Amy Macdonald - Under Stars
  • Data premiery:
    17 02 2017
  • Wytwórnia:
    Universal Music LLC
  • Gatunek:
    pop rock, soft rock, folk
  • Single:
    Dream On, Automatic
Najlepsze utwory:
Feed My Fire, Prepare To Fall, Down By The Water, From The Ashes
Najsłabsze utwory:
Never Too Late, The Rise & Fall, The Contender

Trudno uwierzyć, że wielki hit Amy Macdonald This Is the Life ma już 10 lat. Wokalistka w tym czasie jednak nie próżnowała – wydała cztery albumy studyjne i szczególnie w ostatnich latach skupiła się na koncertowaniu. Charakterystyczny wokal razem z gitarowym zacięciem stanowiły dotychczas skuteczną formułę. A na co w takim razie postawiła na swojej  ostatniej płycie Under Stars?

Już na wstępie warto zaznaczyć, że artystka zdecydowanie kontynuuje muzyczną drogę z początków swojej kariery. Nie pomaga nawet zmiana producentów, którzy na swoim koncie mają m.in. współpracę z George’m Ezrą, Florence and The Machine czy Birdy. Najnowszy krążek to sprawdzone folkowe brzmienia wplecione w energiczne rytmy, jak i przejmujące ballady. Kolejna rzecz, która od razu zwraca uwagę to podnosząca na duchu strona liryczna. Kto więc czuje wyraźny spadek motywacji, z albumem Under Stars przekona się, że najwyższa pora wziąć sprawy w swoje ręce!

Na potwierdzenie powyższej tezy, już pierwsze trzy kompozycje to istna kopalnia pozytywnej energii. Singlowy Dream On na wejściu rozkręca całą płytę i szybko wpada w ucho przeciętnego słuchacza. A pobudzający do działania tekst: Żyj dalej i marz dalej! Jestem na szczycie świata i na właściwej drodze – nie pozostawi marzycieli bez nadziei! Tytułowy Under Stars dalej podchwytuje szybkie popowo-rockowe granie. Tym razem Amy wyśpiewuje historię swojej przyjaciółki, która wyjechała do Stanów i tam układa sobie teraz życie. Wokalistka wspiera ją w tym zamierzeniu i podkreśla: Nie martw się, Nadal Cię kochamy, A ty to czujesz nawet będąc tak daleko. Kolejna porywająca tanecznie i tekstowo piosenka to Automatic. Niestety, ale od tego momentu słuchacz odkrywa pewną przewidywalność proponowanych melodii, które w ostatecznym rozrachunku mogą zwyczajnie nudzić. A dorzucając do tego The Rise & Fall oraz The Contender można bezwzględnie poczuć przesyt powtarzalnych historii.

Na szczęście dzięki kolejny pozycjom jest szansa, aby bardziej skupić się na wyjątkowym głosie Amy. Down By The Water, od którego tak naprawdę zaczęła się promocja najnowszego krążka, to już inny rodzaj brzmienia. W miejscu wywołujących dobre samopoczucie kompozycji pojawia się wolniejsza i lekko gospelowa melodia. Wokal artystki podkreśla bardziej rozmarzoną lirykę: Kocham sposób w jaki twoje włosy rozwiewa wiatr, Kocham dotyk twojej skóry na mojej skórze. A kiedy w końcowej partii utworu dołącza chóralna sekcja i mocniejsze brzmienie instrumentów, przepiękna ballada nabiera wyrazistego charakteru. Prepare To Fall zaczyna się dość niepozornie – z początku delikatny śpiew Macdonald wsparty jedynie brzmieniem gitary z sekundy na sekundę przybiera na sile, aż do najistotniejszego momentu. Ballada przemienia się w zapierającą dech w piersiach historię z mocnym przesłaniem: Twoje marzenia, które nie spełniły się, Co się z tobą do cholery stało? (…) Bądź jak ja, Przygotuj się do upadku. Dla kontrastu z powyższymi utworami warto jeszcze posłuchać Never Too Late. Kompozycja przy delikatnych dźwiękach fortepianu i skrzypiec ma za zadanie poruszać. Niestety, ostatecznie całość brzmi banalnie i ckliwie, a głos wokalistki zamiast zachwycać zwyczajnie męczy.

Uwagę z pewnością przykują jeszcze dwa kawałki. Skoczny Feed My Fire, który spokojnie może pretendować do miana kolejnego singla oraz Leap Of Faith ze względu na warstwę liryczną. Inspirowany szkockim referendum niepodległościowym z 2014 roku, podkreśla rolę komunikacji i możliwości wymiany swoich poglądów.

Album Under Stars wywołuje mieszane uczucia. Melodyjność piosenek sprawia, że szybko płynie się przez całość, więc zanim się obejrzymy natrafiamy na ostatnią pozycję From The Ashes. Jednak wymagające ucho wyczuje pewną niezgodność. Kompozycje choć dobre i skrojone na miarę radiowych przebojów, w momencie zakończenia ulatniają się z pamięci. Ratunkiem może się okazać ich wykonanie koncertowe. W końcu Amy Macdonald to jedna z tych wokalistek, których muzyka właśnie na żywo nabiera dodatkowej wartości!

ŚREDNIA OCENA WYBRANYCH REDAKTORÓW

Justyna Rojek
6.9/10
Zuzanna Janicka
6/10
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPo Tytule #22 – Believe
Następny artykułDługoterminowa umowa między Spotify, a Universal podpisana!