Dział PublicystykaZestawienia redakcji

To już miesiąc bez Dolores, a mnie wciąż smutno. 10 piosenek The Cranberries, do których warto wracać

How will I make it without you?



Miesiąc temu, 15 stycznia gruchnęła wiadomość, że zmarła Dolores O’Riordan, artystka, wokalistka, piosenkarka, autorka tekstów. Znana głównie z zespołu The Cranberries. Mamy dla Was 10 utworów, które warto poznać, 10 utworów do których warto wracać, 10 utworów, które lubimy. Być może 10 utworów, których nie znacie.

Roses

Conduct

Dwie piosenki, które pochodzą z ostatniego studyjnego albumu zespołu, Roses, z 2012 roku (nie licząc Something Else zawierającego nowe wersje starych przebojów). Są bardzo delikatne i wspaniale eksponują zjawiskowy głos Dolores. Jednocześnie czuć z nich taki pozytywny, spokojny vibe, co jest tylko zmyłką, ponieważ tekst wskazuje na coś zupełnie innnego.

Now that you’ve killed me with your eyes
Why did you push me away?
How will I make it without you?
How will I go on my way? Roses

To właśnie te dwie kompozycje są moimi ulubionymi z tegoż właśnie albumu i bardzo często do nich wracam.

When You’re Gone

Nie byłem wielkim fanem tego utworu, jednak po śmierci artystki nabrał on dla mnie zupełnie nowego znaczenia, szczególnie tekst w refrenie. Nagle piosenka stała się taka inna, świeża, a jednocześnie przygnębiająca i depresyjna. Trafiła na moją dzienną playlistę i jest tam po dziś dzień, co nie zdarza się często.

But I’ll miss you when you’re gone,
That is what I do. Hey, baby!
And it’s going to carry on,
That is what I do. Hey, baby! When You’re Gone

Animal Instinct

The thing that
freaks me out
Is I’ll always be
in doubt
Animal Instinct
Piosenka pochodzi z album Bury The Hatchet z 1999 roku. Jest dosyć mroczna, szczególnie tekstowo. Wydaje się popowa, a jednocześnie bardzo „cranberriesowa„.

Rupture

Why

Piosenka pochodzi z albumu Something Else, o którym wspominałem wcześniej. Krążek ten zawierał 10 starych utworów zespołu w wersjach akustycznych, nagranych na nowo oraz trzy nowe utwory. Te trzy kawałki – The Glory, Rupture oraz Why – jednocześnie stały się ostatnimi nagranymi i wydanymi utworami Dolores za życia. Najbardziej poruszająca i szokująca jest kompozycja Rupture. Jest ona zupełnie inna od tego, z jaką muzyką kojarzony jest zespół. Być może w tym kierunku podążałby nowy album, do którego wydania przygotowywali się?

Why również jest dosyć smutne, jednak już bardziej w klimatach The Cranberries. To ostatni utwór na tym albumie. Ostatnie nuty, z jakimi zostawiła nas Dolores. Utwór został zadedykowany ojcu artystki.

Somewhere in between here and heaven
Somewhere in between where and why
Somewhere in another dimension
I can hear you asking me why
Why?
Why? Why

Niezwykle depresyjne i niepokojące teksty wskazują, że nie działo się dobrze, a choroba afektywna dwubiegunowa, z którą zmagała się artystka dawała o sobie znać.

Just My Imagination

Rok 1999, proste dźwięki, podobne melodie, ten dziwny, a jednocześnie tak nostalgiczny czas w muzyce. Just My Imagination to prosta kompozycja, jednocześnie tak bardzo wpadająca w ucho i nadająca tamtym czasom specjalny wydźwięk. To jednak z kompozycji, którą się po prostu dobrze słucha, śpiewa czy skacze na łóżku na przekór wszystkiemu.

Ode To My Family

Wszyscy znają trzy najważniejsze kawałki zespołu – Dreams, Linger i Zombie. Ode To My Family to prawdopodobnie numer cztery w karierze zespołu. Lekko przyćmiony przez Zombie, ponieważ obie pochodzą z największego albumu zespołu – No Need to Argue.

Salvation

Krążek To the Faithful Departed, rok 1996. Szalony, rockowy utwór, z bardzo mocnym przesłaniem – nie bierzcie narkotyków.

To all those kids with heroin eyes
Don’t do it, don’t do it Salvation

Analyse

Słuchając Analyse będziecie mieli ciągle przeświadczenie, że gdzieś to już słyszeliście. Kompozycja z albumu Wake Up and Smell the Coffee, ostatniego przed bardzo długą przerwą, jest prawie kopią superhitu The Cranberries, Dreams. Ale wciąż jest urocza, wciąż jest świetna i słucha się jej dobrze. Hej, skoro można mieć dwa Dreams, zamiast jednego, to czemu by nie?

I tak, oczywiście warto również pamiętać o Dreams, Linger i Zombie. Ale o tym chyba nie musimy Wam mówić?

Tags
Show More


Łukasz Mantiuk

Wydawca i redaktor naczelny All About Music, na stałe (i z miłości) osiedlony w najpiękniejszym mieście Polski, Gdańsku. Miłośnik mainstremu oraz wszystkiego, co niemainstremowe. Lubi proste rzeczy i eksperymentalne, ciekawe i nudne, nowe i stare. Beyoncé i Marylę Rodowicz, Years & Years ale i Evanescence. Popowo i rockowo, soulowo i elektronicznie.

Related Articles

One Comment

  1. „The Glory” rowniez bardzo mi się podoba. Na „Liście Trójki” jest wysoko, ale mogłoby przebić się na 1-wsze miejsce to mieliby swój „pośmiertny” numer jeden.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.