/su_column]
[su_column size=”1/3″]

[/su_column] [/su_row]
[su_divider top=”no” divider_color=”#CB2525″ size=”4″]
[su_row][su_column size=”1/3″]

[/su_column] [su_column size=”2/3″]
40. Piotr Zioła – Podobny
39. Hudson Mohawke – Very First Breath feat. Irfane
38. Taco Hemingway – Następna Stacja
37. Lana Del Rey – High by the Beach
36. Grimes – Flesh without Blood
35. Kanye West– All Day
34. Karolina Czarnecka vs SoDrumatic – Za siedmioma blokami
33. AURORA  – Running With The Wolves
32. Rita Pax – Dead Bleeding Pride
31. Rysy – Przyjmij Brak feat. Piotr Zioła i Justyna Święs
[/su_column]
[/su_row]
[su_divider top=”no” divider_color=”#CB2525″ size=”4″]

[su_row] [su_column size=”2/3″]
30. MØ  – Kamikaze
29. M.I.A. – Borders 
28. Kendrick Lamar  – King Kunta
27. Beirut – No No No
26. Drake – Hotline Bling
25. Adele – I Miss You
24. Unknown Mortal Orchestra– Can’t Keep Checking My Phone
23. Disclosure ft. Lorde – Magnets
22. Flume – Some Minds
21. Tame Impala – The Less I Know The Better
[/su_column]
[su_column size=”1/3″]

[/su_column] [/su_row]

20. Florence + The Machine – What Kind Of Man

Sometimes you’re half in and then you’re half out
But you never close the door!

19. Marilyn Manson -The Mephistopheles Of Los Angeles

I don’t know if I can open up
I’m not a birthday present
I’m aggressive regressive

18. Rysy – The Fib

Czegoś takiego w polskiej muzyce jeszcze nie było.

 Rysy udowodnili, że w Polsce da się robić światowej klasy muzykę.

17. Alabama Shakes – Don’t Wanna Fight

Why can’t we both be right?
Attacking, defending
Until there’s nothing left worth winning

16. Modest Mouse – Lampshades On Fire

Pack up again, head to the next place
Where we’ll make the same mistakes

15. Kendrick Lamar – i

Wielkie osiągnięcie Kendricka Lamara. Utwór i to przełomowa kompozycja dla dziejów rapu. Melodia oparta na lekko folkowym klimacie świetnie współpracuje z wokalem artysty. Kendrick my też Ciebie kochamy! 

14. Benjamin Clementine – Nemesis

W zestawieniu 2015 roku nie mogło zabraknąć zdobywcy Mercury Prize czyli Benjamina Clementine. Utwory Benjamina są niesamowicie autorskie. Nemesis jest tego największym dowodem. Oryginalny wokal i porażające umiejętności grania na instrumencie.

13. Father John Misty – I Love You, Honeybear

Przesiąknięta romantyzmem i dżentelmeństwem kompozycja to właśnie I Love You, Honeybear. Father John Misty wyśpiewał piękną historię, która tworzy niesamowicie klimatyczny utwór.

12. AURORA – Runaway

Dwunaste miejsce zestawienia skradła debiutantka. AURORA to młoda norweska artystka, która swoimi pierwszymi kompozycjami zdobyła pokaźną grupę fanów. Runaway to romas ballady z muzyką elektroniczną. Pani Aksens czekamy na pełnoprawne wydawnictwo.

11. Unknown Mortal Orchestra – Multi-Love

Zakochałem się w tym utworze od pierwszego przesłuchania. Multi-Love jest świentym dowodem na to, jak cenne jest korzystanie z starszych dorobków muzyki. Psychodeliczność z przebojowością genialnie wpływają na zmysły.

10. Jamie xx – I Know There’s Gonna Be (Good Times) feat. Young Thug, Popcaan

Złotą dziesiątkę otwiera najbardziej popowa propozycja Jamiego xx. Piosenka od razu porywa każdego do tańca. Jamie xx nie bał się konsekwencji i wdał się w udany romans z muzyką popową. Z tym panem jeszcze raz zobaczymy się w moim zestawieniu.

9. Grimes – Realiti

Cały świat kilka miesiący temu dostał najlepszą niespodziankę jaką mógł się spodziewać. Grimes nagrała jeden z lepszych utowrów w swojej karierze. Realiti to przebojowy i ambitny kawałek. Tak powinna wyglądać muzyka popularna!

8. Florence + The Machine – How Big, How Blue, How Beatiful

Delikatny tekst, melancholijny wokal i niebo. To własnie piosenka How Big, How Blue, How Beatiful. Co tu dużo pisać. Połączenie niebios i głosu Florence po prostu urzeka. A no i trąbki!

7. The Chemical Brothers – Go

Bagatelizowałem nowe dokonania zespołu The Chemical Brothers. Były mi one całkowicie obojętne. Do czasu udostępnienia utworu pt. Go. Bogate dźwięki i inteligentnie dopasowany wokal tworzą ambitny numer. Oby tak dalej!

6. Beck – Dreams

Beck jest żyjącym fenomenm. Czasami popowy i mainstreamowy, a czasami melancholijny i garażowy. Dreams z pewnością należy do tej pierwszej odsłony muzyka. Kompozycja ta jest wyposażona w proste gitarowe granie i standardowe uderzenia perkusji. Mimo wszystko to ekstremalnie uzależniający utwór.

5. David Bowie – Blackstar

Król starego i zapewne nowego roku. David Bowie każdym swoim krokiem przekracza granice. Od wielu lat jego płyty balansują na granicy geniuszu i wirtuozerii. Blackstar to najwyższa klasa popularnej muzyki. Sztuka w każdym aspekcie.

4. Sufjan Stevens – Should Have Known Better

Tuż przed podium uplasował się Sufjan Stevens. Nie wyobrażam sobie jesiennych wieczorów bez tego utworu. Should Have Known Better gwarantuje ukojenie i oderwanie od rzeczywistości.

3. Blur – There’s Too Many of Us

There’s Too Many of Us łamie stereotyp, że Blur nie mają dojrzałości artystycznej. W tej kompozycji imponuje mi przedewszystkim świadomy tekst. Brytyjscy muzycy podjęli się trudnego tematu i słusznie. Nieskomplikowana muzyka dodaje lekkiej powagi całemu utworowi.

2. Kendrick Lamar – Alright

Tego utworu nie mogło zabraknąc. Kendrick Lamar zawładnął sceną hip-hopową. Alright w zaledwie kilka miesięcy trawił do kart historii. Majestatyczne trąbki i podstawowy bit tworzą najlepszy utwór tego gatunku ostatnich lat.

1. Jamie xx – Gosh

Najlepszym utworem 2015 roku oficjalnie zostaje kompozycja pt. Gosh. Jamie xx tym utworem wspiął się na wyżyny elektroniki. Gosh hipnotyzuje swoim agresywnym bitem i psychodelicznymi ozdobnikami.

Placebo – Mtv Unplugged (2015), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Seria koncertów MTV Unplugged zaskakuje nas już od ponad 26 lat. Dawna telewizja muzyczna co jakiś czas do współpracy zaprasza przeróżnych artystów muzyki popularnej. Koncerty bez prądu zagrały zarówno zespoły rockowe, jak i popowe super gwiazdy. Przyszedł czas i na zespół Placebo czyli zespół, który miał ogromny wpływ na współczesnych artystów i całą branżę muzyczną. Tym razem muzycy z Londynu musieli poradzić sobie bez ekspresyjnej perkusji i głośnej gitary.

Czytaj dalej Placebo – Mtv Unplugged (2015), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Tajemnicza BOKKA zagrała koncert w poznańskim klubie Eskulap. Relacja Kacpra Rogalewskiego

Minął tydzień od kiedy miałem niesamowity zaszczyt posłuchać poznańskiego koncertu BOKKI czyli ekstraklasy polskiej elektroniki. Choć emocje zdążyły opaść wciąż jestem zachwycony poziomem występów tego zespołu. Ich koncerty były, jest i będą prawdziwą ucztą dla każdego fana muzyki. Czytaj dalej Tajemnicza BOKKA zagrała koncert w poznańskim klubie Eskulap. Relacja Kacpra Rogalewskiego

The Dumplings – Sea You Later (2015), recenzja Kacpra Rogalewskiego

Jeszcze 2 lata temu mało kto słyszał o zespole The Dumplings. O ich dokonaniach artystycznych mówiono tylko w regionalnych środowiskach. W ekspresowym tempie udało im się zdobyć europejski rozgłos. Kuba Karaś i Justyna Święs bardzo umiejętnie wykorzystali swoją szansę wypuszczając debiutancki album No Bad Days. Tym wydawnictwem zapewnili sobie stałe miejsce na polskiej scenie electropopowej. Wraz ze wzrostem zainteresowania zmieniały się oczekiwania. Wszyscy liczyli na kolejną dawkę elektronicznych dźwięków. Tak też się stało. 13 listopada 2015 roku na rynku pojawiła się druga płyta The Dumpling zatytułowana Sea You Later. Album, który zrywa z infantylnością, a zaprzyjaźnia się z melancholią i smutkiem. Czytaj dalej The Dumplings – Sea You Later (2015), recenzja Kacpra Rogalewskiego