Mark Knopfler – Tracker (2015), recenzja Damiana Mączyńskiego

Któż z nas nie zna takich przebojów jak: Money for Nothing, Walk Of Life czy Sultans of Swing brytyjskiej grupy Dire Straits? Utwory te przyczyniły się do wielkiego sukcesu zespołu, o czym świadczy ilość sprzedanych krążków – 120 milionów egzemplarzy! Lider legendarnego bandu – Mark Knopfler gra dziś muzykę o innej charakterystyce. Era stadionowego grania minęła bezpowrotnie. Niemniej jednak brzmienia gitary, aranżacje i wokal byłego lidera Dire Straits są nadal rozpoznawalne. 17 marca brytyjski muzyk opublikował w wytwórni Universal krążek Tracker. Jest on kolejnym dowodem maestrii gitarzysty. Czytaj dalej Mark Knopfler – Tracker (2015), recenzja Damiana Mączyńskiego

Europe – War of Kings (2015), recenzja Damiana Mączyńskiego

Europe, szwedzka grupa rockowa, osiągnęła sukces komercyjny w połowie lat 80 – tych dzięki takim utworom, jak: The Final Countdown oraz Carrie. Międzynarodowa sława, pieniądze, a z drugiej strony naznaczenie zespołu piętnem glam metalowego kiczu. Od powrotu w 2003 roku zespół konsekwentnie stara się zedrzeć z siebie tę łatkę. W 2012 roku ekipa wydaje Bag of Bones, czadową, o zdecydowanie bluesowym rodowodzie, płytę, na której słyszymy wpływ Black Country Communion Glenna Hughesa, co bynajmniej nie jest zarzutem. Na najnowszym War of Kings grupa kontynuuje hossę, nagrywając najlepszy krążek w karierze. Czytaj dalej Europe – War of Kings (2015), recenzja Damiana Mączyńskiego

O.S.T.R. – Podróż zwana życiem (2015), recenzja Damiana Mączyńskiego

Trzydzieści pięć lat na karku, osiemnaście lat w rap grze, trzynaście solowych albumów studyjnych oraz liczne kooperacje. Oto bilans jednego z najpracowitszych polskich muzyków, mianowicie OS.T.R. Po dobrych albumach, acz nierzucających na kolana – HAOS i Kartagina, członek Killing Skills publikuje swój najlepszy album od pięciu lat. Dwa tygodnie od premiery Podróży zwanej życiem, krążek pokrył się platyną. Niewątpliwie sukces komercyjny najnowszego dzieła łódzkiego rapera idzie w parze z artystycznym. Czytaj dalej O.S.T.R. – Podróż zwana życiem (2015), recenzja Damiana Mączyńskiego

Scorpions – Return To Forever (2015), recenzja Damiana Mączyńskiego

Opublikowany w 2010 roku album Sting In The Tail miał być ostatnim autorskim materiałem legend hard rocka. Rok później Panowie niepotrzebnie wydali nowe wersje własnych hitów oraz kilka coverów na płycie zatytułowanej Comeblack. Pomimo deklaracji zespołu, iż Sting In The Tail jest ostatnim dziełem z nowymi kompozycjami, muzycy wydali nowy longplay. Grzegorz Skawiński stwierdził niegdyś, że Scorpions prezentuje chyba najbardziej melodyjny hard rock, jaki słyszał w życiu. Podpisuję się pod tą tezą. Klaus Meine i spółka są mistrzami chwytliwego rocka. Świetne riffy, przebojowe refreny i piękne ballady to znaki rozpoznawalne grupy. Czy ostatnie dokonanie zespołu cechują wszystkie te wartości? Czytaj dalej Scorpions – Return To Forever (2015), recenzja Damiana Mączyńskiego

KaeN – Tylko śmierć może mnie zatrzymać (2015), recenzja Damiana Mączyńskiego

KaeN to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiego hip – hopu. Kolosalna fala hejtu, która spadła na reprezentanta Prosto, przypominająca nieco nagonkę na Dioxa, przynosi mu rozpoznawalność, ale i także sprowadza na margines. Świadczą o tym liczne nieprzychylne i wulgarne komentarze np. na Youtube. Niepotrzebne to, bo ginie gdzieś w tym cała hip – hopowa kultura. Wydaje się, że najnowszym albumem nie zdobędzie nowych fanów, a ocean krytyki będzie się pogłębiać, gdyż nowe wydawnictwo rapera to płyta przeciętna i nierówna. Czytaj dalej KaeN – Tylko śmierć może mnie zatrzymać (2015), recenzja Damiana Mączyńskiego

Hades/Emade/DJ Kebs – Czasoprzestrzeń (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Z twórczością Hadesa jest jak z sinusoidą. Od świetnych produkcji przez słabsze, po powrót do formy. Debiut byłego członka HIFI BandyNowe dobro to zło był jednym z najlepszych albumów roku 2011. Kooperacja z O.S.T.R. na albumie HAOS utrzymała wysoki poziom dzięki znakomitemu uzupełnianiu się twórców. Później nastąpił spadek dyspozycji, czego dowodem były Karty SIM pod szyldem RH -. Na szczęście Hades wrócił na dobre tory. Czasoprzestrzeni, stylistycznie najbliżej do udanego debiutu. Czytaj dalej Hades/Emade/DJ Kebs – Czasoprzestrzeń (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Paluch/Chris Carson – Made in Heaven (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Niezwykle płodnym raperem jest Paluch. Od 2009 roku poznański mc systematycznie wydaje płyty rokrocznie (w 2013 nawet dwie!). Produkcje, jak: Pewniak, Syntetyczna mafia, Niebo czy Lepszego życia diler były udane, ugruntowujące pewną pozycję w hip – hopowym środowisku byłego członka ekipy na pięć liter. Autor Bezgranicznie oddanego tym razem pokusił się o album z Chrisem Carsonem. W zamierzeniu miał to być mixtape, jednakże, pod wpływem dużego zainteresowania słuchaczy, artyści postanowili wypuścić Made in Heaven jako regularny krążek. Jak się prezentuje owa kooperacja? Czytaj dalej Paluch/Chris Carson – Made in Heaven (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

HV/NOON – HV/NOON (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Kooperacja producencka twórcy muzyki elektronicznej – Piotra ,,HV” Kalińskiego oraz Mikołaja ,,Noona” Bugajaka, autora klasycznych rapowych pozycji, zapowiadała się nad wyraz interesująco. Bez górnolotnych zapowiedzi, Panowie wypuścili w Polskę album króciutki, acz wyrazisty. Czy duet zdołał spełnić pokładane w nim nadzieje? Czytaj dalej HV/NOON – HV/NOON (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Chada – Efekt porozumienia (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Rok 2014 był dla Chady pracowity i owocny. Pomimo problemów z polskimi organami śledczymi, warszawski raper opublikował dwa albumy: Syn Bogdana oraz Efekt porozumienia. Pierwszy, wydany w kwietniu, okrył się złotem, drugi, musi jeszcze poczekać na to wyróżnienie. Czy wysoka częstotliwość publikacji odbiła się negatywnym echem na najnowszym dziele Tomasza Chady – Efekt porozumienia?

Na wstępie należy nadmienić, iż Efekt porozumienia nie jest typowym dziełem solowym, jakim był poprzednik. Powstał album kooperacyjny. Za warstwę muzyczną odpowiada jedynie RX. Dodatkowo longplay przesycony jest mnogą ilością gości. Z.B.U.K.U. dołożył swe wersy w czterech nagraniach, Mafatih dograł się w trzech utworach. Oprócz nich swoje cegiełki dołożyli: Hukos, Maskot, Kaen, AK – 47, Sheller, Rytmus, Sobota, Bezczel, Diox, chłopaki z Heavy Mental i Zdolnego Przedmieścia oraz Sobota. Zatem widzimy, że lista jest bardzo długa.

Przejdźmy do materiału. Otwierający album ,,bandycki beat” Słuchasz na własne ryzyko stanowi mocny, wstępny akcent. Zarówno Chada, jak i goście zarapowali dobre zwrotki. Szczególnie pozytywnie zaskakuje Hukos, który od Kodexu V zaliczył duży progres, a jego przyspieszenia są na bardzo dobrym poziomie. Refren i zwrotka w wykonaniu Maskota utrzymują poziom, a jego barwa głosu, przypominająca Medi Top Glona, idealnie komponuje się ze stylistyką utworu.

Z racji faktu, iż Z.B.U.K.U. udzielił się aż w czterech utworach, należy uogólnić charakter tych kawałków. Manewry miłosne i Mój własny porządek to bardziej stonowane, szczere i refleksyjne numery. Pierwszy, dodatkowo z udziałem Bezczela, to wyznania raperów względem swoich partnerek, będące wyrazem ich miłości, oddania i szacunku. Ujmujący kawałek, pokazujący, jak wiele emocji można zawrzeć w kilku minutach. Drugi daje nam obraz raperów jako facetów z silnymi osobowościami, żyjącymi według ustalonych zasad. Kodyfikują ład w swoim życiu i nic tego nie zmieni. Efekt porozumienia i Pierwsza linia frontu to utwory z innej beczki. Bardziej dynamiczne, rzekłbym wojownicze, pokazujące pazur. Pomimo dobrej formy Chady, w Efekcie porozumienia lepiej wypadli goście(Z.B.U.K.U, Kaen), którzy trafili znakomicie w bit.

Na szczególne owacje zasługują: Proceder, Kiedy jak nie dziś oraz Fundament. Pierwszy, wyraża życiowe i twórcze credo Chady:

Chociaż pachnie to odsiadką, to uwielbiamy ten klimat,
Takie życie, to po prostu uzależnia nas – morfina.
Dawid pyta: „Po co Ci to? Kurczę, Chada znowu siedzisz?”
Jeszcze więcej takich pytań zostawiam bez odpowiedzi.
Jakoś leci do tej pory po ulicach z tą nawijką,
Ciągle idę w swoją stronę, tak dopóki mnie nie przymkną.

Zwrotka Mafatiha to follow up’owy ukłon w stronę Chady. Psychodeliczne i wzorowane technicznie na Hansie wersy AK – 47, dodają barwnego kolorytu numerowi.

Kiedy jak nie dziś to klimatyczny utwór z moralizatorskim tekstem. Chada przekonuje słuchaczy, by skończyli z nałogami oraz wzięli za swoje życie odpowiedzialność. Każdy musi stawić czoła rzeczywistości. Aby to zrobić, należy działać. Oby więcej takich tekstów z przekazem. Fundament z udziałem niedocenianej grupy Heavy Mental to opowieść o podstawowych zasadach, które wynosimy z domu, podwórka. Niektórych żelaznych norm należy przestrzegać całe życie. Reguły te pozwolą obrać dobrą drogę do wyznaczonego celu.

Na płycie są także standardowe w twórczości Chady, niczym niewyróżniające się: O ciszy zapomnij oraz Nie zatrzyma mnie nikt. Słabym momentem płyty jest utwór Miało być inaczej z gościnnym udziałem Zdolnego Przedmieścia. Historia opowiedziana przez raperów nie wciągnęła mnie kompletnie.

Generalny obraz płyty jest pozytywny. Chada napisał kolejne dobre wersy, goście nie zawiedli. W tekstach warszawski raper jest szczery, bezkompromisowy oraz wierny zasadom i ludziom. Bity są rzetelne, choć przewidywalne, oparte na smyczkowo-klawiszowych motywach(brakuje takich smaczków, jak np. gitarowy motyw w Nie zabieraj mnie stąd). Ogólnie rzecz biorąc, Chada wypuścił w eter kolejny, sumiennie zrealizowany album, wart przesłuchania.

Włodi – Wszystko z dymem (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Bardzo długo musieliśmy czekać na nowy solowy krążek reprezentanta Molesty EwenementWłodiego. Od przełomowego albumu W… minęło aż dziewięć lat! W międzyczasie warszawski raper wydał dwie płyty z matczyną grupą – Nigdy nie mów nigdy (2006) oraz Molesta i kumple (2008). W 2011 roku opublikował wraz z Eldo i Pelsonem rewelacyjny projekt Parias. Włodi jako ostatni z członków owego projektu wypuścił w 2014 roku własny album – Wszystko z dymem. Co wynikło z połączenia dojrzałości, lecz nie pozbawionej wigoru oraz charyzmy, które cechują niepokornego członka Molesty? Czytaj dalej Włodi – Wszystko z dymem (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Best of 2014 redakcji All About Music. Najlepsze albumy i utwory według Damiana Mączyńskiego

Czas na podsumowanie. Rok 2014 przyniósł wiele świetnych, dobrych, ale i także słabych albumów oraz singli. Mnogość wydawnictw stwarza pewne problemy w wyborze najlepszych pozycji. Postanowiłem podzielić się Top 20 albumów i Top 20 singli, które z pewnością jestem w stanie Wam polecić. Zobaczcie, co najbardziej przypadło mi do gustu w zeszłym roku. Czytaj dalej Best of 2014 redakcji All About Music. Najlepsze albumy i utwory według Damiana Mączyńskiego

Pelson – 186 Dni EP (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Siódmego grudnia 2012 roku warszawski weteran rap sceny – Pelson opublikował album o intrygującym tytule – 3854 i 3 kroki. Wydany w czerwcu bieżącego roku krążek 186 dni jest kontynuacją poprzedniego dzieła, jego dopełnieniem, o czym świadczy nietypowa numeracja płyty(9-16). Albumy te są zbliżone klimatycznie i stylistycznie, jednak nienużące. Jak wypada 186 dni pół roku od premiery? Czytaj dalej Pelson – 186 Dni EP (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Tau – Remedium (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Medium, dotychczasowy pseudonim Piotra Kowalczyka, został zastąpiony nowym – Tau, pod koniec 2013 roku. Przemiana ta spowodowana była duchową i artystyczną metamorfozą rapera, której pokłosiem jest album Remedium. Krążek ów, na który czekałem z niecierpliwością, ukazał się 3 grudnia. Śledząc zapowiedzi albumu, single, rewelacyjną w wykonaniu Tau #Hot16challange, byłem pewny, że powstanie album świeży i nietuzinkowy. Nie myliłem się. Nowa płyta jest środkiem, którym raper chce ewangelizować słuchaczy. Czytaj dalej Tau – Remedium (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Kasia Stankiewicz – Lucy and the Loop (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Kasia Stankiewicz wraca po długim okresie artystycznego milczenia. Aż osiem lat kazała nam czekać na premierowy materiał. Ostatni, przełomowy album, Mimikra, stanowił przemyślane i kapitalne odniesienie do lat 80-tych. Najnowsze wydawnictwo piosenkarki – Lucy And The Loop jest naturalną kontynuacją drogi obranej na poprzednim longplayu. Cztery lata rzetelnej pracy doprowadziło Stankiewicz do stworzenia wielopoziomowego projektu. Czytaj dalej Kasia Stankiewicz – Lucy and the Loop (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Ceti – Brutus Syndrome (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

25 lat minęło jak jeden dzień !!! Legenda rodzimej sceny metalowej, Ceti, świętuje jubileusz we wspaniałym stylu. Dowodem tego jest najnowszy, dziewiąty krążek grupy – Brutus Syndrome. Po tylu latach grania zespół nadal prezentuje żywiołowość i inwencje, której mogą pozazdrościć młodzi adepci gatunku. Czytaj dalej Ceti – Brutus Syndrome (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Mr. Big – …The Stories We Could Tell (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Mr. Big, popularna na przełomie lat 80/90 – tych, amerykańska supergrupa, powraca z drugim, po reaktywacji w roku 2009, albumem, zatytułowanym – …The Stories We Could Tell. Płyta powstała, pomimo przeciwności losu. Zdiagnozowanie i wzmożenie choroby Parkinsona u perkusisty Pata Torpeya nie przeszkodziły jednak zespołowi stworzyć nowy materiał. Czy najnowszy krążek dostarcza słuchaczom utworów, które można postawić obok największych przebojów grupy, jak: To Be With You, Wild World czy też Just Take My Heath? Czytaj dalej Mr. Big – …The Stories We Could Tell (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Kafar DIX37 – Panaceum (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Kafar to reprezentant warszawskiej ekipy Dixon37. Jak dotąd grupa wydała dwa albumy: bardzo dobrze przyjęty – Lot na całe życie(2008) oraz O.Z.N.Z.(2013), który nie do końca zaspokoił mój apetyt. Tym razem warszawski mc postanowił wypuścić w eter solowy materiał. Premiera Panaceum miała miejsce 28 października. Czy najnowsze dzieło rapera stanowi środek na bolączki Polaków i rap sceny? Czytaj dalej Kafar DIX37 – Panaceum (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Onar – Autodestrukcja (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Nowe Światło – dzieło warszawsko-katowickiej kooperacji Onara i Miuosha z zeszłego roku, pozostawiło duży niedosyt. Względem warszawskiego rapera odnoszono się krytycznie, szczególnie do jego kondycji głosowej. Onar powraca z kolejnym solowym materiałem – Autodestrukcja. Otrzymujemy dwanaście nowych kompozycji. Czytaj dalej Onar – Autodestrukcja (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

B.O.K. – Labirynt Babel (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

B.O.K. to hip-hopowa bydgoska grupa, której filarem jest raper Bisz. Formacja istnieje od 1999 roku, jednakże do szerszego grona odbiorców dotarła dopiero w 2012 roku, kiedy to solowy album Bisza – Wilk chodnikowy, osiągnął duży sukces artystyczny i komercyjny, nagrodzony złotą płytą. Po trzech latach od premiery debiutanckiego, legalnego materiału – W stronę zmiany, B.O.K. powraca ze świeżym materiałem. Co przynosi nowe dzieło? Czytaj dalej B.O.K. – Labirynt Babel (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Acid Drinkers – 25 Cents For a Riff (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Niewiele jest polskich zespołów, które grają na światowym poziomie. Acid Drinkers należy do tej grupy. Już 24 lata mijają od debiutu – Are You a Rebel, a popularne Kwasożłopy są nadal w formie. 6 października miała miejsce premiera najnowszego materiału metalowców z Poznania – 25 Cents For a Riff. Czy riffy na tej płycie są warte tylko 25 centów? Czytaj dalej Acid Drinkers – 25 Cents For a Riff (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego