7 czerwca w muzyce. Kalendarium All About Music

Dzisiaj świętujemy dzień chemika! … Ale my nie o tym. Mamy dla Was oczywiście kilka krótkich informacji o tym co w muzyce piszczało kilkadziesiąt lat temu. 

1987

Ten dzień okazał ważny w historii fanów David’a Bowiego w Berlinie. Wtedy artysta pojawił się na koncercie w Zachodnim Berlinie dokładnie przed budynkiem Reichstagu. Koncert był o tyle ciekawy, że artysta postanowił zadowolić również artystów z drugiej strony Muru Berlińskiego. Głośniki przy scenie zostały skierowane na Berlin Wschodni, dzięki czemu pod wschodnią granicą muru zgromadziło się równie dużo fanów co po jego drugiej stronie.

 

 

 

 

1958

Pierwsze Happy Birthday powinniśmy zaśpiewać dzisiaj Prince’owi! Powinniśmy, lecz dwa lata temu musieliśmy pożegnać się z artystą. Muzyk urodził się w Minneapollis i już od najmłodszych lat, wraz z pomocą ojca, był wciągany w muzyczny świat. Swój debiut na scenie miał już w wieku 14 lat. Później zmieniając zespoły stawał się coraz większą gwiazdą. W 2004 roku został wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame, a na jego koncie znalazła się nie jedna nagroda. Poza tym krążki autorstwa Prince’a pokrywały się kilkukrotnym złotem, a nawet platyną.

 

 

 

 

1940

Kolejne Happy Birthday należy się Tomowi Jonesowi. Artysta, dzięki któremu takie gatunki jak pop i soul nabrały trochę innego koloru. Przede wszystkim jest ceniony za wspaniały kontakt z publicznością. Z resztą poza muzyką był również prezenterem telewizyjnym i aktorem. Więc jak się okazuje muzyka to tylko jeden z jego talentów. Wszechstronność doprowadziła go do miłości fanów na całym świecie. Wiele osób określa go jako idola, którego można postawić zaraz obok Michaela Jacksona czy Elvisa Presleya. Na jego koncie znajduje się kilkadziesiąt studyjnych albumów i drugie tyle kompilacji oraz albumów koncertowych.