Drugi odcinek najważniejszych utworów roku 2016 wg redakcji All About Music przed Wami. Czas na najważniejszą piętnastkę. Kto wygrał? Który utwór uznaliśmy za najlepszy? Sprawdźcie.

Niezwykle energetyczna propozycja od grupy Organek, czyli Mississippi w Ogniu, być może nie jest okraszona zbyt wyszukanym tekstem, niemniej trzeba przyznać, że jest niezwykle chwytliwą piosenką. Stonowane zwrotki pięknie przełamywane są przez nieco agresywniejsze refreny, dzięki czemu melodia nie jest monotonna. Inną funkcją ów przełamań jest podkreślenie tytułowej frazy, będącej pięknym porównaniem do miłości. Do finalnego sukcesu singla zapewne przyczyniła się nie tylko szata liryczna i muzyczna, ale również niezwykle klimatyczny klip, opowiadający mroczną historię dwojga zakochanych ludzi. Dlatego też fani tego typu wątków w muzyce rockowej z pewnością polubili kompozycję od pierwszego usłyszenia. Michał Szum

Chociaż utwór The Ministry of Defence nie został singlem promującym najnowszy album PJ Harvey, to niewątpliwie zapada głęboko w pamięci. Dla części słuchających tego utworu, treść jego słów będzie przywodzić na myśl współczesną, dokonującą się już apokalipsę, proroctwo z najgorszych wyobrażeń, które znalazło sobie miejsce w pewnej, odległej części świata niedostępnej naszym oczom. Polly Jean Harvey po raz kolejny otwiera wszystkie uśpione zmysły swoich słuchaczy – kreśli obrazy, przywołuje zapachy, rekonstruuje dźwięki. Brytyjka rozmywa też iluzję. Podobnie jak w przypadku całego wydawnictwa, z którego pochodzi The Ministry of Defence, tak też słowa tego utworu dopowiada jego dźwiękowy rewers i cisza umieszczona pomiędzy. Katarzyna Turowicz

Ładunek emocjonalny, jaki niesie ten utwór rozbraja mnie za każdym odsłuchaniem, każdym kolejnym, pierwszym, dziesiątym, setnym… Do tego silny, przenikający wokal i to cudowne pianino. Zdecydowanie najlepsza kompozycja na i tak doskonałym, debiutanckim albumie Ralpha, Morze. Łukasz Mantiuk

Wydany na początku lutego kawałek przerodził się w jeden z najbardziej kontrowersyjnych i szumnych utworów w karierze artystki. Nikt się wtedy nie spodziewał, że będzie przez niego aż taki szum. Społecznie zaangażowane Formation było wprowadzeniem do albumu Lemonade, chociaż po jego wydaniu nikt tak naprawdę nie wiedział, czym ten utwór jest. Kompozycja opowiada o sytuacji w Nowym Orleanie – tekst i teledysk podzielił Amerykanów – czy Beyoncé w tym utworze udzieliła poparcia czarnoskórym, a może nawoływała do agresji wobec policji? Łukasz Mantiuk

Na miejscu 11. naszego zestawienia znalazł się Krzysztof Zalewski z piosenką Miłość Miłość. Kompozycja ta była zwiastunem nowej płyty wokalisty. Promując album Złoto kawałek od razu zyskał rzeszę zwolenników. Nic dziwnego, bo potwierdził tylko dobrą formę Zalewskiego jaką zaserwował nam artysta na Zeligu. Delikatny początek, emocjonalny refren i osobisty tekst – utwór musiał być skazany na sukces. A to cudownie zbudowane napięcie! Zalewski pokazał w tej piosence jaką twórczą drogę na drugim albumie wybiera – a my jesteśmy za! Dodatkowo zainteresowanie wokół kompozycji podniósł teledysk, w którym gościnnie wystąpiła piosenkarka Natalia Przybysz. Klip inspirowany był happeningiem jugosłowiańskiej artystki Mariny Abramovic. Taki komplet (tj. kompozycja wraz z teledyskiem) zapiera dech w piersiach. Brawo! Aleksandra Żeleźnik

Tytułowy utwór z ostatniej płyty wielkiego mistrza Davida Bowiego. Przez lata pokazywał swoje różne oblicza, każde ponadczasowe będzie pamiętane jeszcze przez długie dekady. Kolejne z nich poznaliśmy przy okazji właśnie tego utworu. Blackstar to dziesięciominutowa kompozycja zmieniająca tempa, nastroje, emocje. Każda sekunda wypełniona jest artystycznym obliczem, każdy moment okraszony awangardowym artem. Jeśli to był jeden z ostatnich utworów jakie nagrał, wyobraźcie sobie na co jeszcze było by go stać w przyszłości. Łukasz Jaćkiewicz

Na nowej płycie Nick Cave niechętnie nawiązuje do śmierci syna. Jesus Alone jest jedynym utworem, w którym się do niego bezpośrednio zwraca, balansując na granicy ponurego śpiewu i melorecytacji. Tekst, wykonanie, posępny klimat i muzyka tworzona m.in. przez smyczki i pojedyncze uderzenia w klawisze fortepianu, dają nam przejmującą, niespokojną kompozycję. Znakomite, wywołujące ciarki nagranie. Zuzanna Janicka

Hineni, hineni. Jestem gotów, mój Panie. Być może przeczuwając nadchodzący koniec, Leonard Cohen skomponował ostatni, pożegnalny album, na którym rozlicza się ze swym życiem, swą twórczością… W utworze tytułowym dzieli się swymi gorzkimi refleksjami adresowanymi do Boga – jednocześnie oddając się w Jego opiekę. To wspaniały, dostojny utwór, genialnie skomponowany – instrumenty zredukowane do absolutnego minimum, wszechogarniający, mistyczny chór synagogi Shaar Hashomayim – i co najważniejsze, ten głos… Tak zmęczony, kruchy – lecz jednocześnie niezwykle potężny. Idealne requiem dla „ojca chrzestnego mroku”… Maciej Wojszkun

Do pierwszej dziesiątki najlepszych utworów 2016 roku trafił również Tom Odell z tytułowym singlem swojego drugiego studyjnego albumu, a mianowicie Wrong Crowd. Rytmiczny, utrzymany w niskich basowych rejestrach pierwszy singiel promujący płytę, który na początku kwietnia zeszłego roku narobił wszystkim smaku w oczekiwaniu na cały krążek. Rozwijający swój dynamizm w odpowiednich momentach, z bardzo przyjemną gitarą w kulminacyjnym punkcie. Jednak istnieje jeszcze jedna siła, która przez utwór Wrong Crowd przemówiła do niejednego fana – bardzo dobra warstwa tekstowa, spójna z charakterem docierającym do słuchacza przez brzmienie samej muzyki. Jest to kompozycja, która zdecydowanie najlepiej pokazuje potencjał jaki jeszcze tkwi w młodym Brytyjczyku. Dominika Mrówczyńska

Rear View jest z pewnością utworem, który zostawia po sobie ślad zarówno w głowie jak i sercu słuchacza. Kawałek przepełniony jest emocjami, które można dostrzec zarówno w tekście, muzyce jak i wokalu. Zayn w żaden sposób się w nim nie ograniczał. Może i wokalista nie szaleje ze swoim wokalem, jednak w tym momencie takie manewry są zupełnie zbędny. Tym utworem muzyk udowodnił wszystkim, zarówno swoim fanom jak i przeciwnikom, że stać go na naprawdę wiele i wie, jak tworzyć dobrą muzykę. Szkoda tylko, że piosenka z takim ogromnym potencjałem nie została przez niego wykorzystana. Gdyby Rear View stał się singlem to z pewnością podbiłby listy przebojów na całym świecie. Dariusz Kozera

Fani Beyoncé chyba mogli się spodziewać, że nowy krążek artystki po raz kolejny otrzymają bez żadnych zapowiedzi. I nikt się nie pomylił, jeśli tak obstawił, bowiem pewnego dnia, dostaliśmy bardzo dobrą muzyczną „lemoniadę”. To dość odważna płyta Beyoncé, nowoczesna, ale zarazem bardzo osobista. Muzycznie zaserwowała słuchaczowi podróż po różnorodności gatunkowej, w której ona sama odnajduje się świetnie. A piosenka Freedom jest kwintesencją tego co znajdziemy na tym wydawnictwie. To najlepsza piosenka na krążku, której słuchać można w nieskończoność. Beyoncé i Kendrick Lamar łącząc siły stworzyli udaną kolaboracje z soulowo-rockowych charakterem, która zasługuje na to, aby poznało ją jeszcze większe grono słuchaczy. Łukasz Tworzewski

Za takie utwory pada się przed Alicią Keys na kolana! Mroczniejsze Illusion of Bliss jest jedną z najtrudniejszych w odbiorze piosenek artystki, której pełne pasji, temperamentu i pewnego rozdrażnienia wykonanie uderza w słuchacza całą mocą. Tej kompozycji słucha się ze szczęką znajdującą się w okolicach podłogi. Geniusz. Zuzanna Janicka

Podium naszego zestawienia najlepszych utworów 2016 roku zamyka singiel Lost on You z repertuaru amerykańskiej piosenkarki LP. Prawie 30 milionów odtworzeń teledysku w serwisie YouTube, czołowe miejsca na radiowych listach przebojów, tytuł najczęściej odtwarzanego utworu w polskich stacjach radiowych – to tylko niektóre z osiągnięć tej kompozycji. W czym tkwi jej sukces? Poza tym, że jest to utwór znakomicie dopracowany muzycznie i tekstowo, szczególną rolę odgrywa w nim niezwykle charyzmatyczny wokal LP. Emocjonalność zawarta w głosie Amerykanki jeszcze bardziej potęguje odbiór piosenki. Efekt? Nie sposób pozostać wobec niej obojętnym. Jonatan Paszkiewicz

Najbardziej chwytający za gardło utwór 2016 roku. Cały album Blackstar – lecz w szczególności ten utwór to epitafium jednego z najoryginalniejszych artystów muzyki popularnej. Intrygujący, poruszający, niejednoznaczny, dryfujący w mgławicach jazzu, art rocka, industrialu… czy też rocka gotyckiego? Ain’t that just like him… Podobnie jak sam David Bowie utwór ten wymyka się klasyfikacjom. To po prostu dusza Bowie, zawarcie całej swej esencji w jednym albumie,  nim nadejdzie to co nieuchronne… Maciej Wojszkun

Gdy Rihanna wydała ANTi, cały krążek był szeroko omawiany i komentowany przez prawie wszystkich. Rihanna zachwyciła fanów, niefanów, krytyków i zwykłych zjadaczy chleba. Po kilku miesiącach szum opadł, jednak zostało z nami Love on the Brain. Kompozycja ta szeroko odbije się na karierze Rihanny i być może wyznaczy jej nowy kierunek. Spośród ponad stu piosenek, które Rihanna zaprezentowała w swojej ponad 10-letniej karierze, Love on the Brain jest tą najlepszą i najważniejszą. Czy to wypadek przy pracy, czy taka Rihanna rozwinie skrzyła i zaskoczy nas jeszcze bardziej na kolejnym albumie?

Utwór podbił serca całej redakcji, mieli go w swoich zestawieniach prawie wszyscy, a nad miejscem drugim zyskał 66-punktową przewagę. Pokochali go za równo popowi, jak i ci alternatywni. Każdy w nim odnalazł coś dla siebie. To zdecydowanie najlepszy utwór roku, a i może ostatnich kilku lat. Łukasz Mantiuk

Różnice punktowe

Aby zobrazować wam slay, jaki zaprezentowała Rihanna, prezentujemy Wam TOP 5 punktowo – tak jak na samym początku napisaliśmy, wszystkie utwory znalazły swoje odpowiednie miejsca poprzez punkty. A TOP 5 utworów przedstawiało się tak:

  1. Love on the Brain – 143 punkty
  2. Lazarus – 77 punktów
  3. Lost on You – 59 punktów
  4. Illusion of Bliss – 48 punktów
  5. Freedom – 44 punktów