Dzisiaj przypomnimy nagranie kultowego utworu The Rolling Stones, premierę lwiej miłości i kosmiczne wykonanie Space Oddity.

1965

Dokładnie 53 lata temu w studiu RCA w Hollywood, został nagrany największy przebój The Rolling Stones, czyli (I Can’t Get No) Satisfaction. Utwór przeszedł do historii przede wszystkim ze względu na riff, stanowiący trzon całego dzieła. Podbił on serca nie tylko rzeszy fanów Stones’ów, ale też wpadł w ucho krytykom. Co ciekawe, sławetny riff został napisany przez Keith’a Richards’a … we śnie! Sam Mick Jagger wyznał, że (I Can’t Get No) Satisfaction  miało być zapisem jego frustracji wobec ówczesnego stanu Ameryki, który łudząco przypomina także dzisiejszy obraz Stanów Zjednoczonych. Utwór podbił listy przebojów m.in. w USA, Wielkiej Brytanii, czy Australii. W 2004 roku piosenka zajęła zaszczytne 2 miejsce w zestawieniu The 500 Greatest Songs of All Time, magazynu Rolling Stone.

1994

 Przechodzimy prawie 30 lat do przodu, żeby świętować premierę Can You Feel the Love Tonight  autorstwa Elthon’a John’a. Ballada, jak i wiele innych utworów, zostały skomponowane przez muzyka specjalnie na potrzeby głośnej produkcji Disneya – Króla Lwa. Cała ścieżka dźwiękowa wypełniona jest muzycznymi perełkami, jednak Can You Feel the Love Tonight  zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych i jako jedyne zagościło wysoko na listach przebojów. Utwór zawędrował aż na 4 miejsce w notowaniu US Billboard Top 100 , zdobywając również wysokie noty chociażby we Francji (SNEP charts).  Piosenka, jako singiel sprzedała się w ponad 11 milionowym nakładzie na całym świecie, a co ważniejsze otrzymała prestiżowe wyróżnienia: Oscar’a i Złoty Glob za Najlepszą Piosenkę Oryginalną (Academy Award / Golden Globe Award for Best Original Song), a także nagrodę Grammy (Grammy Award for Best Male Pop Vocal Performance).

2013

 Na koniec przenosimy się na koniec świata i jeszcze dalej, bo aż w galaktyczne przestworza, w których to został nagrany kosmiczny cover hitu David’a Bowie, czyli Space Oddity. Autorem niecodziennego wykonania tego dzieła jest astronauta Chris Hadfield, który nagrał wyjątkowe wideo na pokładzie International Space Station. Spektakularny teledysk z prędkością światła okrążył sieć, a obecnie ma on 40 milionów wyświetleń na platformie YouTube. Warto podkreślić, że był to pierwszy w historii teledysk nakręcony w przestrzeni kosmicznej.  Według mnie ta kompozycja, jak żadna inna zasługiwała na to, by wybrzmieć w galaktycznym bezkresie.

 

Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Damski odpowiednik Baby ('Baby Driver') - nie rozstaje się ze swoimi słuchawkami. Na co dzień uwielbia kadrować rzeczywistość. Jest AF - Anonimową Filmocholiczką. Wychowana na Dire Straits, Pink Floyd, U2, The Police. Oddana twórczości Cohen'a. Fanka OneRepublic, Mumford&Sons, Alabama Shakes, Imagine Dragons, Passenger, The Lumineers, Emeli Sandé, Alicii Keys, Selah Sue, a nawet Harry'ego Styles'a. Kocha muzykę przez pop, reggae, funk, soul, rock po jazz i muzykę klasyczną.
Poprzedni artykułNowy singiel Ne-Yo – Apology
Następny artykułPrzed nami finał Eurowizji 2018!