Festiwale, koncerty, wydarzeniaRelacje

Anna Maria Jopek w Teatrze Rozrywki w Chorzowie. Relacja Karoliny Karkowskiej

Harmonia to ład, symetria, porządek i Anna Maria Jopek, która 12 lutego wystąpiła w Teatrze Rozrywki w Chorzowie. Był to pierwszy przystanek na trasie Najciszej.

Postanowiłam pójść na koncert z ciekawości. I całe szczęście! Koncert artystki przez największe A to porządna porcja dla oka i ucha. Scena ozdobiona lampionami, pośrodku czerwona sofa, wokół której gromadzą się instrumenty: pianino, kontrabas, perkusja, gitara. Rozpoczyna się koncert w mroku. Jakaś drobna blondynka zaczyna grać na pianinie. Myślę sobie: „Kobieta za tym instrumentem, jeszcze się z tym nie spotkałam”. Za chwilę jednak pianino przejmuje Kuba Stankiewicz, a tajemniczą kobietą okazuje się Anna Maria Jopek.

Koncert zatytułowany Najciszej. I faktycznie taki był. Słychać było każdy oddech, burczenie w brzuchu. Gdyby na sali pojawiła się mucha- z pewnością i ją publika by usłyszała. Czy cicho znaczy źle? W żadnym wypadku. Dawno nie słyszałam tak wyraźnie każdego instrumentu. Wrażenia wzrokowe, słuchowe zostają w pełni zaspokojone. Ukłony należą się także obsłudze odpowiedzialnej za oświetlenie. Wszystko było magią, bez przesady. Dogranie co do jednego dźwięku. Najbardziej zaskoczył mnie ostatni utwór. Wokalistka zaśpiewała Upojenie. Uwielbiam płytę Lubię kiedy kobieta…, i naprawdę nie spodziewałam się tego.

Po tym koncercie nasuwa mi się jedno pytanie. Internet stał się tak popularną formą, że to my jesteśmy odpowiedzialni za to, co publikujemy. Dlaczego upowszechniamy z prędkością światła śpiewające karpie, a prawdziwą sztukę pomijamy? Zdaję sobie sprawę, że nie jest to koncert dla każdego, ale brak talentu Annie Marii Jopek nie można zarzucić.

Tags
Show More

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź również

Close
Close