Dział PublicystykaRecenzje

Agata Nizińska – niePOKORNA (2018), recenzja Konrada Pruszyńskiego

Debiut na dobrym poziomie.

Znalezione obrazy dla zapytania Agata Nizińska – niePOKORNAAgata Nizińska to osoba, która mogła w świadomości publicznej zapisać się już na kilka sposobów – grała w serialach, występowała na estradach kabaretowych, a 16 marca wydała swój debiutancki album o wymownym tytule – niePOKORNA.  Wydana przez My Music płyta to pełna przyjemnych, pop – soulowych rytmów, w której brakuje jednak ciekawej warstwy tekstualnej.

Album rozpoczyna się jedną z ciekawszych piosenek z całej płyty – Elity. Utwór posiada swoistą klamrę kompozycyjną, którą stanowi coś na kształt fragmentu słuchowiska. Cała piosenka ma dość ciekawy wydźwięk, nawołujący elity, autorytety społeczne, do wzięcia większej odpowiedzialności za losy danej społeczności. Nie ma tu bezpośredniego stwierdzenia o jaką społeczność chodzi, jednak możemy to bez problemu do naszych, polskich realiów dopasować.

Jedną z gorszych kompozycji na niePOKORNEJ jest utwór Mol Dur, który muzycznie zupełnie odstaje od reszty albumu – jest bezpłciowy, nie przykuwa uwagi, wręcz odstręcza swoją cukierkowatością, nie mówiąc już nic o tekście, który wydaje się być nader prymitywny – „Kocham cię w mol, kocham cię w dur. Biała dama i jej czarny król.”

Na szczęście zaraz po Mol Dur następuje odpowiednie przełamanie w postaci W Balona, gdzie Nizińska pokazuje charakter i uświadamia nas o możliwościach drzemiących w jej wokalu. Wartym podkreślenia jest także ciekawa produkcja tego utworu, choć można by to było powiedzieć w zasadzie o całej płycie – chwytliwe rytmy, gitara wykorzystana nie tylko do wygrywania melodii, ale posiadająca także swoją odrębną muzyczną rolę, do tego świetne dęciaki i skrzypki, które raz po raz pokazują się gdzieś w tle, a czasem nawet z tego tła wychodzą, by uwieść słuchacza swoją melodyką.

Na debiutanckiej płycie Agaty Nizińskiej znajdują się też dwa utwory, które rok po roku były polskimi propozycjami do konkursu Eurowizji. Ostatni utwór z tej płyty – Reason, uplasował się w zeszłorocznym konkursie preselekcji na piątym miejscu, natomiast tegoroczna kandydatka Nizińskiej – spokojna ballada Dobro Zło – nie dostała się do grona finałowego. Przyznam, że w kwestii oceny tych dwóch utworów, zgodziłbym się, że pierwsza propozycja jest o wiele lepsza, natomiast wartym pochwały jest też fakt, że dziesięć z dwunastu piosenek z debiutanckiej płyty Agaty Nizińskiej, jest napisana w języku polskim. Oczywiście ważne, żeby te polskie teksty były jak najlepszej jakości, dlatego unikałbym takich opowieści jak chociażby ta z Gdzie Jest Adam, do którego znalezienia „przydałby się miłości radar” czy ten ckliwy zwrot z utworu Chwile, gdzie Nizińska śpiewa, że „ chce na zawsze takie chwile, gdy utulasz do snu”. Jednak sam kierunek, który artystka sobie obrała, jest jak najbardziej słuszny.

Pomimo niedociągnięć i braków w tekstach, trzeba stanowczo podkreślić, że muzycznie niePOKORNA jest naprawdę ciekawa i wiąże duże nadzieje z kolejnymi krokami Nizińskiej na muzycznej scenie. Mam nadzieję, że jej wokalu będzie więcej i więcej, a kompozycje na kolejnych  płytach nie będą odstawały pod kątem produkcji od tych, zgormadzonych na debiucie.

Tags
Show More


Related Articles

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.